piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 165

Przed napisaniem rozdziału bardzo chciałam Was przeprosić za wczoraj. Nie olewam Was kochani, ani nie okłamuje. byłam wczoraj w kilku sklepach i kiedy przyjechałam była 19 coś. Byłam bardzo zmęczona dlatego od razu położyłam się spać. Dziś kiedy zobaczyłam Wasze komentarze powiedziałam rodzicom, że już z nimi nigdzie nie jadę. Rozdziały od dziś będą pojawiać się systematycznie, a jeśli będzie dzień w którym nie napiszę rozdziału to będzie musiał być to jakiś ważny powód, który oczywiście zostanie Wam przedstawiony. Jedna osoba napisała, że po prostu nie chce mi się pisać rozdziału, otóż to nie prawda ponieważ rozdziały piszę z wielką przyjemnością. Więc jeszcze raz Wszystkich bardzo, bardzo przepraszam. Mam nadzieję, że nie jesteście źli.  


__________________________

              ...Kiedy obudziłam się następnego dnia nie miałam ochoty nic robić. Moja mina była smutna chociaż nawet nie wiedziałam dlaczego. Po chwili przyszedł Niall.
-Cześć kochanie. Mam dla ciebie śniadanie. -Powiedział cicho. 
-Dziękuję. -Powiedziałam siadając na łóżku. 
-W nocy miałaś jakieś koszmary. Mam nadzieję, że się jednak wyspałaś. 
-Koszmary ? 
-Tak. Nie wiem jakie ponieważ nie mogłem zajrzeć do twojej ślicznej główki, ale chyba śniło ci się coś strasznego. Kilka razy budziłaś się w nocy i płakałaś. 
-Nic nie pamiętam. 
-To może nawet lepiej. Hej, słonko uśmiechnij się. -Powiedział Niall z uśmiechem. 
-Jakoś nie mam ochoty. Przepraszam. -Powiedziałam ponownie się kładąc. Schowałam się cała pod kołdrę i zamknęłam oczy. 
-O co chodzi ?
-Sama nie wiem. Mam jakiś gorszy dzień. 
-Zdarza się. Nie przejmuj się tym. Dziś ja się wszystkim zajmę, a ty odpoczywaj. Dobrze ? 
-Dobrze. Dzięki Niall. 
-Nie ma sprawy. 
Niall wyszedł z pokoju, a ja zostałam sama. Próbowałam zasnąć, ale mi się to nie udało. Zjadłam śniadanie, które przyniósł mi Niall. Było na prawdę pyszne. Tego dnia miałam na prawdę zrypany humor. Co chwilę (nie wiedząc czemu) płakałam. Coś we mnie siedziało, ale nie mogłam odkryć co.  Niall także zastanawiał się o co mi chodzi. Wydawało mi się, że chodzi o ten proces który odbył się poprzedniego dnia. Sceny właśnie z tego procesu i sceny z porwania siedziały mi w głowie. Ciągle słyszałam te głosy ,,Ta suka kłamie'', ,,Jesteś zwykłą tanią dziwką'', ,,Nie zasługujesz by żyć'', ,,Kiedyś cię dopadnę''. Wiedziałam, że nadejdzie kiedyś dzień w którym znowu go spotkam. Bałam się. Kiedy o tym pomyślałam nie chciało mi się żyć. Zabrałam..żyletkę i poszłam do toalety. Po chwili usłyszałam głos Nialla. 
-Beata ! -Chłopak wszedł do toalety w której byłam. 
-Niall... przepraszam... ja dłużej tak nie mogę... -Kiedy skończyłam mówić to zdanie raz mocno przeciągnęłam żyletką po nadgarstku. 

Tomlinsonowa

6 komentarzy:

  1. Rozdzial swietny jak kazdy :)
    Ciekawie piszesz....Chce nexta!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny rozdzial czekam na nastempny ;* sarka :*

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział szkoda ze taki krotki :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Spróbuj tylko ją zabić!!!!
    NO SPRÓBUJ!!!
    To będziesz miała do czynienia z wściekłą mła!!!
    xD
    Świetny rozdział...
    Taki...dramatyczny...xD
    ŚWIETNY!!!
    Pozdro ~Miśkax3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahha Miśka nie przesadzaj ;) Nie mogę zabić głównej bohaterki ;) Przynajmniej na razie :D

      Usuń
    2. xD
      Wieeeem...
      Ale mam tendencje do dramatyzowania xD
      Pozdro ~Miśkax3

      Usuń