...Gdy wstałam następnego dnia na biurku leżało śniadanie. Zjadłam je i poszłam się przebrać, umyć zęby itp. Postanowiłam odnieść talerz i kubek do kuchni. Zabrałam je, wyszłam na korytarz, zeszłam po schodach i weszłam do kuchni. Zauważyłam, że ktoś jest w salonie. To był Harry.
-Cześć, i jak ci się spało ? -Spytał. ( od czasu przyjazdu do Londynu rozmawialiśmy po angielsku )
-Hej, a bardzo dobrze, a tobie ? -Spytałam
-A też, a jak ci smakowało śniadanie ? Sam je zrobiłem.- Powiedział szczęśliwy Hazza.
-No pyszne było. -Odpowiedziałam uśmiechnięta.
-Wiesz jak ty słodko śpisz ?
-No, nie wiem jak ?
-Bardzo słodko.
Rozmawiałam jeszcze przez chwilę z Harrym a potem poszłam do pokoju się rozpakować. Powiesiłam plakaty, ułożyłam ubrania w szafkach, poukładałam książki na pułkach. Po 2 godzinach skończyłam. Poszłam do salonu, ponieważ nie miałam ochoty siedzieć sama.W salonie siedzieli wszyscy. Rozmawialiśmy przez jakiś czas. Po chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. Lou poszedł je otworzyć.
-Lou, kochanie !-Zabrzmiał głos za drzwi.
-El, skarbie, co ty tu robisz ? -Odpowiedział zdziwiony Louis.
-O boże, to znowu ona. -Powiedział pod nosem Niall.
-Kto ? -Spytałam zdziwiona.
-Eleanor, dziewczyna Lou. -Odpowiedział Zayn.
-To on ma dziewczynę ? -Spytałam zdziwiona.
-Tak, rozstali się, ale na nieszczęście do siebie wrócili. Nikt z nas oprócz Lou jej tu nie lubi. -Powiedział Harry.
El weszła do salonu. Przywitała się z chłopcami.
-Kto to jest ? -Spytała pacząc na mnie.
-To jest Beata, nasza przyjaciółka, mieszka z nami. -Odpowiedział jej Liam.
-Cześć, miło mi cię poznać. -Powiedziałam to podchodząc do niej i podając jej rękę.
Odpowiedziała ,, mi ciebie też ''. Chwyciła Lou za rękę i poszła z nim do jego pokoju. Ja rozmawiałam jeszcze trochę z chłopakami. Była 11:17. Liam powiedział, że o 12:00 idziemy do Nandos.
Tomlinsonowa
Świetny blog.
OdpowiedzUsuńCiekawe opowiadanie.
Czekam na następny rozdział ;) /Alice
Dzięki, ciesze się :)
OdpowiedzUsuńmega blog :D
OdpowiedzUsuńTroszeczkę to nie ma sensu. Bo pisze ,,od czasu przyjazdu do Londynu rozmawialiśmy po angielsku''. Czyli w polsce gadaliście po polsku. A dalej już kilkanaście albo kilkadziesiąt rozdziałów dalej pisze że oni nie rozumieją polskiego.
OdpowiedzUsuń