...Rodzice byli u nas przez okrągły tydzień. Bardzo polubiłam rodziców Nialla. Oni mnie chyba z resztą też. Niall dogadywał się bardzo z moim tatą- z mamą zresztą też. Moja mama bardzo za przyjaźniła się z mamą mojego narzeczonego. Według mnie pobyt u nas wypadł najlepiej jak tylko mógł. Gdy minął tydzień pojechaliśmy wszyscy na lotnisko w Londynie. Na całe szczęście rodzice mięli samolot tego samego dnia i praktycznie o tej samej godzinie. Nie chciałam się rozstawać z rodziną, ale cóż - w końcu trzeba. Przegnaliśmy się z nimi, poczekaliśmy aż odlecą i pojechaliśmy do siebie. Po głowie nadal chodziło mi pytanie rodziców ,,Czy planujecie dzieci ?" W sumie mogłam zajść w ciąże w każdej chwili ponieważ ja i Niall zawsze zapominaliśmy o.... zabezpieczeniu.... Ale z drugiej strony fajnie by było mieć takiego małego dzieciaczka w domu.
-Emmmm Niall ?- Zaczęłam.
-Tak ?
-Czy.. czy ty chciałbyś mieć dzieci ?
-Jesteś w ciąży ?! - Spytał szczęśliwy
-Niee. Tylko tak pytam na przyszłość.
-No pewnie, że bym chciał. Miałbym takie dwie małe księżniczki w domu, albo księcia i księżniczkę.- Uśmiechnął się -A ty chcesz ?
-W sumie to tak. -Odwzajemniłam uśmiech.
Chłopak dał mi całusa i szepnął do ucha ,,Bardzo się cieszę".
Siedzieliśmy na kanapie w salonie. Po chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. Niall poszedł je otworzyć. Była to Natalka. Przywitałam się z nią. Była bardziej radosna niż zwykle. Miałam ochotę spytać się jej czy nie jest przypadkiem na haju, ale się powstrzymałam. Oznajmiła nam po chwili nowinę. Powiedziała, że jest w ciąży. ,,Boże już trzy osoby są w ciąży"- zaśmiałam się w duchu. Chodziło mi o nią, Ness i Andzie.
-Łoł. Trzecie dziecko. Ile ich planujecie ? - Spytałam śmiejąc się.
-No wiesz..- Zaczęła Natka- Louis chce mieć chłopca i powiedział, że nie spocznie dopóki go nie dostanie.
-Wiedziałem, że do tego dojdzie.- Niall zaczął się śmiać. -Mówił kiedyś, że może skończyć nawet z dwudziestką dzieci. Ważne by miał tego upragnionego synka.
- Haha okej mogę mieć tą dwudziestkę dzieci. Ważne by był szczęśliwy.- Uśmiechnęła się Natalka.
-Podziwiam. - Powiedziałam mega zaskoczona
-Czego nie robi się dla miłości.
-Haha święta prawda Nati.
Rozmawialiśmy jeszcze jakiś czas. Gdy była jakaś osiemnasta Natalia poszła do siebie, a ja i Niall zaczęliśmy oglądać film. Tym razem ja wybierałam. Wybrałam smutny i zarazem romantyczny film. Nawet Niall się na nim popłakał.
-Oooooo mój kochany. Nie płacz. -Powiedziałam ocierając jego mokry od łez policzek.
Jejku to było takie słodkie. Niall był taki wrażliwy. Mój kochany. Dosyć smutno było mi patrzeć jak płacze. Miał takie czerwone oczka i zarumienione policzka. Ja też z resztą płakałam. Gdy film się skończył oboje wzięliśmy się w garść. Była dwudziesta. Niall poszedł zrobić coś do jedzenia, a ja w tym czasie poszłam się przebrać. Byłam tak zmęczona, że gdy tylko zjadłam przygotowane przez chłopaka kanapki poszłam spać. Nie wiem co robił Niall w każdym bądź razie został jeszcze w salonie.
------------------
Aw aw to znowu ja Tomlinsonowa ! Hahaha chyba będę pisać częściej sama. No niestety neta jeszcze nie mam ale mam kuzyna :D Pozwala mi pisać więc jest dobrze :)
Tomlinsonowa
BOOOOOOOOSKI ROZDZIAŁ
OdpowiedzUsuńCZEKAM NA NEXT
Pozdro~ Miśkax3
PS. Cieszę się, że w pewnym sensie wróciłaś ;D