środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział 170

         ...Minął pierwszy tydzień. Co dziennie rozmawiałam z Niallem, ale i tak bardzo z nim tęskniłam. Lux przez cały tydzień dopytywała się kiedy wróci tatuś.
           Tego dnia obudziłam się około 9:23. Poszłam się przebrać i robić śniadanie. Lux już nie spała. Bawiła się w swoim pokoju. Po zjedzeniu śniadania i nakarmieniu małej zabrałam się za sprzątanie. Kiedy byłam w sypialni mojej i Nialla zobaczyłam jego koszulę. Wzięłam ją do ręki i przytuliłam. Poczułam zapach Nialla. Włożyłam ją na siebie i chodziłam w niej do końca dnia. Niedługo po posprzątaniu sypialni zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam zobaczyć kto to. 
-O hej Justin. -Powiedziałam wpuszczając go do środka. 
-Cześć. Nie przeszkadzam ?
-Nie, nie. Wchodź. 
-Kto psysedł mamusiu ? -Spytała Lux podchodząc do nas -Wujek !
-Cześć mała. -Justin wziął ją na ręce i przytulił. 
-Dawno cię tu nie było. -Powiedziałam po chwili. 
-Tak, nie było czasu kiedy wpaść. 
-Chcesz coś do picia ?
-A poproszę. Co tam u ciebie ?
-A no wiesz, bywało lepiej. 
-Tęsknisz za Niallem ? 
-Tak, ale przynajmniej co dziennie ze sobą gadamy więc nie ma tragedii. 
-Fakt. To koszula Nialla ?
-Tak. Jak ją noszę to czuję, że Niall jest blisko mnie. 
-I tak jest blisko ciebie. Nosisz jego dziecko i Lux jest jego córką więc jest tak jakby połową niego. 
-Heh. Nie pomyślałam o tym. No dobra, a co tam u ciebie ?
-Nawet dobrze. Ale powiem ci, że też tęsknie za Ness. Jest stylistką chłopców więc też nie zobaczę jej przez całą trasę. Możemy jedynie rozmawiać. 
-No tak. To normalne, że tęskni się za swoją ukochaną osobą. A jak sobie radzisz sam z Peyton ? 
-Mała jest grzeczna więc jest dobrze. Nie ma żadnych problemów. Na dodatek muszę się nią opiekować tylko po południu i w weekendy ponieważ chodzi do przedszkola. 
-A to masz spokój.
-Dokładnie. 
-Wiesz jak tam u dziewczyn ? Nie widziałam się z nimi więc nie wiem. 
-Szczerze to też nie wiem, ale jak je spotkam to ci powiem. 
-Okej dzięki. -Kiedy to mówiłam zadzwonił telefon. -Poczekaj pójdę odebrać. 
-Halo ? -Powiedziałam do słuchawki. 
-Dzień dobry. Czy rozmawiam może z panią Beatą Horan ?
-Tak, a o co chodzi ?
-Nazywam się Antonio Blackburn. -Był to sławny reżyser. -Zainteresowałem się ostatnio pani życiem i uznałem, że jest bardzo ciekawe. Chciałbym zrobić o pani film. Co pani na to ?....

Tomlinsonowa

4 komentarze:

  1. ŁO KURWA!
    O.O
    Ja pierdziele...
    Czytam...czytam...myślę "ale jej to nudnę wyszło" kiedy widzę "-Nazywam się Antonio Blackburn. -Był to sławny reżyser. -Zainteresowałem się ostatnio pani życiem i uznałem, że jest bardzo ciekawe. Chciałbym zrobić o pani film. Co pani na to ?...."

    Tymi kilkoma zdaniami zmieniłaś mój cały pogląd na rozdział...
    KOBIETO!!!
    Skąd ty masz takie pomysły O.o
    Jak ja bym chciała Cię kiedyś spotkać xD
    KOCHAM TEGO BLOGA!!!
    Pozdro ~Miśkax3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha dzięki wielkie ;) Ja też bym bardzo chciała Cię spotkać ;) Zresztą jak każdego ;) Kto wie, może kiedyś pójdę ulicą którą idziesz Ty. Może będzie tak jak było z Asią ;)

      Usuń
  2. Super rozdział napoczontek trohe nudny ale ok pzdro-majka

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział jak zwykle świetny ;) /Asik

    OdpowiedzUsuń