*Oczami Nialla*
Beata stała przez chwilę nieruchomo, a po jakimś czasie zsunęła się na ziemię. Z jej nadgarstka lała się krew. Nie zastanawiając się ani chwilę dłużej. Chwyciłem za telefon i zadzwoniłem na pogotowie. Kiedy już to zrobiłem wziąłem bandaże i zacząłem tamować krwawienie.
-Nie zamykaj oczu. -Mówiłem patrząc Beacie prosto w oczy -Nie zamykaj !
-Prze..przepraszam Niall... Nie mogłam tego wytrzymać... -Powiedziała cicho i zamknęła oczy
-Beata ! -Krzyknąłem próbując ją obudzić -Kochanie... Nie rób mi tego ! Rozumiesz ?! Nie możesz umrzeć ! Ja bez ciebie nie mam po co żyć !
Z moich oczu polały się łzy. ,,To moja wina. Powinienem zauważyć, że coś jest nie tak. ''-obwiniałem się za to. ,,Jeśli coś jej się stanie nie daruję sobie tego. ''. Po jakiś 10 minutach przyjechało pogotowie. Na całe szczęście nie było za późno. Puls był słaby, ale jednak był. Pojechałem wraz z Beatą do szpitala. Lekarze ją opatrywali, a ja czekałem niecierpliwie przed salą. Siedziałem tam jakiś czas. Potem przyszedł Zayn, Lou, Harry i Liam. Reszta naszych przyjaciół została w domu, ale co chwile dzwonili i pytali się co z Beatą. Zayn zaczął mnie pocieszać.
-Panie Horan. -Powiedział lekarz wychodząc ze sali.
Natychmiast do niego podbiegłem.
-I co z nią ? -Spytałem szybko
-Już wszystko dobrze. Bardzo szybko pan zadzwonił i to wpłynęło na jej korzyść. Gdyby zrobił to pan o 5 minut później najprawdopodobniej pana żona by już nie żyła. -Przestraszyłem się tego co powiedział lekarz -Pani Beata musi teraz dużo odpoczywać. Nie wolno się jej też denerwować. By uniknąć ponownej próbie samobójczej musi mieć ją pan na oku.
-Dobrze. A kiedy będę mógł zabrać ją do domu ?
-Nawet dzisiaj. Oczywiście będzie musiał porozmawiać z nią psycholog i jeśli badania dobrze wyjdą to spokojnie za 2 godziny może ją pan zabrać.
-Mogę do niej wejść ?
-Za chwilę przyjdzie psycholog więc jest to zbędne ponieważ musi przeprowadzić z nią badania na osobności. Ale jeżeli pan chce może pan do niej wejść.
Szybko wbiegłem do jej sali. Nawet nie obróciła się w moją stronę by mnie zobaczyć. Nie rozumiałem.
-Beata.. -Powiedziałem po cichu.
Ukradkiem oka zobaczyłem łzę spływającą jej po policzku.
Tomlinsonowa

Super rozdział czekam na nexta
OdpowiedzUsuń;* Sarka
Super :) Pisz dalej:P
OdpowiedzUsuńBiedny Niall ;c A rozdział jak zawsze świetny :* Czekam na nexta. /Asik
OdpowiedzUsuńO JEJCIU
OdpowiedzUsuńBiedny Niall :'c
Taki smutny ten rozdział :(
Ale i tak świetny :)
CZEKAM NA NEXT!!!
Pozdro ~Miśkax3