środa, 31 lipca 2013

Przepraszam nie wiem czy dobrze robię ale rozdział nie będzie dziś napisany ;/ Brak weny ;/ Próbowałam wszystkiego, ale po prostu nie mam jak go napisać ;/ Mam jeden z gorszych dni. ;/ Jutro napiszę 2 dobrze ? :) Na prawdę bardzo przepraszam, wiem że ostatnio zaniedbuje blog, ale to nie moja wina. Jutro napiszę 2 długie rozdziały :) Przepraszam. 

Tomlinsonowa

wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział 157

         ...Kiedy wracaliśmy już do domu zadzwonił telefon. Niall odebrał. 
-Tak słucham. -Powiedział
-Przepraszam, czy pan Niall Horan ? -Niall dał na głośno mówiący dlatego słyszałam wszystko. 
-Tak, a o co chodzi ?
-Dzwonię w sprawie pana Daniela Macías'a. 
-Złapaliście go ?!
-Tak. Siedzi właśnie w areszcie. Trzeba tylko go rozpoznać by wiedzieć na 100%, że złapaliśmy właściwego człowieka. Czy dałby pan radę razem z żoną przyjechać na komisariat za jakąś godzinę ? 
-Tak, naturalnie. 
-Dobrze. Dziękuję bardzo. Miłego dnia. 
-Miłego dnia. -Powiedział Niall odkładając słuchawkę. 
-Nareszcie go złapali ! -Krzyknęłam z pełnią energii i mocno przytuliłam Nialla. 
-Też się cieszę. -Niall się uśmiechnął. 
Szybko wróciliśmy do domu. Poszliśmy do Andzi i Harrego spytać się czy zajmą się przez chwilę Lux. Zgodzili się. Ja i Niall wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na komisariat. Czekaliśmy przez kilka minut na to aż nas zawołają. Strasznie się stresowałam. 
-Nie martw się. -Pocieszał mnie Niall
-Wiem, że muszę to zrobić, ale boję się go zobaczyć. -Powiedziałam patrząc Niallowi prosto w oczy. 
-Nic ci już nie zrobi. Jesteś bezpieczna. -Pocałował mnie w czoło i objął. 
Po chwili zostaliśmy wezwani. Na sali oddzielonej wielkim oknem siedział Daniel. 
-Czy to on ? -Spytał jeden z policjantów
-Tak, to on. -Powiedziałam. Momentalnie w moich oczach pojawiły się łzy. -On nas widzi ?
-Nie. Niech się pani nie obawia. 
Wyszliśmy ze sali w obecności policjanta. On wszystko nam wyjaśnił co teraz ma się dziać. Sprawę przeciwko niemu mieliśmy mieć za miesiąc. Mieliśmy trochę czasu by się do tego przygotować. Po wszystkim wróciliśmy do domu. Zabraliśmy Lux od Harrego i Andzi i poszliśmy do domu. 

_________________
Kochani jedna/jeden z Was spytał/spytała mnie jak się robi zakładki na stronie. Postanowiłam, że jeżeli będziecie chcieli to zrobię filmik jak zrobić takiego bloga jak ja mam. Wystarczą 3 głosy na tak ^^ (Zrobię do tego ankietę.) Jeszcze pewna osoba chciała zobaczyć jak wyglądam. Nie mam czasu by zrobić zdjęcie dlatego też dam jedno ze zdjęć z facebook'a: 
Niezbyt wyraźne ale jednak jest. Jeśli chcecie zobaczyć inne zdjęcia lub mieć mnie w znajomych to podam mojego facebook'a.:
No to chyba tyle :) Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś jeszcze to możecie do mnie napisać lub zadać pytanie w zakładce: Pytania i odpowiedzi. 
PS. Dziękuję za +30 tys. wyświetleń. Bez Was bym tego nie osiągnęła. Dziękuję :)

Tomlinsonowa

poniedziałek, 29 lipca 2013

Rozdział 156

        ...Weszliśmy razem z Lou do sali w której leżała Natalia. W rękach trzymała synka. Chłopiec był prze słodki. Nie płakał lecz śmiał się. Przywitaliśmy się z Natalką. 
-To jak go nazwiecie ? -Spytałam po chwili. 
Louis szepnął Natalii coś do ucha, a po chwili oboje powiedzieli:
-Postanowiliśmy nazwać go Niall.
-Jezu, na prawdę ? -Niall był strasznie ucieszony. 
-Tak Niall, na prawdę. -Powiedziała Natalia. 
Mój ukochany mąż, który ma 19 lat zaczął skakać i piszczeć z radości. To był tak śmieszny widok, że wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Po chwili Niall stanął i udawał (chyba udawał), że myśli. 
-Hmmmm Niall Tomlinson... -Myślał na głos 
-Pasuje. -Powiedział Lou. 
-My też mamy wam coś do powiedzenia.  
-Jestem w ciąży. -Powiedziałam, a Niall mnie objął. 
-Na prawdę ? Gratulacje. -Powiedzieli oboje. 
Siedzieliśmy z nimi jeszcze jakiś czas, a potem ja i Niall pojechaliśmy do domu. Weszliśmy do środka i poszliśmy posprzątać po naszej kolacji. Szczerze mówiąc nie wyszła najgorzej, była całkiem udana. 
-Jestem strasznie zmęczona. -Powiedziałam wchodząc już do sypialni. 
-Ja też. -Powiedział Niall. 
Oboje szybko się przebraliśmy i poszliśmy spać. 
        Następnego dnia obudził mnie dzwonek do drzwi. Niall nadal spał. Poszłam je otworzyć. Była to moja mama i Lux. 
-Cześć kochanie. -Powiedziała wchodząc do środka -Obudziłam was ?
-Nie mamo. -Uśmiechnęłam się i popatrzyłam na Lux -I jak się bawiłaś Lux ?
-Dobze. -Odpowiedziała swoim piskliwym głosikiem. 
Moja mama nie mogła długo zostać dlatego tylko dała mi Lux i poszła. 
-Jesteś głodna ? -Spytałam znowu Lux
-Tak !
-No kto by się tego spodziewał. Ty jesteś zawsze głodna. Masz to po tatusiu. 
-Tak !
Zabrałam małą i postawiłam na ziemi obok jej stoliczka. Zaczęłam przygotowywać jej coś do jedzenia. Po chwili postawiłam jedzonko na stoliczku, a Lux szybko do niego podeszła. 
Poszłam ponownie do kuchni i przygotowałam także jedzenie dla mnie i Nialla. Po chwili chłopak zszedł. 
-Lux ! -Powiedział ucieszony jej widokiem 
-Tatuś ! -Lux zostawiła jedzenie i podbiegła do Nialla. 
Niall zabrał ją na ręce i pocałował w policzek. 
-Jak bawiłaś się u babci i dziadka ? -Spytał
-Dobze. 
-Ona jest rozkoszna. -Niall popatrzył się na mnie, podszedł i pocałował mnie w czoło. 
-No pewnie, że jest. Przecież to nasza córeczka. -Powiedziałam patrząc na małą. 
Zjedliśmy szybko śniadanie, a po nim wybraliśmy się całą rodziną na plac zabaw. Lux poznała tam kilka dzieciaków i wspólnie się z nimi bawiła. 

Tomlinsonowa

Smuteczek ;c

Jest mi smutno ponieważ nie ma ani jednego komentarza pod Rozdziałem 155. Nie wiem czy zaczynam źle pisać czy co. Niema nawet 1 komentarza. Od dziś robimy tak, że jak nie będzie co najmniej 3 komentarzy pod rozdziałem to nie będę pisać kolejnego do punki te 3 komy się nie pojawią. A więc kochane do dzieła. Jeśli będą te 3 komentarze pod 155 to napiszę 156. Nie mam wyjścia. Przepraszam. 

Tomlinsonowa

niedziela, 28 lipca 2013

Rozdział 155

-Na prawdę ? Ja właśnie chciałem powiedzieć, że chcę mieć z tobą drugie dziecko. -Był zachwycony.
-Tylko Niall, to nie koniec. Nie jestem pewna czyje to dziecko: czy twoje czy Daniela.

Niall był trochę smutny lecz jednak utrzymywał uśmiech na twarzy. 
-To nie twoja wina. -Zaczął -Nie ważne czyje to dziecko, i tak będę je kochać. 
-Ale ja wiem, że jeśli okaże się, że to jego dziecko to ty będziesz kochać je mniej niż kochasz na przykład Lux. -Powiedziałam smutna. 
-Zobaczysz jeszcze, okaże się, że to moje dziecko. Wszystko będzie dobrze. -Przytulił mnie mocno i pocałował w czoło. Popatrzył mi prosto w oczy. -Nie martw się, na prawdę wszystko będzie dobrze. Kocham cię. 
-Ja ciebie też Niall. -Uśmiechnęłam się do niego.
Wróciliśmy do naszej romantycznej kolacji.  Po jakiejś godzinie przybiegł do nas Lou. 
-Niall ! -Krzyknął otwierając szybko drzwi
-Co się stało ?! -Spytał przestraszony chłopak
-Natalia rodzi ! Pożyczysz mi swój samochód ?! 
-No pewnie, a gdzie jest twój ? Dobra nie ważne ! Kluczyki wiszą tam gdzie zawsze. 
Lou złapał szybko kluczyki i wybiegł z naszego domu. 
-Może pojedziemy z nimi ? -Spytałam 
-Wiesz, chyba to dobry pomysł. 
Wybiegliśmy za Louisem. On w tej chwili razem z Harrym pomagali Natalii wejść do samochodu. 
-Lou jedziemy z wami. -Oznajmił Niall. 
Usiadłam obok Natalii i trzymałam ją za rękę. Po chwili wyjechaliśmy do szpitala. Kiedy już tam byliśmy Natka wraz z Lou i lekarzami weszła do sali w której miała rodzić. Czekaliśmy z niecierpliwością na wieści. Nie minęło 10 minut, a z sali wyszedł Louis z pomocą lekarza. 
-Co się stało ? -Spytałam. 
-Zemdlał. Może lepiej jak tu zostanie. -Powiedział lekarz i wszedł ponownie do sali. 
-Lou, znowu ? -Louis zemdlał także jak Natalia rodziła bliźniaczki.
-Moja wina ? -Spytał
Usiadłam obok niego. 
-Widziałem główkę i no wiecie. -Tłumaczył się. 
Zaczęłam się śmiać. 
Po 5 minutach wyszedł lekarz. 
-Ma pan syna. Gratuluję. Może pan teraz wejść do żony. -Powiedział do Louisa. 


Tomlinsonowa

sobota, 27 lipca 2013

Przeprosiny

Kochani bardzo was przepraszam, ale znowu nie dam rady napisać rozdziału. Po prostu za 5 minut jadę gdzieś z rodzicami i mam być tam cały dzień, ale jak przyjadę o w miarę normalnej porze to napiszę rozdział. Za to jutro napiszę 2 :) 

Tomlinsonowa

piątek, 26 lipca 2013

Rozdział 154

Dedykacja dla Miki Horan :)


         ...Weszłam do środka i oboje poszliśmy do salonu. Na jego środku był rozłożony mały okrągły stoliczek przykryty czerwonym obrusem. Stół był już nakryty. W kuchni zobaczyłam jedzenie. Niall odsunął jedno z krzeseł i powiedział bym usiadła, a potem je przysunął. Zapalił świeczki i nalał do kieliszków wina. 
-Jesteś może głodna ? -Spytał po chwili. 
-Bardzo. -Odpowiedziałam z uśmiechem. 
Chłopak poszedł do kuchni i przyniósł jakieś danie. 
-To irlandzki przysmak. -Powiedział podając jedzenie. -Mama przesłała mi przepis. -Zaczął się śmiać. 
Kiedy jedzenie było podane zaczęliśmy jeść. Było na prawdę przyjemnie, a jedzenie było wspaniałe. 
-Pyszne. -Powiedziałam kiedy skończyliśmy jeść. 
-Robiłem to pierwszy raz. 
-Ale wyszło wspaniale. 
-To dzięki Louisowi. On mi trochę pomógł. Gdyby nie on to tego danie by nie było. 
-Czemu ? Przecież potrafisz gotować. 
-Tak, ale zapomniałem, że to się gotuje. Lou poczuł jak się przypala i zaczął ratować danie. 
Zaczęłam się śmiać. 
-Mamy pyszny deser. -Powiedział po chwili -I wiesz co ? 
-No co ? 
-To polski przepis ! 
-Nauczyłeś się robić bigosu ? -Powiedziałam przez śmiech. 
-Nieee. To się nazywa: Puszek Becowy. -Próbował powiedzieć nazwę deseru po polsku. 
-Chyba: Puszek Bezowy. -Poprawiłam go. 
-No właśnie. 
-Jest strasznie słodki. 
-Tak jak ty i dlatego go zrobiłem. -Dał mi całusa. 
-Kochany jesteś, ale już ci to mówiłam. 
-Ty też. Nigdy bym nie pomyślał, że moja wakacyjna miłość będzie moją żoną. 
-A ja nie myślałam, że mój idol będzie moim mężem. 
-Muszę ci coś powiedzieć. 
-Ja też muszę. -Pomyślałam, że to najlepsza okazja by powiedzieć mu jedną rzecz. 
-To ty powiedz pierwsza. -Uśmiechnął się. 
-Jestem... jestem w ciąży. 

-Na prawdę ? Ja właśnie chciałem powiedzieć, że chcę mieć z tobą drugie dziecko. -Był zachwycony. 
-Tylko Niall, to nie koniec. Nie jestem pewna czyje to dziecko: czy twoje czy Daniela...

Tomlinsonowa

czwartek, 25 lipca 2013

Wiadomość

Kochani przepraszam Was bardzo, ale nie dam rady napisać dziś rozdziału. Miał być wesoły, a by był smutny. Nie mam humoru. Ale to nie jest wytłumaczenie. Może lepiej będzie jak napisze prawdę: Nie napiszę rozdziału ponieważ jestem w żałobie. Przykro mi, postaram się ogarnąć i napisać rozdział jutro. Jeszcze raz przepraszam. 

Tomlinsonowa

środa, 24 lipca 2013

Rozdział 153

        ...Strasznie mi się nudziło. Miałam ochotę wyjść gdzieś na miasto, ale nie mogłam ponieważ Daniel był ciągle na wolności. Na podwórku zobaczyłam Natalkę z dzieciakami. Podeszłam do nich. 
-Hej Natalka, cześć dzieciaki. -Powiedziałam po chwili
-Cześć ciociu. -Powiedziały razem dziewczynki. 
-Cześć. -Powiedziała Natka z uśmiechem. 
-Co tam porabiasz ?-Spytałam 
-Pilnuje dzieciaków. Miał się nimi zająć Lou, ale poszedł do Nialla.
-Serio ? Może mu pomaga. 
-W czym ?
-Niall ma mi zrobić dziś jakąś niespodziankę. 
-Ahaa, tak. Lou o tym mówił. 
-Serio ? Co mówił ?
-W sumie nic takiego. Mówił tylko, że na pewno będziesz zachwycona. 
-Zobaczymy. Coś ci jest ? Nie jesteś dziś chyba w sosie.
-A głowa mnie trochę boli, ale to pewnie od tego słońca. 
-To idź do domu. Ja zajmę się dzieciakami. Połóż się, przykryj i śpij. Na pewno przejdzie. 
-Jesteś kochana. 
-Hehe dzięki, no dobra idź już. Nie martw się nic im nie będzie. -Poczekałam aż odejdzie kilka kroków- To w co się bawimy ?
-W chowanego ! -Krzyknęła Lucy
-Nie ! W berka ! -Sprzeciwiła się Agnes
-Tak, tak w berka ! 
-Ciociu pobawisz się z nami ?
-No pewnie. 
Dziewczynki zaczęły uciekać, a ja zaczęłam je gonić. Były na prawdę szybkie. Na szczęście udało mi się je dogonić. Świetnie się z nimi bawiłam. Dziewczynki na prawdę były prze kochane. Kiedy zobaczyłam na zegarek była jakaś 15:09. Szybko zleciał nam czas. Odprowadziłam je do domu i poszłam się przebrać. Około 17:00 poszłam zadzwonić do drzwi swojego domu by spytać się czy to już. Niall powiedział, ze przyszłam w samą porę. 

_____________
Przepraszam Was kochani, ale nie miałam dziś weny. Postaram się by kolejny rozdział był świetny :)

Tomlinsonowa

wtorek, 23 lipca 2013

Rozdział 152

       ...Następnego dnia obudził mnie dzwonek do drzwi. Nialla nie było już w łóżku od jakiegoś czasu ponieważ jego miejsce było zimne. Strasznie nie chciało mi się wstawać. Po chwili do sypialni wszedł Niall. 
-Nie śpisz już ? -Spytał z uśmiechem 
-Nie, przed chwilą się obudziłam. Kto to był ? -Spytałam z zainteresowaniem. 
-Twoja mama przyszła po Lux, a to oznacza, że mamy cały dzień dla siebie. 
Uśmiechnęłam się do niego, a on wszedł na łóżko. 
-Zrobić ci śniadanko ? -Spytał całując mnie jak zawsze w czoło. 
-Poproszę. 
-A co chcesz ?
-Wszystko jedno. To co zrobisz będzie mi smakować. 
-Okej, to czekaj tu ja zaraz przyniosę ci śniadanko moja księżniczko. 
Chłopak znowu pocałował mnie w czoło i poszedł do kuchni. Siedziałam na łóżku i czekałam aż w końcu przyjdzie. Po jakiś 20 minutach przyszedł z naleśnikami. 
Zjedliśmy je razem. Były na prawdę pyszne. 
-To jakie plany na dziś ? -Spytałam kiedy zjedliśmy. 
-Zrobię ci niespodziankę dziś wieczorem. 
-Och już nie mogę się doczekać. 
-Teraz jeśli pozwolisz ja zacznę przygotowywać tą niespodziankę, a ty pójdziesz do jakiejś przyjaciółki. 
-Dobrze. Tylko się przebiorę i zabiorę coś do przebrania na tą niespodziankę. 
Poszłam do garderoby i zaczęłam się przebierać, a potem poszłam do toalety się umyć. Potem tak jak mówiłam poszłam do przyjaciółki którą była Kamilka. Zadzwoniłam do drzwi, a w tej chwili wyleciał z nich Zayn z walizkami. 
-Zayn ? Co ty robisz ? -Spytałam śmiejąc się z niego. 
-Kamila wyrzuciła mnie z domu... -Powiedział nieśmiało
-Co zrobiłeś tym razem ? 
-Spytała jak wygląda....
-Co odpowiedziałeś ?
-Chciała szczerze więc powiedziałem, że: dupa jej urosła, a cycki zmalały....
-Zayn... serio ? 
-No chciała szczerze. 
-Czegoś takiego się nie mówi dziewczyną, a zwłaszcza jej.
-Wiem, chciałem przeprosić, ale nie udało mi się. 
-Przyjdź do niej z kwiatami i powiedz, że chcesz by została twoją żoną, to poprawi jej humor. 
-Tak sądzisz ?
-No pewnie. Chyba, że nie chcesz jeszcze za nią wychodzić, ale według mnie to najwyższy czas, jesteście zaręczeni od półtora roku. 
-Chcę, bardzo chcę, ale nie wiem czy się zgodzi.
-Zgodzi, zobaczysz. 
-Masz rację, powinienem był to zrobić już dawno temu. 
-Idź do niej tygrysie. -Powiedziałam i zaczęłam się śmiać. 
Zayn poszedł po kwiaty, a po chwili zaczął dzwonić do drzwi. Kiedy Kamila je otworzyła uklęknął dał jej kwiaty i powiedział: ,,Chcę byś została panią Malik, zgadzasz się na to ?''. Kamila była zachwycona, od razu przytuliła Zayna i powiedziała ,,Tak ! Tak chcę ! ''. Uroczy widok. Poszłam pod altankę i usiadłam w środku niej. Podparłam się łokciami i zaczęłam myśleć. 

Tomlinsonowa

poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 151

      ...Zabrałam małą na ręce i zeszłam szybko do salonu gdzie siedzieli moi rodzice. 
-Mamo, tato, co wy tu robicie ? -Spytałam przytulając ich 
-Niall po nas zadzwonił. -Powiedział mój tata. 
-Niall ?
-No tak ja. Zadzwoniłem wtedy kiedy straciłaś pamięć, myślałem, że oni pomogę mi ci ją przywrócić. -Powiedział siadając na sofie. 
-Czyli, że mamy rozumieć, że wszystko już jest dobrze ? -Spytała mama. 
-Tak, tak naturalnie. To wszystko dzięki Louisowi i kreskówką. -Zaśmiał się chłopak
-Co ma piernik do wiatraka ?
-Ymmm... no wie pani.... -Niall chyba nie chciał powiedzieć, że dostałam patelnią. 
-Jaka pani ? Kochany tyle razy ci już mówiłam, że masz mi mówić mamo. -Niall się zaśmiał. 
-Wie pan... mama, że Lux już mówi ? -Chłopak szybko zmienił temat. 
-Na prawdę ? O jejku, Lux powiedz coś. 
-Lux, powiedz ,,mama''. -Powiedziałam do małej.
-Mama. -Powtórzyła słodko.
-Brawo. -Moi rodzice byli zachwyceni. 
-Skoro mowa o Lux to mamy coś dla niej. -Tata wyciągnął jakomś paczkę.
Lux dostała różowego misia i prześliczną białą sukieneczkę na lato. 
-Powiedz ,,dziękuję'' Lux. -Powiedział po chwili Niall
-Kuję. -Odpowiedziała malutka. 
Mama wzięła ją na ręce i zaczęła się z nią bawić, ja i Niall przyglądaliśmy się im dokładnie. To był taki uroczy widok. Roześmiana buźka Lux i roześmiana buzia jej babci. Szybko zrobiłam im zdjęcie i wrzuciłam na Twittera z napisem ,,Moja mama i Lux bawią się tak jakby były w tym samym wieku, słodki widok ^^''.  Na prawdę obie uroczo wyszły. 
-To co, zatrzymacie się u nas, prawda ? -Spytałam. 
-Mamy wynajęty hotel niedaleko stąd. Nie będziemy wam przeszkadzać. -Powiedzieli razem
-Ale wy nie przeszkadzacie. Bardzo miło jest was gościć. -Niall trochę się zasmucił słysząc ich odpowiedź. Na prawdę bardzo ich polubił. 
-Jesteś kochany, ale na prawdę według nas tak będzie dalej. -Mama się uśmiechnęła
-A na ile planujecie zostać ?
-Na jakiś tydzień. Jeśli pozwolicie to czy będziemy mogli brać do siebie Lux, chcielibyśmy spędzić z nią trochę czasu, a wy sobie odpoczniecie. 
-Oczywiście mamo. -Powiedziałam bardzo radośnie. 
-To może jutro ? Wy pójdziecie do jakiejś restauracji i miło spędzicie dzień ?
Popatrzyłam na Nialla, a on się uśmiechnął. Zgodziliśmy się. Rodzice siedzieli u nas do jakiejś 21:30, a potem pożegnali się z nami i oznajmili, że przyjadą jutro po małą około 10:00. Poszłam położyć Lux spać, a Niall poszedł odprowadzić rodziców. Byłam trochę zmęczona dlatego też kiedy położyłam spać Lux poszłam do sypialni i położyłam się na łóżku. Niall po chwili do mnie doszedł i po chwili oboje zasnęliśmy. 

Tomlinsonowa 

niedziela, 21 lipca 2013

Rozdział 150

        ...Następnego dnia obudziłam się około 10:12. Byłam przytulona do torsu Nialla. Chłopak już nie spał tylko patrzył na mnie. 
-Cześć kochanie. -Powiedział po cichu i pocałował mnie w czoło. 
-Cześć. -Odpowiedziałam przecierając oczy. -Od dawna nie śpisz ?
-Od jakiś 2 godzin, ale nie chciałem cię budzić dlatego się nie ruszałem. 
-Jesteś kochany. -Chłopak słodko się uśmiechnął. -Co chcesz na śniadanie ?
-Hmmmm, niech pomyślę... na ciebie. 
Nie wiedziałam co odpowiedzieć, nie miałam ochoty na..., ale nie chciałam mu tego powiedzieć. 
-Niall, ja jeszcze... niedawno... -Próbowałam coś wymyślić. 
-Rozumiem. Jeszcze nie pora. 
-Tak... przepraszam. 
-Ale nie masz za co. Dobra wracając do pytania: mam ochotę na jajecznicę. 
-Kocham cię. -Powiedziałam wstając z łóżka. 
-Ja ciebie bardziej. 
-Nieee. Bo ja. 
-Nieee. Możemy się założyć. 
-Dobra. -Podeszłam do niego i podałam mu rękę na znak, że przyjmuję zakład, a on pociągnął mnie na siebie i zaczął całować. Zrobiliśmy to. 
Kiedy leżeliśmy już obok siebie i patrzyliśmy sobie prosto w oczy usłyszałam płacz Lux. Szybko ubrałam na siebie pierwszą lepszą rzecz, którą znalazłam na ziemi i poszłam do jej pokoju. Tą rzeczą była koszulka Nialla. Malutka była głodna. Zabrałam ją do jadalni i nakarmiłam. 
-Ma twoje oczy. -Powiedział podchodząc do mnie Niall. 
-A po tobie apetyt. -Odpowiedziałam, a Niall zaczął się śmiać. 
-Ubrudziła się. 
-Ty tak jesz mój bigos. 
-Bo jest pyszny. 
-To też jej tak smakuje. 
-A kto ją umyje ?
-Zgadnij. 
-No dobra. Ale następnym razem ty. 
-Hehe ok. 
-Ale ja ją będę kąpał pierwszy raz. Jak ciebie nie było robiła to Andzia. 
-Nie martw się Niall, pomogę ci. 
Zabraliśmy małą i poszliśmy do toalety. Trochę pobawiliśmy się przy jej kąpieli. 
Malutka wyglądała rozkosznie. 
-Udała nam się. -Powiedział Niall patrząc na nią z uśmiechem 
-No pewnie, że tak. 
Po chwili ktoś zadzwonił do drzwi. Niall poszedł je otworzyć, a ja otarłam Lux z wody i uczesałam jej włoski. Zabrałam ją także do pokoju i zaczęłam szukać dla niej ubranek. Po chwili była już gotowa. 
Niall przyszedł do pokoju i oznajmił mi, że przyjechali moi rodzice. 


Tomlinsonowa



sobota, 20 lipca 2013

Aktualizacja Bohaterów

(Pinki) Beata Królikowska-Horan: wiek-19 lat.
1/4 Sweet Sisters
Ulubiony kolor- Czerwony.
Ma 165 cm wzrostu i niebieskie oczy.
Żona Nialla Horana.
Dzieci- Lux
Polka





(Nialler) Niall Horan: wiek- 19 lat
1/5 One Direction
Ulubiony kolor- Zielony
Ma 171 cm wzrostu i mocno niebieskie oczy.
Mąż Beaty Królikowskiej-Horan
Dzieci- Lux
Irlandczyk




Lux Horan: Wiek- 1 rok
Ma niebieskie oczy
Dziecko Beaty i Nialla Horan
Pół Polka pół Irlandka 







(Lou) Louis Tomlinson: Wiek- 22 lat
1/5 One Direction
Ulubiony Kolor- Czerwony
Ma 175 cm wzrostu i niebiesko-zielone oczy.
Mąż Natalii Czajkowskiej-Tomlinson
Dzieci- Lucy i Agnes
Brytyjczyk





(Nati) Natalia Czajkowska-Tomlinson: Wiek- 22 lat
Ulubiony Kolor- Niebieski
Ma 170 cm wzrostu i niebieskie oczy.
Żona Louisa Tomlinsona
Dzieci- Lucy i Agnes
Brytyjka




Lucy i Agnes Tomlinson: Wiek 3 latka.
Ulubione kolory: Różowy 
Lucy ma niebieskie oczy, a Agnes niebiesko-zielone
Są córeczkami Louisa i Natalii Tomlinson
Brytyjki 





(Hazza) Harry Styles: Wiek- 21 lat
1/5 One Direction
Ulubiony Kolor- Różowy
Ma 178 cm wzrostu i zielone oczy
Mąż Angeliki Trainor-Styles
Dzieci- Darcy
Brytyjczyk





(Andzia) Angelika Trainor-Styles: Wiek 19 lat
Ulubiony Kolor- Czerwony
Ma 168 cm wzrostu i brązowe oczy.
Żona Harrego Stylesa
Dzieci- Darcy
Brytyjka





Darcy Styles: Wiek- półtora roku 
Ma wielkie mocno zielone oczka.
Córeczka Angeliki i Harrego Styles
Brytyjka





Zayn Malik: Wiek- 21 lat
1/5 One Direction
Ulubiony Kolor- Niebieski
Ma 175 cm wzrostu i jasnobrązowe oczy
Narzeczony Kamili Wiorek
Dzieci- Brak
Brytyjczyk





Kamila Wiorek: Wiek 19 lat
Ulubiony Kolor- Fioletowy
Ma 166 cm wzrostu i mocno niebieskie oczy
Narzeczona Zayna Malika
Dzieci- Brak
Polka





(Li) Liam Payne: Wiek- 22 lat
1/5 One Direction
Ulubiony Kolor- Fioletowy
Ma 178 cm wzrostu i ciemnobrązowe oczy
Chłopak Alex Horan
Dzieci- Brak
Brytyjczyk





(Al) Alex Horan: Wiek- 19 lat
Ulubiony Kolor- Pomarańczowy
Ma 169cm wzrostu i błękitne oczy
Dziewczyna Liama Payne
Dzieci- Brak
Francuzko-Amerykanka 





(Just) Justin Bieber: Wiek- 22 lat
Piosenkarz
Ulubiony Kolor- Niebieski
Ma 173 cm wzrostu i brązowe oczy
Narzeczony Ness Maxwell
Dzieci- Peyton
Kanadyjczyk





Ness Maxwell: Wiek- 21 lat
Ulubiony Kolor- Niebieski
Ma 173 cm wzrostu i brązowo-zielone oczy
Narzeczona Justina Biebera
Dzieci- Peyton 
Brytyjka





Peyton Bieber : Wiek- 1 rok i 3 miesiące 
Ma niebieskie oczy
Dziecko Ness i Justina Bieber
Pół Brytyjka pół Kanadyjka 






Adam Nowak: Wiek- 22 lat
Ulubiony Kolor- Czarny
Ma 176 cm wzrostu i czarne oczy
Chłopak Amelii Rainbow
Dzieci- Brak
Brytyjczyk





(Pony) Amelia Rainbow: Wiek- 20 lat
1/4 Sweet Sisters
Ulubiony Kolor- Tęczowy
Ma 167cm wzrostu i błękitne oczy
Dziewczyna Adama Nowaka
Dzieci- Brak
Hiszpanka





(Mary) Victoria Cupcake: Wiek- 21 lat
1/4 Sweet Sisters
Ulubiony Kolor- Miętowy
Ma 174cm wzrostu i zielono-niebieskie oczy
Dziewczyna Taylora Lautnera
Dzieci- Brak
Francuzka





(Tay) Taylor Lautner: Wiek- 22 lat
Aktor
Ma 179 cm wzrostu i czarne oczy
Chłopak Victorii Cupcake
Dzieci- Brak
Amerykanin





(Green) Melinda Baever: Wiek- 21 lat
1/4 Sweet Sisters
Ulubiony Kolor- Zielony
Ma 176 cm wzrostu i brązowe oczy
Dziewczyna Michała Gawła
Dzieci- Brak
Holenderka





(Misiu) Michał Gaweł: Wiek- 21 lat
Ulubiony Kolor- Koralowy 
Ma 177 cm wzrostu i niebieskie oczy
Chłopak Melindy Baever
Dzieci- Brak
Polak