czwartek, 30 maja 2013

Rozdział 112

        ...Rozmowa trwała jakieś dwie godziny. Po jakimś czasie zadzwonił mój telefon. Pobiegłam go odebrać. Dzwoniła moja mama.
-Cześć kochanie.-Powiedziała.-Słuchaj, ja i tata jesteśmy na lotnisku w Londynie. Podaj mi adres i za chwilkę przyjedziemy.
-Cześć. Okej więc przyjedźcie na Woolf Street 12. Już się nie mogę doczekać. -Od powiedziałam ucieszona.
Poszłam szybko do salonu powiedzieć to Niallowi.
-Hej Niall !-Zawołałam zbiegając ze schodów.
-Co jest ? -Spytał chłopak.
-Rodzice zaraz przyjadą, są już na lotnisku.
-O super. Już nie mogę się doczekać kiedy ich poznam. -Powiedział obejmując mnie w tali i całując w czoło. 
Usiedliśmy na sofie i wróciliśmy do rozmowy z rodzicami Nialla. Byli bardzo mili i fajni. Ja jednak nadal byłam zestresowana rozmową z nimi ponieważ jak to się mówi: pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Mama Nialla chyba zauważyła mój stres ponieważ co jakiś czas chwytała mnie za rękę i przyjaźnie się uśmiechała. Jej uśmiech był zaraźliwy. Nie potrafiłam odpowiedzieć takim samym miłym uśmiechem. Minęło może trzydzieści minut i zadzwonił dzwonek do drzwi.
-To pewnie rodzice.- Powiedziałam wstając.
Poszłam do drzwi. Po chwili dołończył do mnie mój ukochany chłopak. Wspólnie otworzyliśmy drzwi. Tak jak podejrzewałam byli to moi rodzice. Od razu wskoczyłam w ramiona mamy, a potem taty. Świetnie było się do nich znów przytulić.Jak za dawnych czasów. Weszliśmy wspólnie do saloni. Rodzice Nialla i moi się poznali. Nadszedł czas na ogłoszenie.
-Chcielibyśmy wam coś ogłosić.-Zaczął Niall obejmując mnie ramieniem.
-Zaręczyliśmy się.-Powiedziałam ze szerokim uśmiechem.
-No to gratulacje !- Krzyknął szczęśliwy ojciec Nialla. -Szczęścia na nowej drodze życia.
Po chwili moi rodzice i mama Nialla nam pogratulowali. Byłam strasznie szczęśliwa, że się ucieszyli.Usiedliśmy wszyscy ponownie na swoich miejscach. Rozmawialiśmy trochę czasu i... BUM ! Stało się to czego się spodziewałam i obawiałam jednocześnie. Mianowicie pojawiły się pytania typu: ,,Kiedy ślub ?" i ,,Kiedy/Czy planujecie dzieci". W tym momencie oboje zamilkliśmy. Nie rozmawialiśmy o tym jeszcze więc nie wiedzieliśmy za bardzo co mamy odpowiedzieć. W końcy Niall przerwał trwającą w nieskończoność ciszę.
-Nie rozmawialiśmy jeszcze o tym. -Powiedział nieco zmieszany.
-Jakto jeszcze o tym nie rozmawialiście ? -Spytała jego mama- Teraz jest najlepszy czas do takiej właśnie rozmowy.
-Po prostu... nie mieliśmy jeszcze okazji o tym porozmawiać.- Wtrąciłam
Nasi rodzice trochę się zdziwili. Więcej pytań nie było. Nastała chwila ciszy. Trwała dosyć długo. Popatrzyłam na zegarek. Była jakaś 19:00. Spytałam czy ktoś nie jest głodny. Ku mojemu zaskoczeniu każdy był. Poszłam do kuchni i zaczęłam przygotowywać kanapki. Gdy były już zrobione poszłam je rozdać. Byłam strasznie głodna dlatego też z niewiarygodną prędkością zjadłam swoją porcję. Gdy była jakaś 21: 30 pokazaliśmy rodzicą ich sypialnie. Poszli do nich i wtedy  myślałam, że szybko zasną. Poszłam z Niallem do naszej sypialni. Szybko przebrałam się w piżamę. Położyłam się na łóżku. Po chwili przyszedł Niall. Dałam mu całusa na dobranoc. On jednak odebrał to inaczej. Zaczął mnie całować. -Niall, nie możemy. Rodzice. -Powiedziałam. -Daj spokój, na pewno już śpią. -Powiedział i wrócił do całowania mnie. No dobra -Pomyślałam. Całowaliśmy się jakąś chwilę. Nagle do naszego pokoju wszedł ojciec Nialla. Popatrzył na nas. -Przepraszam, szukałem toalety. -Powiedział zmieszany. Ja i Niall zrobiliśmy się strasznie czerwieni. -Jeszcze jedne drzwi dalej. -wypowiedział po chwili Niall. Jego tata wyszedł zakłopotany. Nic nie mówiąc położyłam się i zamknęłam oczy. W krótkim czasie zasnęłam.

 ------------------------------ 
Oh jeah ! Udało mi się napisać rozdział ! Nie pytajcie jak się podłączyłam do neta ale dziękuję sąsiadom :D Tomlinsonowa

2 komentarze:

  1. Pisałaś u sąsiadów? haha :D Zakręcona :D!!

    OdpowiedzUsuń
  2. xD
    GENIUSZU !!!
    BOOOSKI ROZDZIAŁ
    CZEKAM NA NEXT ;D
    Pozdro ~Miśkax3

    OdpowiedzUsuń