sobota, 31 sierpnia 2013
Rozdział 180
piątek, 30 sierpnia 2013
Rozdział 179
środa, 28 sierpnia 2013
Rozdział 178
...Zanim zdążyłam dokączyć pierwsze zdanie zadzwonił dzwonek do drzwi. Niall poszedł otworzyć.
-Cześć - usłyszałam głos Justina i Ness.
-Cześć. Wchodźcie. -Powiedział Niall
-Ness, cześć kochana. -Wstałam z kanapy i przytuliłam dziewczynę.
-Beata, jak miło cię zobaczyć. Kochana, przytyło ci się troszkę. - zażartowała Ness
-To przez Dominica. A tobie znowu się schudło.
-Wydaje ci się, ale dzięki.
Usiedliśmy wszyscy na kanapie.
-Ness jak ci się podobało na naszej pierwszej wspólnej trasie ? - spytał Zayn
-Było całkiem fajnie. A na dodatek zabawnie. Zwłaszcza wtedy kiedy zaczęliście się wygłupiać na scenie. - zaśmiała się dziewczyna
-Tak, to było świetne. A pamiętacie sytuację w której napalony Niall zaczął gwałcić podłogę ?- zapytał ze śmiechem Harry
-Ty mówisz co ja robiłem a sam nie jesteś taki święty.
-Niall ma rację, robiłeś lepsze rzeczy. -Powiedział Liam
-Na przykład jakie ?!- Harry zrobił welkie oczy.
-Podam ci kilka takich sytuacji -Zaczął Louis -podeszłeś do mnie i zacząłeś mnie gryźć, ściągnąłeś Liamowi bluzkę...
-A on mi spodnie ! - przerwał Harry
-No nie gadaj ?!- strasznie się zdziwiłam kiedy to usłyszałam
-No tak ! Akurat wtedy kiedy śpiewałem ! Musiałam skończyć i dopiero wtedy podciągnąć spodnie.
-Zayn chciał ściągnąć ci jeszcze majtki za to że stukłeś mu lusterko...- powiedział ze złowieszczym uśmiechem Liam, powiedział to dosyć cicho więc Harry tego raczej nie usłyszał ( a szkoda bo chciałam zobaczyć jego reakcję ).
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Rozmawialiśmy jeszczę jakieś 3 godziny, a potem wspólnie zjedliśmy obiad. Po nim jeszczę trochę rozmawialiśmy. Około wieczora się pożegnaliśmy. Zaproponowałam rodzinny spacer po parku. Lux była zachwycona tym pomysłem. Ubrałam Dominica, przebtałam Lux i wszyscy poszliśmy na krótki spacer. Po nim byłam tak zmęczona, że od razu po przyjściu do domu piłożyłam się spać.
Tomlinsonowa
wtorek, 27 sierpnia 2013
Rozdział 177
...Następnego dnia obudził mnie płacz Dominica. Niall popatrzył na mnie i powiedział, że do niego pójdzie. Położyłam głowę na poduszce. Próbowałam zasnąć 2 raz ale mi się to nie udało. Wstałam więc i poszłam się ogarnąć. Po chwili przyszedł Niall. Chłopak trzymał Dominica na rękach.
-Mały jest głodny.- powiedział dając mi go.
Uśmiechnęłam się do Nialla i poszłam go nakarmić. Kiedy już to zrobiłam zeszłam do kuchni. Zaczęłam robić śniadanie.
-Niall ! Śniadanie gotowe ! - krzyknęłam po kilku minutach.
Niall szybko zbiegł na dół. Lux zeszła powoli za nim.
-Ooo to ty już nie śpisz ?- spytałam zdziwiona
-Nie mamusiu. Co jest na śniadanko?- Lux była jeszcze zaspana i kiedy mówiła to zdanie powstrzymywała się od ziewania. -Bo ja zjadła bym platki z mleckiem.
-Masz ochotę na płatki ? Oh no dobrze. Siadaj słonko zaraz przyniosę ci śniadanko.
Mała zrobiła to o co prosiłam. Grzecznie usiadła na swoim miejscu i czekała na śniadanie. Szybko jej je zrobiłam i zajęłam się swoim daniem. Po jakiś 10-15 minutach zadzwonił dzwonek do drzwi. Przyszli chłopcy (Lou,Harry,Zayn i Liam).
-Hej Beata. -Przywitali się ze mną.
-No cześć chłopcy. -Powiedziałam jak zawsze z uśmiechem.
-Co tam u ciebie ?
-A dobrze, dziękuję. A jak tam u was ?
-No też. Przyszliśmy zobaczyć Dominica. Niall się nim strasznie chwalił.
-Hehe. To chodźcie. Pokażę wam go.
Poprowadziłam chłopców do pokoju w którym był mały.
-Jaki śliczny. -Powiedział Liam patrząc na niego.
-Dzięki. A kiedy rodzi Alex ?
-Jakoś w tym miesiącu.
-Aha no dobra.
Kiedy chłopcy już zobaczyli małego wszyscy zeszliśmy na dół i poszliśmy do salnu. Zaczęliśmy rozmawiać.
--------------
Przepraszam że takie krótkie ale nie miałam weny.
Tomlinsonowa
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Rozdział 176
Co się dzieje ?!
sobota, 24 sierpnia 2013
Rozdział 175
...Po 3 dniach spędzonych w szpitalu wróciłam do domu. Poszłam razem z malutkim do Alex by odebrać Lux która podczas mojego pobytu w szpitalu była u niej. Mała strasznie się za mną stęskniła. Na mój widok krzyknęła radośnie i głośno ,,mama!`` i mocno mnie przytuliła.
-Cześć kochanie. -powiedziałam przytulając ją.
-Mamusiu, a kto to jest ?- spytała zdziwiona Lux wskazując palcem na Dominica.
-To jest Dominic. Twój braciszek.
-Mam braciska ?- spytała ponownie a potem krzyknęła szcześliwa - Mam braciska !
To był bezcenny widok. Razem z Lux i Dominiczkiem poszłam do domu. Dominic spał na moich rękach więc gdy tylko weszłam do pokoju włożyłam go do kojca. Lux mu się bardzo uważnie przyglądała.
-Na co tak paczysz ?- spytałam po chwili
-On wygląda troszke jak tatuś. -powiedziała zamyślona
W tej chwili popatrzyłam na niego. Na prawdę był trochę podobny do Nialla. W tedy się trochę usokoiłam. Przypomniałam sobie sytuację z Danielem i pomyślałam ,,teraz wiem, że Dominic jest synem Nialla`` strasznie ucieszyłam się z tego powodu.
-Ziemia do mamusi - zaśmiała się Lux
-Kosmos do Lux. - uśmiechnęłam się do małej.
-A wies ze ja kiedys polece na ksiezyc ?
-No pewnie, że wiem. Możesz lecieć gdzie tylko chcesz. Najważniejsze byś spełniła swoje marzenia.
-A ty swoje spełnilaś ?
-Tak kochanie.
-A co bylo twoim marzeniem ?
-Poznanie twojego tatusia. -uśmiechnęłam się a w moich oczach pojawiły się łzy. Przypomniałam sobie w tej chwili jak miałam jakieś 13-14 lat i szalałam na punkcie całego zespołu.
-Ojej to takie lomantycne.
-Chyba romantyczne skarbie. -Poprwlawiłam malutką.
-No wlasnie. A mamusiu opowies mi jak poznałaś tatusia ?
-Opowiadałam ci to już z tysiąc razy.
-No plose.
-No dobrze. -wzięłam Lux na ręce i poszłam z nią do salonu. Usiadłyśmy na kanapie. Po chwili zaczęłam jej wszystko opowiadać.
--------------
Chciała bym przeprosić za pomyłkę w poprzednim rozdziale. Chodziło mi o to że Alex trzyma na rękach małego a nie Ness. Nie wiem dlaczego się pomyliłam ale bywa. Przepraszam.
Tomlinsonowa
piątek, 23 sierpnia 2013
Rozdział 174
czwartek, 22 sierpnia 2013
Rozdział 173
środa, 21 sierpnia 2013
Rozdział 172 (+Ogłoszenie wyników konkursu)
wtorek, 20 sierpnia 2013
Rozdział 171
Nie miałam pojęcia co mam na to powiedzieć, cała zamarłam.
-Beata, co się stało ? -Spytał Justin
-Chcą zrobić o mnie film... -Powiedziałam nadal w to nie wierząc
-To na co czekasz ?! Zgadzaj się !
-Na pewno ?
-Tak !
-Zgadzam się. -Powiedziałam do słuchawki.
-Świetnie ! -Ucieszył się reżyser. - Przyjadę do pani i wszystko ustalimy. Dobrze ?
-Dobrze.
-Mógłbym prosić jeszcze o pani adres ? Chyba, że wolała by pani spotkać się gdzieś na mieście ?
-Znaczy, mi to nie robi różnicy. Gdzie pan by wolał.
-Dobrze. To może lepiej spotkamy się w jakiejś restauracji i obgadamy to. Może by tak w następną sobotę o 13:00 w ,,Rose'' ?
-Okej, dobrze. To jesteśmy umówieni. Dziękuję za telefon.
-Ja również dziękuję. Do widzenia.
-Do widzenia. -Powiedziałam odkładając słuchawkę.
-Będziesz gwiazdą ! Znaczy już jesteś, ale będziesz jeszcze większą gwiazdą ! -Krzyknął Justin.
-Muszę szybko zadzwonić do Nialla i powiedzieć mu o wszystkim !
-To dawaj, dzwoń do niego.
Chwyciłam za telefon i wykręciłam numer Nialla. Kiedy odebrał przywitałam się z nim i o wszystkim mu powiedziałam. Wydawał się być szczęśliwy. Niestety nie mogłam z nim długo rozmawiać ponieważ miał próbę, ale obiecał, że zadzwoni wieczorem.
___________________
Hej kochani. Wróciłam na reszcie z wakacji ^^. Dziękuję za wszystkie życzenia by wakacje się udały. Chciała bym jednak wypowiedzieć się co do jednego komentarza. Pozwolę sobie go zacytować ,,wiesz juz czasami mam tego dosc ciągle gdzies jedziesz albo nie mozesz pozno wracasz po prostu chyba przestane czytac twojego bloga. My tu czekamy na rozdzialy niecierpliwimy sie a ty nam mowisz ze nie napiszesz no jezu jak sie podejmujesz czegos takiego to nwm pisze sobie rozdzialy wczesniej a potem je tylko dodaj no -,-'' Chciała bym głównie powiedzieć, że ja piszę bloga dla siebie i robię to bo kocham pisać. Jak wszyscy wiemy są wakacje i ja jako blogerka nie zamierzam z nich rezygnować ponieważ muszę napisać rozdział. TO NIE JEST MOJA PRACA. Staram się pisać rozdziały systematycznie ale wiadomo, że czasami to nie wychodzi. Zawsze Was uprzedzam, że rozdziału nie będzie. Czytam jednego bloga gdzie dziewczyna pisze rozdziały kiedy jej się podoba i nie mówi kiedy napisze rozdział. Więc jak widzicie mi na Was zależy. Przepraszam, że tak często wyjeżdżam, ale i tak już z kilku wyjazdów zrezygnowałam by Was po raz kolejny nie zawodzić. Nie miejcie do mnie żalu.






