...Gdy wyszłam z pokoju już przebrana, poszłam do salonu.
-Hejka Marchewka, jak ci się spało z Niallem -Spytał kpiąco Lou.
-A bardzo dobrze, a co zazdrościsz ? -Spytałam śmiejąc się.
Lou nic nie odpowiedział. Usiadłam na sofie pomiędzy Liamem a Harrym. Niall stał w kuchni i mył talerze po śniadaniu.
-Co dziś robimy ? -Spytałam przerywając ciszę.
-A co chcesz robić ? -Spytał Liam
-Nie wiem, może.. może chodźcie popływać w tym jeziorku, które pokazaliście mi wczoraj ? -Powiedziałam po chwili.
-O, bardzo dobry pomysł. -Powiedział Zayn.
-Chłopaki, ale dziś miał przyjść do nas Justin. -Powiedział z kuchni Niall.
-To co za problem ? Może iść przecież z nami. -Powiedział jakby oburzony Harry.
-No okej, to ja mu powiem, że się tam spotkamy. Tylko o której ? -Spytał Niall z telefonem w ręku.
-A która jest ? -Spytał Lou.
-9:57. -Powiedział Liam pacząc na zegarek.
-To tak może o 11:00 ? -Spytał Lou.
-Jasne, czemu nie. -Odpowiedzieliśmy wspólnie.
Niall zadzwonił do Justina, a my poszliśmy się przebrać. Była 11:36. Wyszliśmy z domu zabierając wszystko co było by nam potrzebne. Kiedy doszliśmy była 11:58. Justin już czekał leżąc pod drzewem, na kocu w samych kąpielówkach. Pobiegliśmy do niego.
-Hej, Justin. -Powiedzieliśmy wspólnie.
-Hej, co tam ? -Spytał zdejmując z oczu okulary przeciwsłoneczne.
-A, dobrze, a tam ? -Spytał Niall.
-Też. -Odpowiedział.
Zdjęliśmy ubrania zostając w strojach. Rozłożyliśmy koce i na nich usiedliśmy. Rozmawialiśmy razem przez jakąś godzinę, a potem poszliśmy pływać.
Tomlinsonowa
no no :D
OdpowiedzUsuńTak mniej więcej na początku pisze że nie umiesz pływać a tu nagle już umiesz
OdpowiedzUsuń