czwartek, 28 marca 2013

Rozdział 21


    ...Po jakiś 3 godzinach jazdy Niall w końcu się obudził. Biedny nadal był zaspany i na dodatek się nie wyspał. Podrapał się po głowie i po paczył w naszą stronę. Harry nie mógł wytrzymać, jego śmiech było słychać w całym autokarze, wszyscy obrócili się w naszą stronę i też zaczęli się śmiać.
-Z czego oni się śmieją ? -Spytał zmieszany Niall.
-Z... z ciebie..-Powiedziałam
-Ale, dlaczego ? -Spytał smutny Niall.
Pokazałam mu lusterko. Niall się przeglądnął, do oczu napłynęły mu łzy. ( https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiNr8U6Xmo_v046O0vAVszQwGIoApQAR0GyCY8-WsNF3G1Oacy-uDhlgSy74wiJuS9axhvIEVGh2qOrjRz3EFUZzuOCNm5cGyCxBO9bIEwVCO6EZiQ-hHXYWP1_iN5a71hzfOnOswEMzVk/s1600/NIALL+CRY.gif ) Po chwili biedny Niall wybuchł płaczem. Było mi przykro z tego powodu, nie potrafiłam patrzeć na to jak ktoś płacze, na dodatek Louis zaczął go naśladować ( http://25.media.tumblr.com/ee331807b4a95de9060300100d8ed627/tumblr_mg099lCR9N1rjatwzo1_500.gif ).
-Jak ci nie wstyd Louis !? -Krzyknęłam prosto w twarz Lou.
Wstałam i zajęłam miejsce obok płaczącego Nialla. Chłopak był cały zapłakany więc mocno go przytuliłam i szepnęłam do uch ,, nie martw się, wszystko będzie dobrze ''. Sięgnęłam po swój plecak i wyciągnęłam z niego chusteczki higieniczne. Podałam je Niallowi. Chłopak otarł łzy i powiedział takie szczere ,, dziękuję ''. W plecaku miałam jeszcze ,, mokre chusteczki '', wyciągnęłam je i powiedziałam do Nialla ,, Pokaż się, zmyjemy to ''. Podtrzymałam mu brodę i zaczęłam zmywać te bazgroły które namalował mu na buzi Zayn. Trochę się z tym męczyłam, na całe szczęście wszystko zeszło. Niall jeszcze raz mnie przytulił i jeszcze raz powiedział, że mi dziękuje. po chwili podszedł do nas Lou.
-Przepraszam stary, nie chciałem. To było na żarty. -Powiedział.
-Nic nie szkodzi, znam cię od tylu lat że mnie to wcale nie zdziwiło. -Powiedział Niall pacząc na Lou łaskawym wzrokiem. Po chwili chłopcy przybili sobie żółwika.
Zayn także przeprosił Nialla za to, że go pomalował, Niall także mu wybaczył. Przez kolejne godziny jazdy siedziałam z Niallem. Rozmawialiśmy nie tylko ze sobą na wzajem lecz także z resztą zespołu. Były jeszcze dwa postoje. Zjedliśmy coś na nich i się napiliśmy. Po 12 godzinach jazdy wreszcie dojechaliśmy na miejsce. Zabraliśmy swoje bagaże i czekaliśmy na Elżbiet i moją mamę.

Tomlinsonowa

1 komentarz: