... Po chwili byłam pod domem Justina i Ness. Zadzwoniłam do drzwi. Minęła może jakaś minuta i Justin otworzył drzwi. Byłam na niego wściekła. Wparowałam do środka.
- Jak to nie chcesz tego dziecka?!- Zaczęłam krzyczeć
- Zaraz ale, o co chodzi?- Spytał prze straszony.
- Ness przyszła do mnie cała zapłakana i powiedziała, że nie chcesz tego dziecka!
jak to?! Jak się nie chcę to trzeba się zabezpieczać! A ty teraz mówisz, że go nie chcesz?!
- No bo...- Zaczął ale nie wiedział jak skończyć.
Chłopak usiadł na sofie i z trudem po wstrzymywał łzy.
- Przepraszam- Powiedział łagodnym tonem.
- Ale nie rozumiem jak możesz go nie chcieć?
- Nie to że go nie chce. Po prostu boję się, że sobie nie poradzimy.
- Nie martw się. Pomożemy wam.- Przytuliłam go.
- A tak w ogóle to... ja chciałem się jej... oświadczyć... ale boję się, ze odmówi.
- Będzie zachwycona! Uwierz mi!- Powiedziałam ciesząc się ich szczęściem.
- Chcesz zobaczyć pierścionek?
- Jasne.
Poszliśmy do ich sypialni. Justin wyciągnął różowe pudełeczko. Otworzył je i wyciągnął piękny pierścionek. Ness na pewno będzie szczęśliwa. Just spytał się mnie jeszcze gdzie może się jej oświadczyć. Powiedziałam że w parku podczas pełni.
Wiadomość od Tomlinsonowej ukaże się dzisiaj w godzinach wieczornych.
Super Rozdział <3<3<3<3<3<3
OdpowiedzUsuńŚwietny ;D
OdpowiedzUsuńI CZEKAMY NA WIADOMOŚĆ
Pozdro ~ Miśkax3
Super <3
OdpowiedzUsuń