niedziela, 14 lipca 2013

Rozdział 143

+18. Nie odpowiadam za zrytą banie. Przed przeczytaniem puśćcie sobie piosenkę Justina Biebera: Lolly. Przy niej pisałam ten rozdział. (LINK DO LOLLY)

      ...Chłopak popchnął z całą siłą drzwi które uderzyły w ścianę i położył mnie na podłodze obok dużego łóżka. W pokoju panował mrok. Chłopak podszedł do mnie ja jednak starałam się zwiększyć dystans między nami.
-Zabawa w kotka i myszkę ? -Spytał z uśmiechem
Dotknęłam plecami drewnianego oparcia łózka. W tej chwili chłopak pojawił się przede mną znikąd. Zaczął całować moją szyję. Zaczął błądzić rękami po ciele. Zbliżył się do mojej linii szczęki. Jego prawa dłoń zaczęła jeździć po udzie. Lewa natomiast zatopił w moich włosach. Jego wargi przykleiły się do moich. Zaczęłam się nerwowo wyrywać. Jego pocałunki były pełne namiętności, pożądania i zachłanności. Daniel ściągnął mi obcasy, było słychać tylko ich stukot o podłogę. Po chwili chłopak odkleił się ode mnie zadrapując najprawdopodobniej przez przypadek moją rękę. Poczułam wielką ulgę. Nie minęła chwila, a w pokoju zapanowała jasność. Zakryłam oczy, reagując na gwałtowne pojawienie się światła. Powoli zaczęłam je odkrywać. Rozglądnęłam się po pokoju. Zobaczyłam nade mną ogromne lustro. Podparłam się łokciami i usiadłam na łóżku. Nie wiem dlaczego to zrobiłam. Gdzieś w głębi duszy czułam, że nic mi już nie grozi. Na przeciwko mnie zobaczyłam różne przymocowania z drewna na ścianie. Na nich były przywieszone były rózgi, pejcze, szpicruty i kajdanki. Łóżko było ogromne. Stało pomiędzy dwoma szafkami nocnymi z szufladami. Spojrzałam ponownie w górę. Na swoje odbicie. Zobaczyłam przestraszoną i przerażoną dziewczynę na środku łóżka. Na jej twarzy był rozmazany makijaż, a oczy były zaczerwienione od płaczu. To byłam ja. Przestraszyłam się tego odbicia. Spuściłam głowę. Dopiero teraz ujrzałam po prawej, na ścianie kraty, a do nich przyczepionych kolejnych kilka par kajdanek. Cofnęłam się na łóżku tak, że dotykałam ramy. Daniel przekręcił oczami i zaczął podchodzić do mnie. Położyłam się i zwinęłam w kłębek. Poczułam jak kładzie się obok mnie, a jego ręka znalazła się na moim brzuchu. Chłopak zaczął całować moją szyję i schodził do obojczyków.
-Ty jesteś chory. -Powiedziałam odsuwając się od niego.
Daniel tylko się zaśmiał. Zaczął zjeżdżać w dół, ale przeszkadzała mu moja sukienka. Usłyszałam jak różowy materiał pęka pod wpływem dużych i silnych rąk bruneta. Sukienka była cała podarta. Chłopak zaczął zsuwać ją ze mnie. Stałam się coraz bardziej nerwowa i zaczęłam się wiercić. Daniel jednak był zbyt silny jak dla mnie. Teraz byłam przed nim tylko w bieliźnie. Chłopak nie przerywał całowania mnie. Zaczął rozpinać sobie koszulę, która po chwili wylądowała na ziemi obok łóżka. Rozpiął także pasek, który poszedł w ślady koszuli. Ściągnął także buty, skarpetki i spodnie. Został w samych bokserkach. Nagle nastąpił niesamowity zwrot akcji. Chłopak puścił mnie ze swoich objęć i gdzieś poszedł. Owinęłam się w kołdrę i zerwałam się z łóżka. Pobiegłam do drzwi. Były zamknięte. Nagle zaczęła ruszać się klamka. Wystraszyłam się i pobiegłam z powrotem na łóżko.
-Grzeczna dziewczynka. -Powiedział zamykając za sobą drzwi.
W jego ręce dostrzegłam czarny materiał.
-Co.. co to ?... -Spytałam ze strachem w głosie.
-Coś dla ciebie. -Odpowiedział podchodząc bliżej.
Po chwili nie widziałam już nic. Daniel założył mi opaskę na głowę i związał ją z tyłu.  Usłyszałam jak szuflada zostaje otwarta i po chwili zamknięta.
-Daj dłonie. -Usłyszałam. Nie chciałam tego zrobić. -Dawaj je ! -Krzyknął
Zrobiłam to. Chłopak skuł je kajdankami i przyczepił do łóżka. Daniel znowu odszedł, a po chwili wrócił. Znowu poczułam jak wchodzi na łóżko.
-To...żebyś była ciszej. Otwórz buzię. -Rozkazał, a ja bez żadnego sprzeciwu otworzyłam usta, by zaraz po tym znalazła się w nich kulka do kneblowania. Związał mi ją z tyłu głowy tak jak opaskę.
Nie mogłam teraz ruszać rękami, mówić i nic nie widziałam. Poczułam coś zimnego między piersiami. Domyśliłam się, że to nożyczki, ponieważ biustonosz został przecięty w kilku miejscach. Teraz byłam tylko w dolnej części bielizny.
-Spokojnie, to tylko szpicruta kochanie. -powiedział łagodnym głosem.
Nie mogłam nic powiedzieć, nic zobaczyć. Mogłam tylko czuć. Daniel jeździł szpicrutą po moim brzuchu i w okół moich piersi. Nagle poczułam ból w okół sutka. Zaczęłam się wić, ale brunet mnie przytrzymał.
-Pamiętaj Beatko: Ból jest tylko w twojej psychice. Musisz nad nim zapanować. -Powiedział.
Chciałam coś powiedzieć, ale kulka mi to uniemożliwiała. Znowu wodził szpicrutą po moim ciele. Teraz dostałam pejczem w stopę. Tylko nogi nie były skute i przywiązane do czegokolwiek dlatego też zaczęłam nimi nerwowo ruszać.
-Nie wolno uciekać. -Powiedział łagodnie
Zaczął masować moje piersi wodząc językiem w okół nich. Zbliżył się do sutków, które już stwardniały pod wcześniejszym dotykiem szpicruty. Wiłam się pod pieszczeniem moich piersi przez chłopaka. Nagle przestał. Odpiął mi ręce z kraty i zaprowadził na sam środek pokoju.
-Grzeczna dziewczynka, a teraz rączki do góry. -Rozkazał
Posłusznie podniosłam ręce nad głowę, tylko po to, by ponownie zostać przykutą, lecz tym razem do sufitu. Przed oczami miałam pokój, w którym stałam i przelatywałam pamięcią każdy kąt i każdy skrawek, przypominając sobie czy coś, poza lustrem nad łóżkiem też było na suficie. Znowu poczułam jak wodzi szpicrutą po ciele. Słyszałam jego kroki. Obchodził mnie dookoła. Zahaczył palcem o gumkę moich majtek i pociągnął w dół.
-Podnieś nogi. -Niechętnie zrobiłam to co kazał. Robiłam wszystko ponieważ bałam się jago krzyku, jego kar. -Też jestem już nagi. Spokojnie.
Poczułam jak uderza pejczem w mój prawy pośladek. Zrobił to tak mocno, że z mojego oka poleciała łza. Chciałam powiedzieć by przestał, próbowałam to zrobić lecz z moich ust wydobywały się tylko nieczyste dźwięki zakłócone przez kulkę. Uderzył mnie znowu w pośladek, potem w moją...kobiecość. Łzy leciały mi nieustannie. Dławiłam się już nimi, lecz chłopak się tym nie przejmował.
-Cii.. -Szepnął mi do ucha
Znowu poczułam ból. Jednak nie w jednym miejscu. Rozłożony w kilku miejscach. Do gry wszedł pejcz. Zaczął przeciągać szpicrutą po mojej wilgotnej już kobiecości. Chłopak delikatnie popchnął szpicrutę w moją pochwę. Moje ciało przeszedł dreszcz. Zaczął ruszać szpicrutą coraz szybciej. Zaczęłam się wić. Moje ciało jak i umysł wirowały. Chłopak wyciągnął ze mnie szpicrutę. Poczułam zimny oddech na swoim ramieniu. Po chwili moje ręce zostały uwolnione. Chciałam uciec lecz chłopak mnie przytrzymał.
-Nie ładnie moja droga. -Powiedział surowo.
Znów zostałam zaprowadzona na łóżko i przykuta. Ponownie usłyszałam otwieranie i zamykanie szuflady. Wystraszyłam się. Coś zaczęło wibrować. Był to wibrator. Zaczęłam kręcić głową próbując zwrócić uwagę Daniela by tego nie robił. Było za późno. Włożył włączony wibrator w moją pochwę. Ponownie zaczęłam się wić. Myślałam, że urwę kajdanki, jednak na marne. Już miałam dojść gdy wyciągnął go ze mnie. Zaczął całować mój brzuch, schodząc niżej i niżej. Doszedł do mojej kobiecości. Włożył we mnie dwa palce i zaczął nimi szybko poruszać. Przy tym całował namiętnie moją łechtaczkę. Wszystkie moje mięśnie się naprężyły, a ja wygięłam się w łuk. Zlizał wszystkie moje soki.
-Teraz ja. -Usłyszałam go.
Wbił się we mnie szybko i gwałtownie. Nie oszczędzał mi bólu. Próbowałam krzyczeć. Moje łzy leciały strumieniami, a ja stałam się cała czerwona. Czułam to. Robił to szybko i płynnie. Za każdym punktem ocierał się o mój punkt G. Chciałam szczytować gdy szepnął mi do ucha:
-Masz jeszcze nie szczytować, inaczej cię ukarzę.
Moje ciało przeszedł chłód. Nie mogłam zapanować nad orgazmem. Znowu moje mięśnie się spięły. Daniel zrobił kilka ostatnich, mocnych pchnięć i też dostał orgazmu. Opadł na mnie i powiedział:
-Nie myśl, że ta kara cię ominie słońce.
Wyszedł ze mnie i znów zaciągnął na środek pokoju. Robił to siłą ponieważ sprzeciwiałam się i trzymałam mocno ramy łóżka. Kiedy to zrobił automatycznie podniosłam ręce do góry. Nawet nie wiem dlaczego. Przypiął mnie do sufitu.
-Zaraz wracam. -Szepnął mi do ucha i pocałował w ramie.
Po jakimś czasie wrócił. Moje ciało przeszedł dreszcz. Jeździł kostkami lodu po moim ciele. W końcu pod wpływem ciepła mojej skóry kostki się rozpuściły. Odpiął mnie z sufitu i zaciągnął na łóżko. Popchnął mnie na nie tak, że się o nie oparłam i byłam wystawiona pupą do Daniela. Zaczął wkładać we mnie kulki gejszy. Gdy to zrobił wyprostował mnie. Było mi nie wygodnie, przynajmniej nie komfortowo. Chłopak pociągnął mnie za włosy i zaciągnął na środek pokoju. Wyjął mi kulkę z ust. Zaczęłam szybko oddychać.
-Ach moja droga. -Powiedział po chwili
Wpił się we mnie łapczywie. Zaczął całować, a ręką dotykał mojej kobiecości. Nagle wbił się we mnie. Znowu mocno i szybko. Robił to mocniej niż za poprzednim razem. Zaczęłam krzyczeć z bólu.
-O tak, chciałem to usłyszeć. -Wyszeptał.
Nagle poczułam, że z mojej pochwy leci krew. Chłopak się tym jednak nie przejmował. Ból był nie do zniesienia. Chłopak odpiął mnie z sufitu. Ściągnął mi także opaskę. Upadłam na podłogę. Zobaczyłam ile w okół mnie jest krwi. Przestraszyłam się. Byłam w niej praktycznie cała zamoczona. 
-Otwórz buzię. -Powiedział spokojnie
-Daniel, proszę, nie...-Mówiłam zasłaniając usta.
Nie słuchał mnie. Siłą otworzył moją buzię i wsadził do niej swojego członka. Zaczął poruszać się szybko i rytmicznie. Dławiłam się, ale on nie przestawał się ruszać. W końcu się zatrzymał, lecz złapał mnie za głowę i nią zaczął poruszać. Kilka ostatnich głębokich pchnięć i jego sperma znalazła się w moich ustach. Miałam ochotę zwymiotować mu prosto w twarz. Kazał mi to połknąć. Zrobiłam to.... Chłopak zostawił mnie samą. Odszedł. Po chwili zwymiotowałam. To było takie ohydne. Z wycieczenia zemdlałam. 

_________________________
Witam Was kochani po tych długich dwóch tygodniach. Niestety we Wiciach nie było internetu przez pierwszy tydzień. W drugi postanowiłam sobie zrobić wakacje. Mam nadzieję, że nie macie do mnie o to żalu. Mam też nadzieję, że Ci którzy czytali mojego bloga nie zapomnieli o nim i że będę mieć tych samych czytelników, a nawet kilku więcej. Po tych dwóch tygodniach wakacji jestem wypoczęta i gotowa do dalszej ,,pracy''. Co do innych blogów: Na nadprzyrodzonej rozdział pojawi się tak jak zawsze w piątek, natomiast na ,,A wszystko zaczęło się od chatu...'' kolejny rozdział pojawi się jutro ponieważ jutro jest poniedziałek, a jak pewnie wiecie na tym blogu rozdziały pojawiają się w poniedziałki, środy i piątki. Tak też będą pojawiały się teraz. 

Tomlinsonowa

5 komentarzy:

  1. OMG !!! TEGO SIĘ NIE SPODZIEWAŁAM !!! GENIALNE !!! CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA NEXTA !!! /ASIK

    OdpowiedzUsuń
  2. Omg, świetne! Tego się nie spodziewałam... Czekam na NN :)

    OdpowiedzUsuń
  3. TO BYŁO OHYDNE...XD
    DANIEL TO JAKIŚ CHORY PSYYYYYYYYCHOL @.@
    A ROZDZIAŁ GENIALNY !!!
    CIESZĘ SIĘ, ŻE WRÓCIŁAŚ :D
    Pozdro ~Miśkax3

    OdpowiedzUsuń
  4. Juhuu :D Nareszcie wróciłaś ! :) :) :) Czekam NN :)


    Gaba ♥ :*

    OdpowiedzUsuń