...Następnego dnia obudziłam się na kanapie w salonie. Przed oczami miałam tyłek Louisa. Szybko wstałam usiadłam. Rozglądnęłam się po pokoju. Wszyscy spali. Poszłam zrobić śniadanie. Gdy je zrobiłam poszłam się przebrać i trochę ogarnąć. Wyszłam z toalety i skierowałam się do swojego pokoju. Załączyłam laptopa i zaczęłam pisać post na blogu. Gdy skończyłam zeszłam do salonu. Chłopcy siedzieli i jedli kanapki. Wszyscy oprócz Nialla i Louisa którzy nawalali się poduszkami. Usiadłam obok Harrego. Louis usiadł szybko obok mnie.
-Co tam powiesz ciekawego Marcheweczko ? -Spytał po chwili
-A nic takiego ciekawego nie mam, jesteś cały w pierzu. -Powiedziałam śmiejąc się
-Niall ! -Krzyknął Lou, a po chwili bił Nialla poduszką.
Liam ich uspokoił. Zaczęłam ,, obierać '' Louisa z pierza. Trochę to nam zajęło. Harry natomiast obierał Nialla.
-I zniszczyliście poduszki ! -Krzyknął Liam sprzątając wszystko
-Daj spokój to tylko dzieciaki. -Powiedział Zayn
-No Nialla to rozumiem ale Louis ma już 17 lat !
-Tak ma 17 ale zachowuje się jak by miał 5. -Potwierdził Zayn
Zaczęłam się śmiać. Gdy ,, obraliśmy '' chłopców poszliśmy na podwórko i zaczęliśmy grać w siatkówkę. Po kilku minutach grania dostałam piłką w nos.
-Ałaaa ! -Krzyknęłam chwytając się za nos
-O mój boże to krew ! Chyba zaraz zemdleje ! -Powiedział Zayn zakrywając oczy
-Lou leć po apteczkę. -Powiedział Liam.
Chłopak kazał mi usiąść na ławeczce i przechylić głowę do tyłu.
-Nie jest złamany. -Powiedział po chwili
-To dobrze. To dla tego nigdy nie ćwiczę na wuefie. -Powiedziałam
Liam mnie opatrzył. Po jakiejś chwili chłopcy wrócili go gry, a ja siedziałam na ławeczce. 3 na 2 to było trochę nie fair dlatego też wróciłam do gry. Po jakiejś godzinie gra nam się znudziła. Poszliśmy do kuchni. Harry chciał zrobić obiad. Pozwoliliśmy mu. Gdy minęło jakieś 10 minut Liam poszedł zobaczyć jak radzi sobie Harry.
-Pomóc ci ? -Spytał się Liam
-Wyjdź z mojej kuchni ! -Krzyknął Harry.
Liam wyszedł trochę zdziwiony i usiadł obok Zayna.
-Ładnie pachnie, może coś z tego wyjdzie. -Powiedział po chwili.
-Harry ty potrafisz gotować ? -Spytałam
-Noo, a co nie widać ? - Spytał kiwając głową na tak
Po jakiś 30 minutach obiad był na stole. Harry nas zawołał. Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść.
-Harry to jest pyszna ! -Krzyknęłam zdziwiona.
-Dziękuję. -Odpowiedział ze słodkim uśmiechem
Gdy zjedliśmy Liam zaczął zmywać naczynia, a ja i chłopcy poszliśmy do altanki. Usiedliśmy i zaczęliśmy gadać. Nie minęło 5 minut i przyszła mama Harrego.
-Kochani za chwilkę mam samolot. -Oznajmiła
-Musisz już wyjechać ? -Spytał smutny Harry
-Tak. Do widzenia kochani. -Powiedziała i dała każdemu całusa w czoło.
-Do widzenia. -Odpowiedzieliśmy
-Może panią odwieźć ? -Spytał Louis
Mama Harrego się zgodziła. Louis zabrał kluczyki i pojechał z nią na lotnisko.
-Co teraz robimy ? -Spytałam
-Idziemy do basenu ! -Krzyknął Niall biorąc mnie na ręce i skacząc ze mną do wody.
Po chwili dołączyła reszta. Zaczęliśmy się chlapać i topić. Gdy przyjechał Lou dołączył do nas. Było strasznie fajnie. Gdy była jakaś 19:00 wyszliśmy z basenu i poszliśmy się przebrać i spakować do szkoły. O jakiejś 19:30 zaczęliśmy oglądać film, a o 23:00 poszliśmy spać.
Tomlinsonowa
Sapper :D Zajefajne !! Daj nexta kochana Tomlinsonowo <3
OdpowiedzUsuńAwwww awwww *__* świetne ! Zresztą jak zawsze Kocham <3
OdpowiedzUsuńBOOOSKIE ^.^
OdpowiedzUsuńJestem nową czytelniczką i powiem jedno ~ OPOWIADANIE JEST ZAJEBISTE ~ NORMALNIE AŻ SYSTEM MI ROZJEBUJE XD
Musze Cie pochwalić
Rozdziały dodajesz bardzo często i regularnie
MOŻESZ BYĆ Z SIEBIE DUMNA
Pozdro ~ Miskax3
Dzięki staram się Misiax3 :)
OdpowiedzUsuńŚwietne ! Już sie niemoge doczekac nastempnego :)
OdpowiedzUsuńBOŻE CZY TEN NIALL SIĘ POD TOBĄ NIE ZAŁAMAŁ ? : /
OdpowiedzUsuńRaczej nie.
Usuńwiesz tylko to jest nie zrozumiałe bo na początku pisałaś że ona nie umie płływać O.o
OdpowiedzUsuńAle się nauczyła ;)
Usuń