sobota, 31 sierpnia 2013

Rozdział 180

      ...Następny dzień przyszedł bardzo szybko. Tego dnia miałam się spotkać z reżyserem. Mieliśmy zacząć pisać scenariusz. Obudziłam się około 5:30 i poszłam się ogarnąć. Następnie zaczęłam robić śniadanie. Około 6:10 obudziłam Nialla. Chłopak o 7:00 miał mnie zawieść do scenarzysty. Niall nie chętnie zerwał się z łóżka i zszedł na śniadanie.
-Niall ruszaj się, jeszcze musisz się ubrać. -Powiedziałam po chwili
-Wiem, wiem. Chwila. -Powiedział ziewając chłopak.
-Mogę jechać sama jak chcesz.
-Nie, ja cię zawiozę.
-Jak wolisz.
Niall zaczął jeść szybciej,a po chwili poszedł się ubrać. O 6:57 wyszliśmy z domu. Po 30 minutach byliśmy na miejscu. Pożegnałam się z Niallem dając mu całusa i weszłam do budynku.
-Dzień dobry. -Powiedziałam gdy zobaczyłam pana Antonio.
-O dzień dobry. Przyszła pani w samą porę. -Powiedział podając mi rękę na przywitanie. -Oto nasz scenarzysta.
-Miło mi panią poznać. -Powiedział chłopak
-Mi również.
-Dobrze, my tu gadu gadu, a pora zaczynać. -Wtrącił Antonio.
Wszyscy usiedliśmy na sofie. Zaczęłam opowiadać wszystko od początku, a Karol (scenarzysta) wszystko notował. Kiedy opowiedziałam ,,historię swojego życia'', pożegnałam się z wszystkimi i zadzwoniłam po Nialla. Chłopak był pod budynkiem po kilku minutach.
-Szybko to zleciało. -Powiedział kiedy wchodziłam do samochodu.
-Tak. Bo dziś tylko opowiadałam o swoim życiu, a teraz scenarzysta musi z tym coś zrobić by wyszedł film. 
-Aha. I kiedy znowu masz przyjechać ?
-Zadzwonią. 
-No to dobrze. Okej jedziemy do domu. 

Tomlinsonowa

piątek, 30 sierpnia 2013

Rozdział 179

            ...Następnego dnia obudziłam się około 9:30. Byłam tak niewyspana, że nie chciało mi się wstawać z łóżka. Na dodatek bolała mnie głowa.
-Dzień dobry księżniczko ! -Krzyknął Niall wbiegając z hukiem do pokoju.
-Niall, nie drzyj się tak ! Głowa mnie boli. -Powiedziałam trochę wkurzona.
-Przepraszam.
-Nie szkodzi, to ja przepraszam, że krzyknęłam, nie wiedziałeś przecież, co mi jest.
-Bardzo cię boli ? -Spytał podchodząc do mnie.
-Tak trochę.-Niall w tej chwili dotknął mojego czoła
-Masz gorączkę. Przynajmniej tak mi się wydaje. Może zadzwonię po lekarza ?
-Nie trzeba, nic mi nie będzie. Trochę odpocznę i będzie dobrze.
-Na pewno ?
-Tak. 
-Jesteś głodna ?
-Nie. Niall ja się jeszcze położę i spróbuję zasnąć. Możesz się zająć dzieciakami ?
-Tak pewnie. A śniadanie ci przyniosę, może potem zgłodniejesz. Odpoczywaj. 
Niall się uśmiechnął i wyszedł z pokoju. Ja przykryłam się kołdrą i próbowałam zasnąć. 

*Oczami Nialla*
Kiedy wyszedłem z pokoju zszedłem do kuchni. Tam siedziała Lux i jadła swoje śniadanko. 
-Gdzie mamusia ? -Spytała malutka
-W sypialni.
-Kluciliscie się ?
-Nie skarbie. Po prostu mamusie boli głowa
-Aha. Tatusiu, bo są wakacje i tzeba zapisać mnie do pseckola. Tak mamusia wcoraj mówiła.
-Zapiszemy cię jutro słonko, a teraz jedz. -Nagle usłyszałem, że Dominic płacze.
Pobiegłem do jego pokoju. Mały był głodny. Wziąłem go na ręce i poszedłem do kuchni. Zabrałem butelkę z mlekiem i zacząłem go karmić. Po jakiś 4 godzinach zabawy z maluszkami usłyszałem zamykające się drzwi od pokoju. To była Beata. Była rozpromieniona i uśmiechnięta. 
-Już ci lepiej ? -Spytałem z uśmiechem 
-Tak, to było zwykłe przemęczenie.
-To dobrze.
-Cześć mamusiu. -Powiedziała Lux
-No hej skarbie. Co tam robisz ?
-Ukladam puzzle z tatusiem. 
-Pomożesz nam ? -Spytałem zapraszając ją do ,,zabawy''.
-No jasne. 
Beata usiadła, obok Lux i razem z małą skończyła układanie puzzli. 

_________________
Przepraszam bardzo, że wczoraj nie dodałam tego rozdziału, ale kiedy już miałam go dodać to coś mi się stało z internetem. Nie mogłam się w ogóle do niego podpiąć. Okazało się, że to ruter. Dziś przyjechali ,,goście'' którzy go naprawili więc jest już dobrze. 
Byłam dziś w Katowicach w Heliosie na ,,TIU'' Było genialnie ! (Byłam o godzinie 12:00) Kto też był w tych godzinach w tym kinie ? Może się widzieliśmy, albo nawet rozmawialiśmy? 
Teraz mam gorszą wiadomość. Jak wszyscy dobrze wiemy za niedługo zaczyna się szkoła ;/ Chciałam powiedzieć, że idę już do 2 klasy gimnazjum i muszę zacząć się uczyć. Dlatego też rozdziały na tym blogu jak zresztą też na innych będą pojawiały się TYLKO w soboty. Bardzo Was przepraszam, ale chciała bym mieć w tym roku jak najlepsze oceny. 

Tomlinsonowa

środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział 178

         ...Zanim zdążyłam dokączyć pierwsze zdanie zadzwonił dzwonek do drzwi. Niall poszedł otworzyć.
-Cześć - usłyszałam głos Justina i Ness.
-Cześć. Wchodźcie. -Powiedział Niall
-Ness, cześć kochana. -Wstałam z kanapy i przytuliłam dziewczynę.
-Beata, jak miło cię zobaczyć. Kochana, przytyło ci się troszkę. - zażartowała Ness
-To przez Dominica. A tobie znowu się schudło.
-Wydaje ci się, ale dzięki.
Usiedliśmy wszyscy na kanapie.
-Ness jak ci się podobało na naszej pierwszej wspólnej trasie ? - spytał Zayn
-Było całkiem fajnie. A na dodatek zabawnie. Zwłaszcza wtedy kiedy zaczęliście się wygłupiać na scenie. - zaśmiała się dziewczyna
-Tak, to było świetne. A pamiętacie sytuację w której napalony Niall zaczął gwałcić podłogę ?- zapytał ze śmiechem Harry
-Ty mówisz co ja robiłem a sam nie jesteś taki święty.
-Niall ma rację, robiłeś lepsze rzeczy. -Powiedział Liam
-Na przykład jakie ?!- Harry zrobił welkie oczy.
-Podam ci kilka takich sytuacji -Zaczął Louis -podeszłeś do mnie i zacząłeś mnie gryźć, ściągnąłeś Liamowi bluzkę...
-A on mi spodnie ! - przerwał Harry
-No nie gadaj ?!- strasznie się zdziwiłam kiedy to usłyszałam
-No tak ! Akurat wtedy kiedy śpiewałem ! Musiałam skończyć i dopiero wtedy podciągnąć spodnie.
-Zayn chciał ściągnąć ci jeszcze majtki za to że stukłeś mu lusterko...- powiedział ze złowieszczym uśmiechem Liam, powiedział to dosyć cicho więc Harry tego raczej nie usłyszał ( a szkoda bo chciałam zobaczyć jego reakcję ).
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Rozmawialiśmy jeszczę jakieś 3 godziny, a potem wspólnie zjedliśmy obiad. Po nim jeszczę trochę rozmawialiśmy.  Około wieczora się pożegnaliśmy. Zaproponowałam rodzinny spacer po parku. Lux była zachwycona tym pomysłem. Ubrałam Dominica, przebtałam Lux i wszyscy poszliśmy na krótki spacer. Po nim byłam tak zmęczona, że od razu po przyjściu do domu piłożyłam się spać.

Tomlinsonowa

wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 177

        ...Następnego dnia obudził mnie płacz Dominica. Niall popatrzył na mnie i powiedział, że do niego pójdzie. Położyłam głowę na poduszce. Próbowałam zasnąć 2 raz ale mi się to nie udało. Wstałam więc i poszłam się ogarnąć. Po chwili przyszedł Niall. Chłopak trzymał Dominica na rękach.
-Mały jest głodny.- powiedział dając mi go.
Uśmiechnęłam się do Nialla i poszłam go nakarmić. Kiedy już to zrobiłam zeszłam do kuchni. Zaczęłam robić śniadanie.
-Niall ! Śniadanie gotowe ! - krzyknęłam po kilku minutach.
Niall szybko zbiegł na dół. Lux zeszła powoli za nim.
-Ooo to ty już nie śpisz ?- spytałam zdziwiona
-Nie mamusiu. Co jest na śniadanko?- Lux była jeszcze zaspana i kiedy mówiła to zdanie powstrzymywała się od ziewania. -Bo ja zjadła bym platki z mleckiem.
-Masz ochotę na płatki ? Oh no dobrze. Siadaj słonko zaraz przyniosę ci śniadanko.
Mała zrobiła to o co prosiłam. Grzecznie usiadła na swoim miejscu i czekała na śniadanie. Szybko jej je zrobiłam i zajęłam się swoim daniem. Po jakiś 10-15 minutach zadzwonił dzwonek do drzwi. Przyszli chłopcy (Lou,Harry,Zayn i Liam).
-Hej Beata. -Przywitali się ze mną.
-No cześć chłopcy. -Powiedziałam jak zawsze z uśmiechem.
-Co tam u ciebie ?
-A dobrze, dziękuję. A jak tam u was ?
-No też. Przyszliśmy zobaczyć Dominica. Niall się nim strasznie chwalił.
-Hehe. To chodźcie. Pokażę wam go.
Poprowadziłam chłopców do pokoju w którym był mały.
-Jaki śliczny. -Powiedział Liam patrząc na niego.
-Dzięki. A kiedy rodzi Alex ?
-Jakoś w tym miesiącu.
-Aha no dobra.
Kiedy chłopcy już zobaczyli małego wszyscy zeszliśmy na dół i poszliśmy do salnu. Zaczęliśmy rozmawiać.

--------------
Przepraszam że takie krótkie ale nie miałam weny.

Tomlinsonowa

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział 176

          ...Opowiadałam Lux tą historię jakieś 2-3 godziny. Potem mała była bardzo zmęczona. Położyłam ją spać, a potem też sama poszłam się położyć. 
             4 dni minęły bardzo szybko. Kiedy się obudziłam zobaczyłam przed sobą uśmiechniętą twarz Nialla. 
-Niall ! -Krzyknęłam i przytuliłam go mocno
-Beatka, nawet nie wiesz jak się za tobą stęskniłem. -Powiedział chłopak
-Ja za tobą też. Boże nareszcie jesteś. -Byłam taka szczęśliwa, nie potrafię nawet tego opisać
-Dawaj dzióba. -Powiedział Niall i mnie pocałował. 
-Widziałeś już Dominica ? -Spytałam po chwili
-Nie, od razu kiedy tu przyjechaliśmy pobiegłem do ciebie. 
-To choć, pokażę ci go. 
Chwyciłam Nialla za rękę i pobiegliśmy do pokoju gościnnego w którym spał mały. Niall zaglądnął do łóżeczka i się uśmiechnął. Dominik spał z lekkim uśmiechem. Mały wyglądał prze słodko. Po chwili jednak się obudził. Popatrzył swoimi niebieskimi oczętami na Nialla, a potem na mnie. 
-No dalej. Weź go na ręce. -Powiedziałam z uśmiechem. 
Niall delikatnie go wyciągnął z łóżeczka. 
-Mój mały syneczek. -Powiedział patrząc na Dominica Niall
-Tak twój. -Uśmiechnęłam się. -Popatrz na niego, jest do ciebie podobny. 
-Masz rację.
-Mały Horanek. 
Potem mały zaczął płakać. Był głodny. Poszłam go nakarmić, a Niall, poszedł zrobić śniadanie. Kiedy Lux się obudziła i zobaczyła tatę od razu rozpromieniała. Podbiegła do Nialla i mocno go przytuliła. 
-Moja księżniczka. -Powiedział Niall
-Tatusie tęskniłam za tobą. -Powiedziała Lux
-Ja za tobą też. Ale już nigdzie nie wyjeżdżam. Przynajmniej na razie. 
-To dobze. 
Kiedy Lux przywitała się z tatą poszliśmy zjeść śniadanie. Kiedy je zjedliśmy ja i Niall usiedliśmy na sofie. Chłopak zaczął opowiadać co działo się w trakcie trasy. 

Tomilinsonowa 

Co się dzieje ?!

Kochani nie wiem jak to wytłumaczyć sama nawet nie wiem do końca co się stało ! Wczoraj wstawiłam rozdział o jakiejś 21-22, a jak dziś weszłam to rozdziału nie było ! Ej nie wiem co się stało. Od kilku dni piszę rozdziały na telefonie bo miałam zepsuty komputer. Dziś rano go odebrałam z ,,naprawy'' (był u kuzyna, on mi go naprawiał i dlatego jest to w ,,''.) i kiedy weszłam na bloga by napisać kolejny rozdział zobaczyłam, że tamten nie jest wstawiony. Nie wiem czy przez przypadek zamiast opublikuj dałam usuń. Po prostu nie wiem co mogło się stać. Przez możliwe, że moją nie uwagę jesteśmy o jeden rozdział do tyłu. Za to co się wczoraj stało postaram się napisać jakiś dłuższy rozdział. Postaram się uniknąć takich sytuacji. Na prawdę przepraszam. Postaram się ustalić co się stało. 

Tomlinsonowa

sobota, 24 sierpnia 2013

Rozdział 175

          ...Po 3 dniach spędzonych w szpitalu wróciłam do domu. Poszłam razem z malutkim do Alex by odebrać Lux która podczas mojego pobytu w szpitalu była u niej. Mała strasznie się za mną stęskniła. Na mój widok krzyknęła radośnie i głośno ,,mama!`` i mocno mnie przytuliła.
-Cześć kochanie. -powiedziałam przytulając ją.
-Mamusiu, a kto to jest ?- spytała zdziwiona Lux wskazując palcem na Dominica.
-To jest Dominic. Twój braciszek.
-Mam braciska ?- spytała ponownie a potem krzyknęła szcześliwa - Mam braciska !
To był bezcenny widok. Razem z Lux i Dominiczkiem poszłam do domu. Dominic spał na moich rękach więc gdy tylko weszłam do pokoju włożyłam go do kojca. Lux mu się bardzo uważnie przyglądała.
-Na co tak paczysz ?- spytałam po chwili
-On wygląda troszke jak tatuś. -powiedziała zamyślona
W tej chwili popatrzyłam na niego. Na prawdę był trochę podobny do Nialla. W tedy się trochę usokoiłam. Przypomniałam sobie sytuację z Danielem i pomyślałam ,,teraz wiem, że Dominic jest synem Nialla`` strasznie ucieszyłam się z tego powodu.
-Ziemia do mamusi - zaśmiała się Lux
-Kosmos do Lux. - uśmiechnęłam się do małej.
-A wies ze ja kiedys polece na ksiezyc ?
-No pewnie, że wiem. Możesz lecieć gdzie tylko chcesz. Najważniejsze byś spełniła swoje marzenia.
-A ty swoje spełnilaś ?
-Tak kochanie.
-A co bylo twoim marzeniem ?
-Poznanie twojego tatusia. -uśmiechnęłam się a w moich oczach pojawiły się łzy. Przypomniałam sobie w tej chwili jak miałam jakieś 13-14 lat i szalałam na punkcie całego zespołu.
-Ojej to takie lomantycne.
-Chyba romantyczne skarbie. -Poprwlawiłam malutką.
-No wlasnie. A mamusiu opowies mi jak poznałaś tatusia ?
-Opowiadałam ci to już z tysiąc razy.
-No plose.
-No dobrze. -wzięłam Lux na ręce i poszłam z nią do salonu. Usiadłyśmy na kanapie. Po chwili zaczęłam jej wszystko opowiadać.

--------------
Chciała bym przeprosić za pomyłkę w poprzednim rozdziale. Chodziło mi o to że Alex trzyma na rękach małego a nie Ness. Nie wiem dlaczego się pomyliłam ale bywa. Przepraszam.

Tomlinsonowa

piątek, 23 sierpnia 2013

Rozdział 174

      ...Miesiące powoli zlatywały. Coraz bardziej tęskniłam za Niallem. Kiedy siedziałam z Andzią i Alex poczułam, że odchodzą mi wody. Powiedziałam to dziewczyną. One natychmiast zadzwoniły po karetkę. Po kilku minutach byłam w szpitalu. Dziewczyny pojechały ze mną. Alex zadzwoniła w szpitalu do Nialla. Chłopak się bardzo przejął i bardzo chciał być obok mnie. Niestety nie mógł. Minęła może jakaś godzina. Urodziłam zdrowego chłopca. Kiedy dostałam laptopa zadzwoniłam do Nialla na skype. Nasz synek był na rękach Ness która stała obok mnie. 
-Cześć kochanie. -Powiedziałam kiedy zobaczyłam chłopaka na ekranie
-Cześć słonko. -Uśmiechnął się chłopak

-Muszę ci kogoś przedstawić. 

Zabrałam synka na ręce. 
-Mamy synka. -Powiedziałam po chwili. 
Niall był bardzo szczęśliwy kiedy zobaczył synka. 
-Musimy wybrać jeszcze imię. -Powiedziałam po chwili. 
-Myślałem nad Dominic, albo Max.
-Dominic mi się podoba. 
-Hmm Dominic Horan. 
-Pasuję. 
-Nie mogę się doczekać kiedy będę w domu. Jeszcze tylko tydzień. Idę się pochwalić chłopakom. 
-Okej. Kocham cię. 
-Ja ciebie też. Zadzwonię później. Pa słonko. 
-Pa. Pozdrów chłopców i Ness. 
Wyłączyłam laptopa. Oddałam Dominica pielęgniarce by dała go do sali z niemowlętami. Byłam bardzo zmęczona i szybko zasnęłam .

___________________
Jutro pojawi się 1 rozdział na blogu Belieber Story.

Tomlinsonowa


czwartek, 22 sierpnia 2013

Rozdział 173

Okej kochane, pewnie zauważyłyście te hejty, które pojawiły się na mój temat w poprzednim rozdziale. Już nie będę się na nie wypowiadać za bardzo bo nie ma o czym mówić. Mam nadzieję, że w to co zostało tam napisane nie wierzycie. Nie mam pojęcia kto to napisał i nie mam pojęcia co ta osoba do mnie ma. Ale pojawiła się groźba i ja tego tak nie zostawię. Takie groźby należy zgłaszać na policję i ja o tym dobrze wiem. Nie zgłoszę tego chyba, że pojawi się druga taka groźba. Poza tym ktoś mi się włamał na konto skype, to też jest karalne. Jeśli coś takiego się powtórzy to ja to zgłoszę na policję, bo nie mam zamiaru czegoś takiego znosić. A jeśli hejtu się powtórzą to chyba zacznę moderować komentarze tak jak kiedyś mówiłam. Co z tego, że jest z tym więcej pracy, przynajmniej będę miała spokój. Na prawdę nie obchodzi mnie to co o mnie myślicie, ja wiem jaka jestem. Przez hejty niczego nie osiągniecie bo ja i tak nie przestanę pisać. Osobą które mnie broniły bardzo, ale to bardzo dziękuję za wsparcie. 

___________________________
             ...Tydzień szybko minął. Nadeszła sobota. Dzień w którym miałam się spotkać z reżyserem. Obudziłam się wcześnie rano i zabrałam się za przygotowywanie ciuchów. Chciałam zrobić dobre wrażenie. Zrobiłam Lux śniadanie i ją ubrałam. O jakiejś 12:00 poszłam zaprowadzić małą do Alex, która obiecała, że się nią zajmie.  Justin przyszedł do mnie po jakiś 5 minutach. Niall poprosił go by ze mną jechał do tej restauracji gdzie miałam mieć spotkanie. Około 12:30 wyjechaliśmy z domu i pojechaliśmy do ,,Rose''. Pan Antonio już czekał przy stoliku. Podeszłam do niego wraz z Jusem. 
-Dzień dobry. -Powiedzieliśmy wspólnie. 
-Dzień dobry. -Odpowiedział reżyser podając mi rękę. 
Usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy rozmawiać. 
-Więc co pan by chciał wiedzieć, nakręcić ?
-Chciałbym nakręcić wszystko, od pani narodzin do dzisiejszego dnia. Pomogła by mi pani napisać scenariusz, wybrać aktorów. 
-Dobrze. A jeśli mogę wiedzieć to dlaczego zainteresował się pan właśnie moim życiem ?
-Wydaje mi się ono bardzo ciekawe. Spełniła pani swoje marzenia poznając ukochany zespół, stała się pani sławna. To jest dosyć ciekawe. -Ja nie widziałam w tym nic ciekawego. 
-Rozumiem. 
-Więc co pani na to ? Będę mógł nakręcić o pani ten film ?
-Tak oczywiście. 
Reżyser powiedział mi jeszcze kilka rzeczy dotyczących nagrywania. Szczerze mówiąc wydawało się to fajne. Po spotkaniu Justin powiedział, że odwiezie mnie do domu. Kiedy już w nim byłam poszłam do Alex by jej o wszystkim opowiedzieć i przy okazji zabrać Lux. Potem wróciłam do domu. Po godzinie zadzwonił Niall. Także mu o wszystkim powiedziałam. Czas na rozmowie z nim szybko przeleciał. Po jakiejś godzinie odłożyłam słuchawkę. Niall musiał iść grać koncert. Ja załączyłam laptopa i zaczęłam wszystko oglądać. Niall zadedykował mi piosenkę. Wzruszyłam się. Kiedy koncert się skończył poszłam spać. 

_____________
Przepraszam, wiem, że rozdział wyszedł nie najlepiej, ale jakoś dziś nie miałam humoru. Olka dzięki za pomoc ;*

Tomlinsonowa

środa, 21 sierpnia 2013

Rozdział 172 (+Ogłoszenie wyników konkursu)

           ...Około 21:00 zrobiłam sobie kolację i poszłam do sypialni. Włączyłam laptopa i wygodnie ułożyłam się na łóżku. Lux jeszcze nie spała, była pełna energii i bawiła się w swoim pokoju. Po jakiś 10 minutach zadzwonił do mnie na skype Niall.
-Hej kotku. -Powiedział ucieszony.
-Hej. -Odpowiedziałam z uśmiechem.
-Ale się za tobą stęskniłem księżniczko.
-No ja za tobą też. Chciała bym byś już wrócił.
-Ja tak samo, ale jeszcze kilka miesięcy.
-Niestety.
-Co tam porabia nasza malutka Lux ? Śpi już ?
-Nie. Bawi się w swoim pokoju. W ogóle nie jest zmęczona. Zawołać ci ją ?
-Tak, pewnie.
Poszłam szybko po Lux. Mała bawiła się pluszakiem którego dostała od Nialla.
-Lux, tatuś chce z tobą porozmawiać. -Powiedziałam podchodząc do niej.
-Pzyjechał juz ?
-Nie, ale zadzwonił. Choć się z nim przywitać. 
Wzięłam Lux za rączkę i poszłam z nią do sypialni. 
-Tatuś ! -Krzyknęła kiedy zobaczyła Nialla na ekranie
-Lux ! Hej słonko. Co tam u ciebie ? Opiekujesz się mamusią ?
-Tak tatusiu. Mamusia jest bardzo grzeczna. -Zaśmiałam się. 
-A ty jesteś ? Czy mamusia ma z tobą problemy ? -W tej chwili mała popatrzyła się na mnie. 
-Jest bardzo grzeczna. -Powiedziałam przytulając ją. 
-Kochanie jutro mam koncert i zaśpiewam tą piosenkę o którą mnie prosiłaś. -Powiedział do Lux
-Jej ! -Ucieszyła się mała
Niall rozmawiał z Lux jakąś godzinę, a potem zaczął rozmowę ze mną. Spytał się miedzy innymi jak się czuję, jak tam nasze dziecko itp. Około 23 skończyłam rozmowę z nim. Lux przez cały czas była przy mnie, a kiedy zamknęłam laptopa spytała czy może spać dziś ze mną. Zgodziłam się. 

_________________
Ogłoszenie wyników konkursu:
W konkursie wzięły udział dwie dziewczyny. Było mi bardzo trudno wybrać najlepszy rozdział ponieważ oba były świetne. Jednak bardziej spodobał mi się rozdział Natalii Tomlinson i to ona będzie pomagać mi pisać rozdziały. Oli też bardzo dziękuję za wzięcie udziału :) Świetnie piszesz kochana :) Natalio bardzo proszę Cię o kontakt ze mną. Możesz napisać do mnie na gg (46843231) lun na e-mail (TomlinsonowaMarcheweczka@wp.pl). Zależy mi na czasie więc masz czas na zgłoszenie się do mnie do niedzieli czyli 25 sierpnia 2013r. Jeśli nie zgłosisz się do tego czasu w pisaniu będzie mi pomagać druga dziewczyna czyli Ola. Dziękuję wszystkim za wzięcie udziału :)

Tomlinsonowa

wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 171

-Nazywam się Antonio Blackburn. -Był to sławny reżyser. -Zainteresowałem się ostatnio pani życiem i uznałem, że jest bardzo ciekawe. Chciałbym zrobić o pani film. Co pani na to ?

Nie miałam pojęcia co mam na to powiedzieć, cała zamarłam. 
-Beata, co się stało ? -Spytał Justin
-Chcą zrobić o mnie film... -Powiedziałam nadal w to nie wierząc 
-To na co czekasz ?! Zgadzaj się !
-Na pewno ?
-Tak !
-Zgadzam się. -Powiedziałam do słuchawki. 
-Świetnie ! -Ucieszył się reżyser. - Przyjadę do pani i wszystko ustalimy. Dobrze ?
-Dobrze. 
-Mógłbym prosić jeszcze o pani adres ? Chyba, że wolała by pani spotkać się gdzieś na mieście ?
-Znaczy, mi to nie robi różnicy. Gdzie pan by wolał. 
-Dobrze. To może lepiej spotkamy się w jakiejś restauracji i obgadamy to. Może by tak w następną sobotę o 13:00 w ,,Rose'' ?
-Okej, dobrze. To jesteśmy umówieni. Dziękuję za telefon. 
-Ja również dziękuję. Do widzenia. 
-Do widzenia. -Powiedziałam odkładając słuchawkę. 
-Będziesz gwiazdą ! Znaczy już jesteś, ale będziesz jeszcze większą gwiazdą ! -Krzyknął Justin. 
-Muszę szybko zadzwonić do Nialla i powiedzieć mu o wszystkim !
-To dawaj, dzwoń do niego. 
Chwyciłam za telefon i wykręciłam numer Nialla. Kiedy odebrał przywitałam się z nim i o wszystkim mu powiedziałam. Wydawał się być szczęśliwy. Niestety nie mogłam z nim długo rozmawiać ponieważ miał próbę, ale obiecał, że zadzwoni wieczorem. 


___________________
Hej kochani. Wróciłam na reszcie z wakacji ^^. Dziękuję za wszystkie życzenia by wakacje się udały. Chciała bym jednak wypowiedzieć się co do jednego komentarza. Pozwolę sobie go zacytować ,,wiesz juz czasami mam tego dosc ciągle gdzies jedziesz albo nie mozesz pozno wracasz po prostu chyba przestane czytac twojego bloga. My tu czekamy na rozdzialy niecierpliwimy sie a ty nam mowisz ze nie napiszesz no jezu jak sie podejmujesz czegos takiego to nwm pisze sobie rozdzialy wczesniej a potem je tylko dodaj no -,-'' Chciała bym głównie powiedzieć, że ja piszę bloga dla siebie i robię to bo kocham pisać. Jak wszyscy wiemy są wakacje i ja jako blogerka nie zamierzam z nich rezygnować ponieważ muszę napisać rozdział. TO NIE JEST MOJA PRACA. Staram się pisać rozdziały systematycznie ale wiadomo, że czasami to nie wychodzi. Zawsze Was uprzedzam, że rozdziału nie będzie. Czytam jednego bloga gdzie dziewczyna pisze rozdziały kiedy jej się podoba i nie mówi kiedy napisze rozdział. Więc jak widzicie mi na Was zależy. Przepraszam, że tak często wyjeżdżam, ale i tak już z kilku wyjazdów zrezygnowałam by Was po raz kolejny nie zawodzić. Nie miejcie do mnie żalu. 
O boże, ale się rozpisałam ^^ Ale mam nadzieję, teraz mnie zrozumiecie. 

Tomlinsonowa

czwartek, 15 sierpnia 2013

Kochani, nie wiem jak to powiedzieć, ale jadę na wakacje ;/ Przyjadę w poniedziałek. Jeżeli uda mi się uda złapać neta to napiszę rozdziały. Dziś niestety nie dam rady ponieważ tylko to napiszę i już jadę. Mam nadzieję, że uda mi się złapać ten internet. Kiedy dojedziemy i go złapię to być może napiszę dziś rozdział. Postaram się. Przepraszam, ale to nie moja wina. 

Tomlinsonowa

środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział 170

         ...Minął pierwszy tydzień. Co dziennie rozmawiałam z Niallem, ale i tak bardzo z nim tęskniłam. Lux przez cały tydzień dopytywała się kiedy wróci tatuś.
           Tego dnia obudziłam się około 9:23. Poszłam się przebrać i robić śniadanie. Lux już nie spała. Bawiła się w swoim pokoju. Po zjedzeniu śniadania i nakarmieniu małej zabrałam się za sprzątanie. Kiedy byłam w sypialni mojej i Nialla zobaczyłam jego koszulę. Wzięłam ją do ręki i przytuliłam. Poczułam zapach Nialla. Włożyłam ją na siebie i chodziłam w niej do końca dnia. Niedługo po posprzątaniu sypialni zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam zobaczyć kto to. 
-O hej Justin. -Powiedziałam wpuszczając go do środka. 
-Cześć. Nie przeszkadzam ?
-Nie, nie. Wchodź. 
-Kto psysedł mamusiu ? -Spytała Lux podchodząc do nas -Wujek !
-Cześć mała. -Justin wziął ją na ręce i przytulił. 
-Dawno cię tu nie było. -Powiedziałam po chwili. 
-Tak, nie było czasu kiedy wpaść. 
-Chcesz coś do picia ?
-A poproszę. Co tam u ciebie ?
-A no wiesz, bywało lepiej. 
-Tęsknisz za Niallem ? 
-Tak, ale przynajmniej co dziennie ze sobą gadamy więc nie ma tragedii. 
-Fakt. To koszula Nialla ?
-Tak. Jak ją noszę to czuję, że Niall jest blisko mnie. 
-I tak jest blisko ciebie. Nosisz jego dziecko i Lux jest jego córką więc jest tak jakby połową niego. 
-Heh. Nie pomyślałam o tym. No dobra, a co tam u ciebie ?
-Nawet dobrze. Ale powiem ci, że też tęsknie za Ness. Jest stylistką chłopców więc też nie zobaczę jej przez całą trasę. Możemy jedynie rozmawiać. 
-No tak. To normalne, że tęskni się za swoją ukochaną osobą. A jak sobie radzisz sam z Peyton ? 
-Mała jest grzeczna więc jest dobrze. Nie ma żadnych problemów. Na dodatek muszę się nią opiekować tylko po południu i w weekendy ponieważ chodzi do przedszkola. 
-A to masz spokój.
-Dokładnie. 
-Wiesz jak tam u dziewczyn ? Nie widziałam się z nimi więc nie wiem. 
-Szczerze to też nie wiem, ale jak je spotkam to ci powiem. 
-Okej dzięki. -Kiedy to mówiłam zadzwonił telefon. -Poczekaj pójdę odebrać. 
-Halo ? -Powiedziałam do słuchawki. 
-Dzień dobry. Czy rozmawiam może z panią Beatą Horan ?
-Tak, a o co chodzi ?
-Nazywam się Antonio Blackburn. -Był to sławny reżyser. -Zainteresowałem się ostatnio pani życiem i uznałem, że jest bardzo ciekawe. Chciałbym zrobić o pani film. Co pani na to ?....

Tomlinsonowa

wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 169

        ...Ten jeden miesiąc minął bardzo szybko. Każdego dnia spędzałam z Niallem jak najwięcej czasu się dało. Nadszedł dzień wyjazdu chłopców na trasę koncertową. Strasznie nie chciałam by ten dzień nadszedł, ale niestety nie da się zatrzymać czasu. 
-Będę za tobą tęsknić. -Powiedziałam ze łzami w oczach. 
-Ja za tobą też. -Niall próbował powstrzymać łzy, ale przychodziło mu to bardzo trudno. 
-Mam nadzieję, że o nas nie zapomnisz. 
-O tobie i o Lux ? Przecież to nie możliwe. -Chłopak nas przytulił. -Obiecaj, że będziesz co dziennie dzwonić. 
-Obiecuję. 
-Niall ! Zbieraj się musimy już jechać ! -Krzyknął Liam. 
-Kocham cię. -Powiedział Niall patrząc mi prosto w oczy. -I ciebie też księżniczko. 
-Ja ciebie tez tatusiu. -Powiedziała Lux. 
Dałam Niallowi ostatniego całusa. Pożegnałam się też z chłopcami. Po chwili widziałam tylko odjeżdżający autobus. 
-Nie placz mamusiu. -Przytuliła mnie mała. -Tatuś wróci. 
-Wiem kochanie. Chodźmy już do domku. 
Zabrałam małą i tak jak mówiłam poszłam z nią do domu. Zrobiłam obiad. Po raz pierwszy coś z obiadu zostało. Zawsze Niall wszystko jadł. 
-Mamo pobawisz się ze mną ? -Spytała podchodząc do mnie Lux. 
-No pewnie kochanie. A w co się chcesz bawić ? 
-W chowanego. Dobze ?
-Dobrze. To liczę do 20. Chowaj się. 1, 2 -Zaczęłam liczyć, a mała poszła się chować. 
Bawiłyśmy się praktycznie przez cały dzień. Było całkiem fajnie. Przypomniałam sobie jak to jest być dzieckiem. 

Tomlinsonowa

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Rozdział 168

*Oczami Nialla*

-Dlaczego to zrobiłaś ?

Beata nie wiedziała za bardzo co ma odpowiedzieć. Chyba sama nie wiedziała dlaczego to zrobiła. 
-Bo... -Zaczęła -Bo się boję... On powiedział, że to nie koniec, że kiedyś znowu mnie dopadnie... Ja nie chcę przeżyć tego jeszcze raz...
-Nie przeżyjesz. Obiecuję ci, że już nigdy nikt cię nie skrzywdzi. A zwłaszcza on. Jesteś bezpieczna.  Na prawdę jesteś bezpieczna. 
-Nie masz takiej pewności. Za niedługo jedziesz w trasę i skąd możesz wiedzieć czy nic mi się nie stanie ? Wszystko jest możliwe, a ludzie jak widzisz są okropni i bezduszni.  
-Jestem pewny, że nic ci nie będzie. Przecież nie zostaniesz sama. Zostają dziewczyny. Zostaje Michał, Justin, Adam i Taylor. Na prawdę nic ci tu nie grozi. 
-Obiecujesz ? -Jej piękne, wielkie, niebieskie oczy spojrzały bardzo głęboko w moje. 
-Obiecuję. -Kiedy to mówiłem mocno ją przytuliłem. -Nigdy więcej mi tego nie rób. Nigdy. 
-Nie mam zamiaru. 
-Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie, a gdybym przyszedł 5 minut później już byś nie żyła. Nawet nie wiesz jak bardzo się o ciebie martwiłem. 
-Pewnie tak bardzo jak ja kiedy ty sobie podciąłeś żyły. 
-Nawet jeszcze bardziej. A teraz zapomnijmy o tym. Dobrze ?
-Dobrze. -Powiedziała odwzajemniając mój uścisk.
-Chciałbym cofnąć się w czasie. Nie dopuścić to tych sytuacji.  Niestety to nie możliwe. 
-Też bym tego chciała. Proszę, przestańmy już o tym mówić. 
Było już dosyć późno. Położyłem Lux spać, a potem razem z Beatą poszliśmy do sypialni. Zasnęliśmy bardzo szybko. 

Tomlinsonowa

niedziela, 11 sierpnia 2013

Rozdział 167

*Oczami Nialla*

Usiadłem obok niej i chciałem wziąć ją za rękę, ale niestety się wyrwała. Nie spędziłem z nią zbyt dużo czasu ponieważ po chwili przyszedł psycholog. Wyszedłem ze sali. 
-I co z nią ? -Spytał Liam
-Nie wiem. Nie chciała rozmawiać. -Powiedziałem smutno. 
Siedziałem przed salą i czekałem na wyjście psychologa. Miałem nadzieję, że dowiem się co dzieje się z Beatą. Chłopcy nadal byli przy mnie i bardzo mnie wspierali. Po jakiejś godzinie z sali wyszedł psycholog. 
-I co z nią ? -Spytałem razem z chłopakami. 
-Wydarzenia z ostatniego czasu źle wpłynęły na pana żonę. Czuje się jak to nazwała ,,brudna i nie potrzebna''. Będzie musiał pan z nią porozmawiać, postarać się podnieść jej samoocenę i postarać się wyrzucić z pamięci te złe chwile. 
-Rozumiem. Postaram się to zrobić jak najlepiej. 
-Będę przychodzić na wizyty by sprawdzić postępy. A teraz może pan zabrać żonę do domu. 
-Bardzo pani dziękuję. 
Beata była już gotowa do drogi. Zabrałem ją i wszyscy pojechaliśmy do domu. Beata nie odezwała się ani razu przez całą drogę. Kiedy weszliśmy do domu chwyciłem ją lekko za rękę. Odwróciła się w moją stronę. 
-Możemy porozmawiać ? -Spytałem
Dziewczyna skinęła głową. Usiedliśmy na kanapie. Nie wiedziałem od czego zacząć, a co pierwsze przyszło mi do głosy od razu wyleciało mi z ust.
-Dlaczego to zrobiłaś ?


________________
Przepraszam, że takie krótkie, ale akurat wymyśliłam takie zakończenie i nie wiedziałam co dać do środka by było dłuższe

Tomlinsonowa

sobota, 10 sierpnia 2013

Rozdział 166

*Oczami Nialla*
Beata stała przez chwilę nieruchomo, a po jakimś czasie zsunęła się na ziemię. Z jej nadgarstka lała się krew. Nie zastanawiając się ani chwilę dłużej. Chwyciłem za telefon i zadzwoniłem na pogotowie. Kiedy już to zrobiłem wziąłem bandaże i zacząłem tamować krwawienie.
-Nie zamykaj oczu. -Mówiłem patrząc Beacie prosto w oczy -Nie zamykaj !
-Prze..przepraszam Niall... Nie mogłam tego wytrzymać... -Powiedziała cicho i zamknęła oczy
-Beata ! -Krzyknąłem próbując ją obudzić -Kochanie... Nie rób mi tego ! Rozumiesz ?! Nie możesz umrzeć ! Ja bez ciebie nie mam po co żyć !
Z moich oczu polały się łzy. ,,To moja wina. Powinienem zauważyć, że coś jest nie tak. ''-obwiniałem się za to. ,,Jeśli coś jej się stanie nie daruję sobie tego. ''. Po jakiś 10 minutach przyjechało pogotowie. Na całe szczęście nie było za późno. Puls był słaby, ale jednak był. Pojechałem wraz z Beatą do szpitala. Lekarze ją opatrywali, a ja czekałem niecierpliwie przed salą. Siedziałem tam jakiś czas. Potem przyszedł Zayn, Lou, Harry i Liam. Reszta naszych przyjaciół została w domu, ale co chwile dzwonili i pytali się co z Beatą. Zayn zaczął mnie pocieszać. 
-Panie Horan. -Powiedział lekarz wychodząc ze sali. 
Natychmiast do niego podbiegłem.
-I co z nią ? -Spytałem szybko
-Już wszystko dobrze. Bardzo szybko pan zadzwonił i to wpłynęło na jej korzyść. Gdyby zrobił to pan o 5 minut później najprawdopodobniej pana żona by już nie żyła. -Przestraszyłem się tego co powiedział lekarz -Pani Beata musi teraz dużo odpoczywać. Nie wolno się jej też denerwować. By uniknąć ponownej próbie samobójczej musi mieć ją pan na oku. 
-Dobrze. A kiedy będę mógł zabrać ją do domu ? 
-Nawet dzisiaj. Oczywiście będzie musiał porozmawiać z nią psycholog i jeśli badania dobrze wyjdą to spokojnie za 2 godziny może ją pan zabrać. 
-Mogę do niej wejść ? 
-Za chwilę przyjdzie psycholog więc jest to zbędne ponieważ musi przeprowadzić z nią badania na osobności. Ale jeżeli pan chce może pan do niej wejść. 
Szybko wbiegłem do jej sali. Nawet nie obróciła się w moją stronę by mnie zobaczyć. Nie rozumiałem. 
-Beata.. -Powiedziałem po cichu. 
Ukradkiem oka zobaczyłem łzę spływającą jej po policzku.

Tomlinsonowa

piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 165

Przed napisaniem rozdziału bardzo chciałam Was przeprosić za wczoraj. Nie olewam Was kochani, ani nie okłamuje. byłam wczoraj w kilku sklepach i kiedy przyjechałam była 19 coś. Byłam bardzo zmęczona dlatego od razu położyłam się spać. Dziś kiedy zobaczyłam Wasze komentarze powiedziałam rodzicom, że już z nimi nigdzie nie jadę. Rozdziały od dziś będą pojawiać się systematycznie, a jeśli będzie dzień w którym nie napiszę rozdziału to będzie musiał być to jakiś ważny powód, który oczywiście zostanie Wam przedstawiony. Jedna osoba napisała, że po prostu nie chce mi się pisać rozdziału, otóż to nie prawda ponieważ rozdziały piszę z wielką przyjemnością. Więc jeszcze raz Wszystkich bardzo, bardzo przepraszam. Mam nadzieję, że nie jesteście źli.  


__________________________

              ...Kiedy obudziłam się następnego dnia nie miałam ochoty nic robić. Moja mina była smutna chociaż nawet nie wiedziałam dlaczego. Po chwili przyszedł Niall.
-Cześć kochanie. Mam dla ciebie śniadanie. -Powiedział cicho. 
-Dziękuję. -Powiedziałam siadając na łóżku. 
-W nocy miałaś jakieś koszmary. Mam nadzieję, że się jednak wyspałaś. 
-Koszmary ? 
-Tak. Nie wiem jakie ponieważ nie mogłem zajrzeć do twojej ślicznej główki, ale chyba śniło ci się coś strasznego. Kilka razy budziłaś się w nocy i płakałaś. 
-Nic nie pamiętam. 
-To może nawet lepiej. Hej, słonko uśmiechnij się. -Powiedział Niall z uśmiechem. 
-Jakoś nie mam ochoty. Przepraszam. -Powiedziałam ponownie się kładąc. Schowałam się cała pod kołdrę i zamknęłam oczy. 
-O co chodzi ?
-Sama nie wiem. Mam jakiś gorszy dzień. 
-Zdarza się. Nie przejmuj się tym. Dziś ja się wszystkim zajmę, a ty odpoczywaj. Dobrze ? 
-Dobrze. Dzięki Niall. 
-Nie ma sprawy. 
Niall wyszedł z pokoju, a ja zostałam sama. Próbowałam zasnąć, ale mi się to nie udało. Zjadłam śniadanie, które przyniósł mi Niall. Było na prawdę pyszne. Tego dnia miałam na prawdę zrypany humor. Co chwilę (nie wiedząc czemu) płakałam. Coś we mnie siedziało, ale nie mogłam odkryć co.  Niall także zastanawiał się o co mi chodzi. Wydawało mi się, że chodzi o ten proces który odbył się poprzedniego dnia. Sceny właśnie z tego procesu i sceny z porwania siedziały mi w głowie. Ciągle słyszałam te głosy ,,Ta suka kłamie'', ,,Jesteś zwykłą tanią dziwką'', ,,Nie zasługujesz by żyć'', ,,Kiedyś cię dopadnę''. Wiedziałam, że nadejdzie kiedyś dzień w którym znowu go spotkam. Bałam się. Kiedy o tym pomyślałam nie chciało mi się żyć. Zabrałam..żyletkę i poszłam do toalety. Po chwili usłyszałam głos Nialla. 
-Beata ! -Chłopak wszedł do toalety w której byłam. 
-Niall... przepraszam... ja dłużej tak nie mogę... -Kiedy skończyłam mówić to zdanie raz mocno przeciągnęłam żyletką po nadgarstku. 

Tomlinsonowa

czwartek, 8 sierpnia 2013

Ehhh kochani muszę znowu opuścić rozdział ;/ Jadę z rodzicami do sklepu i nie wiem kiedy wrócę. Kiedy wrócę to napiszę rozdział. Przepraszam (znowu).

Tomlinsonowa

środa, 7 sierpnia 2013

Rozdział 164

            ...Dni leciały nieubłaganie. Praktycznie każdy dzień spędzałam z Niallem jak najlepiej się da. Nadszedł dzień procesu Daniela. Ładnie się ubraliśmy i poszliśmy do sądu. Byłam strasznie zestresowana i przestraszona. Niall przez cały czas drogi trzymał mnie mocno za rękę. Nareszcie dotarliśmy na miejsce. Czekaliśmy przez chwilę. Nagle zobaczyłam Daniela prowadzonego przez policję.   Schowałam się trochę bardziej za Niallem.
-No proszę, proszę. Kogo ja tu widzę. Beata i jej mąż od siedmiu boleści. -Powiedział z uśmiechem Daniel. 
-Odwal się od nas. -Powiedział Niall. 
-Jaki bohater. 
-Nie przejmuj się nim Niall. -Powiedziałam patrząc na niego. 
Po chwili doszli do nas nasi przyjaciele: Louis, Harry, Liam i Zayn. Przyszli wszyscy ale tylko oni zeznawali. Niedługo po tym zawołali nas na salę. Niall wszedł ze mną, a reszta czekała na swoją kolej. Zaczęła się sprawa i zaczęłam opowiadać wszystko od początku. Niall nadal trzymał mnie za rękę. Moje policzki były mokre od łez, a Daniel patrząc na to wszystko tylko się uśmiechał. W końcu nadszedł czas na zeznania Harrego. Kiedy opowiadał wszystko wtrąciłam jedno słowo, a wtedy Daniel krzyknął: 
-Ta suka kłamie !
Harry nie wytrzymał i podbiegł do niego.
                  
-Nigdy więcej nie mów tak o mojej przyjaciółce ! -Krzyknął wkurzony. 
Sędzia go uciszył i kazał wrócić na swoje miejsce. Dzięki Harremu Daniel siedział do końca procesu po cichu. Chłopak został skazany na jakieś 25 lat. Dostał by mniej gdyby przed wejściem Harrego był cicho. Strasznie się cieszyłam, że nie zobaczę go przez najbliższe 25 lat. 
-Harry, dziękuję. -Powiedziałam przytulając go. 
-Nie ma sprawy mała. Nie mogłem dłużej słuchać jak cie obraża. -Kiedy Harry to powiedział ze sali wyszedł Daniel.
-I co zadowolona ?! Nie myśl sobie, że tak łatwo się mnie pozbędziesz ! Jeszcze cię dopadnę ! -Krzyknął.
Po minie Nialla widziałam, że miał ochotę mu przywalić. Dlatego kiedy ruszył na niego chwyciłam go za rękę. 
-Niall, nie rób tego. Jeszcze byś miał przez to kłopoty. -Powiedziałam łagodnie. 
Podziękowałam adwokatowi i wszyscy razem poszliśmy do domu. Nareszcie miałam spokój. Ja i Niall szybko się przebraliśmy. Tego samego dnia miałam wizytę u lekarza. Poszłam tam z Niallem. 
-Można zobaczyć już jakiej płci będzie dziecko ? -Spytał Niall kiedy już tam byliśmy. 
-Tak, naturalnie. Chcą państwo wiedzieć ? -Spytała pani Klara
-Tak. -Powiedział Niall
-Niall, ja chcę mieć niespodziankę. -Powiedziałam szybko. 
-Na prawdę ? -Spytał chłopak
-Tak. 
-Skoro tak, to nie chcemy wiedzieć. -Uśmiechnął się Niall. 
Wizyta zakończyła  się dobrze. Dziecko było zdrowe. Po tym całym dniu byłam strasznie wykończona. Od razu jak przyjechaliśmy do domu poszłam spać. 

__________________
Nikt nie ma zamiaru brać udziału w konkursie ? ;c Rozdział nie musi być długi. Liczy się to jak został napisany, a nie to jaki jest długi. Życzę Wam weny kochani :)

Tomlinsonowa

wtorek, 6 sierpnia 2013

Rozdział 163

       ...Poszłam razem z Alex do salonu. Tam siedział Liam i bawił się z Lux. 
-Widzisz jak bawi się z Lux ? On kocha dzieci. Uwierz mi, znam go dłużej niż ty. -Powiedziałam uśmiechając się, a po chwili skierowałam się do Liama -Liam, Alex chce ci coś powiedzieć. 
-Co takiego ? -Uśmiechnął się chłopak
-No bo ja... -Zaczęła Alex
-Co się stało kochanie ?
-Ja..
-No wyduś to z siebie ! -Krzyknęłam w końcu
-Jestem w ciąży... -Powiedziała szybko dziewczyna
-Na.. naprawdę ?? -Spytał Liam
-Tak..
-O Boże ! Tak się cieszę ! Chodź tu do mnie ! -Liam był strasznie szczęśliwy. Chwycił Alex w pasie i zaczął ją całować. 
-Dziękuję. -Wyszeptała Alex pacząc na mnie. 
-Nie ma za co. -Odpowiedziałam tak samo cicho. -Zostawię was samych. 
Zabrałam Lux  i wyszłam z ich domu. Poszłam do siebie. Niall już nie spał. Jadł śniadanie które zostawiłam mu na stole. 
-Wyspałeś się ? -Spytałam odkładając Lux
-Tak.  Dziękuję za te tabletki. Kocham cię. -Powiedział uśmiechając się Niall.
-Ja ciebie też. Wiesz, że Liam oświadczył się Alex ?!
-Wiem, mówił nam. 
-Dlaczego ja się dowiaduje ostatnia ? A wiesz, że Alex jest w ciąży ?
-Tego nie wiem... Jak to jest w ciąży ?
-No normalnie.Czyli, że oni... no wiesz. 
-No łał. Niall geniusz. To przecież normalne. 
-Ale, że Liam ?! Nie mogę sobie tego wyobrazić. 
-Ja nawet nie chcę sobie tego wyobrazić. 
-On zawsze mówił, że odbędzie stosunek dopiero po ślubie. 
-Zmienił zdanie. -Zaśmiałam się
-Mamusiu... -Powiedziała Lux ciągnąc mnie za nogawkę od spodni -Jestem glodna. 
-A co byś zjadła ?-Spytałam biorąc ją na ręce. 
-Nie wiem, cos doblego. 
Zabrałam małą do lodówki i powiedziałam by sobie coś wybrała. Zastanowiła się trochę, a po chwili wzięła do ręki marchewkę. 
-Będziesz jadła marcheweczkę ? -Spytałam zdziwiona
-Tak, tak jak wujek Louis. -Zaczęła cieszyć się mała
Obrałam małej marchewkę i dałam jej ją do ręki. Zaczęła jeść. 
-Powiem to co mówiły moje koleżanki: Za dużo One Direction. -Zaczęłam się śmiać. 
-Gust muzyczny odziedziczyła po tobie. -Powiedział Niall. 
Gadaliśmy jeszcze trochę. Po południu poszliśmy do kina. Kiedy wróciliśmy wieczorem byliśmy tak zmęczeni, że poszliśmy spać. 

__________________
Kochani, pojawił się konkurs w zakładce konkursy. Wygraną jest prowadzenie ze mną bloga. Zapraszam do brania udziału.

Tomlinsonowa

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rozdział 162

            ...Postanowiłam wziąć Lux i pójść odwiedzić Alex. Ubrałam Lux i wyszłam z domu.
-Hej Alex. - Powiedziałam machając jej. Dziewczyna stała przy oknie
-Hej, co tam u was ?- Zapytała wpuszczając nas do środka
-Nic takiego Niall ma Kaca po wczorajszym wypadzie i teraz śpi, a co tam u ciebie ?
-Nic takiego, na szczęście nie mam tego problemu z Liamem, ale on teraz też śpi. Może chcecie coś do picia?
-Ja poproszę herbaty a ty Lux ? 
-Socku -Powiedziała swym piskliwym głosem malutka
-Może Lux chce obejrzeć bajkę ? -Spytała po chwili Alex 
-Tak- Krzyknęła mała radośnie
-Poczekaj chwilę. Włączę jej i zaraz przyniosę herbaty. 
-Dobra nie spiesz się. -Powiedziałam stawiając Lux na sofie
Alex wróciła po kilku minutach. W między czasie obudził się Liam i powiedział, że zajmie się małą. Podziękowałam mu i poszłam do Alex.
-Co robiłaś za nim przyszłam ? -Spytałam siadając obok niej.
-Nic takiego, oglądałam stare zdjęcia, wspominałam.
-I jak, zmieniło się coś między tobą , a Liamem ? No wiesz o co mi chodzi.
-Tak wiem o co ci chodzi. Tak zmieniło się całkiem dużo rzeczy. 
-Na przykład ?
-Liam mi się oświadczył. -Powiedziała szczęśliwa Alex
-No to gratuluję !Dlaczego mi nic nie powiedzialaś ?!
-Nie było okazji. Przepraszam.
-No spoko.
-I jest jeszcze jedna rzecz o której nie wiesz. Liam też nie..
-Co takiego ?
-Jestem w drugim miesiącu ciąży.
-Super ! Dlaczego mu nie powiedziałaś ? Powinien wiedzieć.
-Boję się.
-Ale czego ?
-No tego, że Liam nie będzie chciał tego dziecka.
-Liam ? Serio mówimy o tej samej osobie ? Liam by nie chciał dziecka ?!
-No właśnie nie wiem, ale boję się jego reakcji.
-Musisz mu powiedzieć. Na pewno się ucieszy.

____________________
Strasznie dziękuję mojej koleżance Oli Piłce za pomoc w napisaniu rozdziału. Bez Ciebie bym tego nie napisała kochana :*. Co do 2 rozdziału: pewnie widziałyście, że dodałam ten filmik. Robiłam go aż 6 razy i na prawdę trochę się zmęczyłam. Tak, że 2 rozdział pokaże się jutro. Przepraszam. Znowu Was zawiodłam ;c

Tomlinsonowa