czwartek, 1 sierpnia 2013

Rozdział 159

                 ...Kolejny dzień nadszedł bardzo szybko. Obudziły mnie promienie słońca. Nialla obok mnie już nie było, a na stoliku nocnym była położona tacka ze śniadaniem.
-I jak tu go nie kochać ? -Spytałam sama siebie i zaczęłam jeść.
Kiedy skończyłam jeść poszłam się przebrać, a potem zeszłam do salonu. Zobaczyłam, że Niall stoi w kuchni i coś robi.
-Cześć kochanie. Co tam robisz ? -Spytałam podchodząc do niego.
-Cześć. Mam ochotę na bigos, ale coś mi nie wychodzi. Ty robisz to najlepiej. -Dał mi całusa w usta.
-Pomóc ci ? 
-Jak możesz.
-Mogę mogę. No to popatrz... -Zaczęłam mu pokazywać jak się to robi. 
Niall był tym bardzo zainteresowany. 
-No to już koniec. -Powiedziałam próbując dania. 
-No to mamy obiad. -Uśmiechnął się Niall. -Kochanie... bo jest taka sprawa...
-No mów o co chodzi. 
-Bo dzisiaj jest mecz. I Liam ma 6 biletów. I chciałem pójść na ten mecz razem z Justinem, Liamem, Louisem, Harrym i Zaynem. Mogę pójść ?
-Nie musisz się mnie pytać. Jesteś dużym chłopcem. Pewnie, że możesz. 
-Ooooo dziękuję ! -Niall tak się ucieszył, że aż zaczął skakać z radości. -Dziękuję ! Dziękuję ! Dziękuję ! Jesteś najlepszą żoną na świecie ! Kocham cię !
-Ja ciebie też. 
-Aha, zapomniałem ci powiedzieć. 
-Tak ? 
-Są jeszcze 2 sprawy...
-Jakie ?
-Po Lux przyjdzie dziś twoja mama. 
-No ok, a ta 2 ?
-One Direction ma trasę koncertową... Nie będzie nas pół roku...
-Pół roku ?...-Strasznie się zasmuciłam. 
-Wiem, że to długo, ale będziemy do siebie dzwonić. Co dziennie będę dzwonić, na prawdę. 
-Spokojnie, wszystko rozumiem. -Próbowałam nie dać po sobie poznać, że jest mi strasznie smutno. -Kiedy rozpoczynacie trasę ? 
-Za dwa miesiące. Wiem, mogłem powiedzieć wcześniej, ale nie wiedziałem jak się za to zabrać. 
-Nie martw się. Wszystko będzie dobrze. -Mocno go przytuliłam. 
Nagle obok nas pojawiła się jakby znikąd Lux. 
-Dlacego jestescie smutni ? -Spytała zaciekawiona. 
-Tatuś wyjeżdża kochanie. -Powiedziałam biorąc małą na ręce. 
-Dlacego ? 
-Mam trasę koncertową. -Powiedział Niall
-Zabiezesz mnie ze sobą ? -Spytała malutka
-Nie kochanie. Ty zostaniesz z mamusią w domku i się nią zaopiekujesz. Dobrze ? 
-Dobze. Zostane z tobą mamusiu. -Powiedziała uśmiechając się do mnie. -Ale wrócis do nas tatusiu ?
-No oczywiście, że tak. Nie mogę zostawić swoich dwóch księżniczek. 
-A tatusiu ?
-Tak kochanie ?
-A zaspiewas mi na scenie moją ulubioną piosenkę ?
-Jaką ? 
-Tom: zapomnialam jak sie nazywa. Kulcze. Tom co ty, wujek Hally (chodzi o Harrego), wujek Lou, wujek Liam, wujek Zayn i mamusia na niej placzecie. 
-Chodzi ci o ,,Little Things'' ? -Spytałam. 
-Tak. To zaspiewas mi ją tatusiu ?
-Oczywiście, że tak skarbie. 
Lux zaczęła się strasznie cieszyć. Niall zabrał małą na ręce i zrobił jej śniadanie. Po jakiejś godzinie przyszła moja mama i zabrała małą do siebie. Po tym ja i Niall usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać. 

Tomlinsonowa

3 komentarze: