...Kolejny dzień nadszedł bardzo szybko. Obudziły mnie promienie słońca. Nialla obok mnie już nie było, a na stoliku nocnym była położona tacka ze śniadaniem.
-I jak tu go nie kochać ? -Spytałam sama siebie i zaczęłam jeść.
Kiedy skończyłam jeść poszłam się przebrać, a potem zeszłam do salonu. Zobaczyłam, że Niall stoi w kuchni i coś robi.
-Cześć kochanie. Co tam robisz ? -Spytałam podchodząc do niego.
-Cześć. Mam ochotę na bigos, ale coś mi nie wychodzi. Ty robisz to najlepiej. -Dał mi całusa w usta.
-Pomóc ci ?
-Jak możesz.
-Mogę mogę. No to popatrz... -Zaczęłam mu pokazywać jak się to robi.
Niall był tym bardzo zainteresowany.
-No to już koniec. -Powiedziałam próbując dania.
-No to mamy obiad. -Uśmiechnął się Niall. -Kochanie... bo jest taka sprawa...
-No mów o co chodzi.
-Bo dzisiaj jest mecz. I Liam ma 6 biletów. I chciałem pójść na ten mecz razem z Justinem, Liamem, Louisem, Harrym i Zaynem. Mogę pójść ?
-Nie musisz się mnie pytać. Jesteś dużym chłopcem. Pewnie, że możesz.
-Ooooo dziękuję ! -Niall tak się ucieszył, że aż zaczął skakać z radości. -Dziękuję ! Dziękuję ! Dziękuję ! Jesteś najlepszą żoną na świecie ! Kocham cię !
-Ja ciebie też.
-Aha, zapomniałem ci powiedzieć.
-Tak ?
-Są jeszcze 2 sprawy...
-Jakie ?
-Po Lux przyjdzie dziś twoja mama.
-No ok, a ta 2 ?
-One Direction ma trasę koncertową... Nie będzie nas pół roku...
-Pół roku ?...-Strasznie się zasmuciłam.
-Wiem, że to długo, ale będziemy do siebie dzwonić. Co dziennie będę dzwonić, na prawdę.
-Spokojnie, wszystko rozumiem. -Próbowałam nie dać po sobie poznać, że jest mi strasznie smutno. -Kiedy rozpoczynacie trasę ?
-Za dwa miesiące. Wiem, mogłem powiedzieć wcześniej, ale nie wiedziałem jak się za to zabrać.
-Nie martw się. Wszystko będzie dobrze. -Mocno go przytuliłam.
Nagle obok nas pojawiła się jakby znikąd Lux.
-Dlacego jestescie smutni ? -Spytała zaciekawiona.
-Tatuś wyjeżdża kochanie. -Powiedziałam biorąc małą na ręce.
-Dlacego ?
-Mam trasę koncertową. -Powiedział Niall
-Zabiezesz mnie ze sobą ? -Spytała malutka
-Nie kochanie. Ty zostaniesz z mamusią w domku i się nią zaopiekujesz. Dobrze ?
-Dobze. Zostane z tobą mamusiu. -Powiedziała uśmiechając się do mnie. -Ale wrócis do nas tatusiu ?
-No oczywiście, że tak. Nie mogę zostawić swoich dwóch księżniczek.
-A tatusiu ?
-Tak kochanie ?
-A zaspiewas mi na scenie moją ulubioną piosenkę ?
-Jaką ?
-Tom: zapomnialam jak sie nazywa. Kulcze. Tom co ty, wujek Hally (chodzi o Harrego), wujek Lou, wujek Liam, wujek Zayn i mamusia na niej placzecie.
-Chodzi ci o ,,Little Things'' ? -Spytałam.
-Tak. To zaspiewas mi ją tatusiu ?
-Oczywiście, że tak skarbie.
Lux zaczęła się strasznie cieszyć. Niall zabrał małą na ręce i zrobił jej śniadanie. Po jakiejś godzinie przyszła moja mama i zabrała małą do siebie. Po tym ja i Niall usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać.
Tomlinsonowa
Świetny rozdział! Czekam na kolejny :)
OdpowiedzUsuńBOSKI ;D
OdpowiedzUsuńPOZDRO ~Miśkax3
CZEKAM NA NEXT!!!
Świetne :) /Asik
OdpowiedzUsuń