sobota, 25 maja 2013

Rozdział 107

    Impreza trwała jak należy. Śmiechy, rozmowy itp. Z nas (dziewczyn) nie piła tylko Andzia. O jakiejś 4 nad ranem do domu wrócili chłopcy. Byli trochę pijani z wyjątkiem Liama, który nie może pić. Gdy chłopcy przyszli było jeszcze lepiej. Tańce, zabawy, gry. W sumie normalna impreza.
    Następnego dnia obudziłam się o jakiejś 10:03. Rozglądałam się po pokoju. Wszyscy jeszcze spali, a dom był w opłakanym stanie. Poszłam się przebrać. Gdy to zrobiłam zaczęłam robić dla wszystkich śniadanie. Po jakiś 10- 15 minut zabrałam się za sprzątanie domu- masakra. Gdy wszyscy się obudzili wszystko było posprzątane. Po jakiś 20 minutach pożegnaliśmy się ze wszystkimi. Niall poszedł się przebrać, a potem oboje zaczęliśmy oglądać film. Włączyliśmy jakiś horror. Jak zawsze siedziałam wtulona w Nialla. Gdy nadeszła jedna ze straszny chwil nagle zabrakło prądu. Pisnęłam ze strachu. Niall poszedł  po koc i świeczkę, a ja czekałam na niego w salonie. Po chwili chłopak przyszedł. Zapalił świeczkę. Usiedliśmy na dywanie. Położyłam głowę na jego kolanach. Nie minęła chwila, a Niall zaczął mnie całować. Po kilku sekundach ściągnęłam mu bluzkę. Na jego torsie zauważyłam czarny punkcik. Zaczęłam przypatrywać, mu się dokładniej.
- Niall, czy to jest tatuaż?- Spytałam niepewnie.
- Tak.- Od powiedział z uśmiechem- Mała literka ,,B" w serduszku.
Zaczęłam się uśmiechać. Po chwili wróciliśmy do ,,zabawy".       

2 komentarze:

  1. FUCK YEAH !!!
    ALE DOBRZE, ŻE JA SIE CZĘSTO MYLE XD
    BOOSKI ROZDZIAŁ... ALE Z DEKI KRÓTKI
    CZEEEKAM NA NEXT !!!
    Pozdro ~ Miśakx3

    OdpowiedzUsuń