...Następnego dnia gdy się obudziłam wyszłam z pokoju. Wyszłam po cichu z pokoju i zobaczyłam śpiącego pod prawie samymi drzwiami Nialla.
-Niall ?- Zaczęłam
Chłopak się nie obudził dlatego też szturchnęłam go lekko.
-Beata -Powiedział i szybko mnie przytulił
-Co ty tutaj robisz ? Czemu nie spałeś w pokoju?
-Chciałe być jak najbliżej ciebie.-powiedział patrząc mi się prosto w oczy
-Przep...
-Nie musisz przepraszać, rozumiem cię. -przerwał mi
Poszliśmy do kuchni. Zrobiliśmy we dwoje śniadanie i przez cały czas rozmawialiśmy. Brakowało mi rozmowy z nim. Rozmawialiśmy o wczorajszej sytuacji. Niall powiedział, że tak czasami się zdarza, że spróbujemy jeszcze raz.
-A co jeśli to się znowu stanie ? Nie chcę przechodzić tego drugi raz. -Powiedziałam.
-Pójdziemy do lekarza, powie nam co zrobić by nie było po raz drugi takiej sytuacji. -Próbował mnie uspokoić.
Z początku nie chciałam, ale w końcu powiedziałam, że możemy spróbować, ale na pewno nie teraz. Zgodził się. Przytulił mnie mocno, pocałował w czoło i nie chciał puścić. W jego objęciach czułam się bezpieczna.
Następny dzień wyglądał już tak jak wszystkie poprzednie. Tamtej nocy spałam już z Niallem lecz nie utrzymywaliśmy jakiegoś bliższego kontaktu. Jedynie całusy. Tego dnia postanowiliśmy wyznaczyć datę ślubu itd.
-To może w maju ? -Spytałam po kilku odrzuconych miesiącach
-Ooo bardzo dobry pomysł kochanie. -Powiedział uśmiechnięty Niall
-A którego ?
-Hmmm... ostatniego ?
-Okej czemu nie.
-Dobra, a goście ?
-To się uzgodni jeszcze. Ale wiesz co ? Może by tak spytać się kogoś doświadczonego w prowadzeniu i urządzaniu ślubów ? W sumie się na tym nie znamy więc może tak będzie lepiej.
-A powiem ci, że to świetny pomysł. Zaraz kogoś znajdę. Poszukam numerów w internecie.
Niall poszedł ich poszukać, a ja poszłam zrobić coś dobrego. Kiedy przygotowałam truskawki w czekoladzie poszłam do Nialla. Chłopak wykonywał właśnie telefon.
-Ta pani z którą właśnie rozmawiałem, pani Fox, umówiła się z nami jutro w południe. -Powiedział kiedy skończył rozmowę.
-To dobrze. Jestem zmęczona idę spać. Dobranoc.
-Zaraz przyjdę, też jestem wykończony.
Była 22:57 więc mogliśmy być zmęczeni. Przez cały dzień zajmowaliśmy się albo myśleniem nad ślubem albo chodzeniem po mieście. Kiedy się przebrałam i położyłam się w łóżku przyszedł Nialler. Przebrał się i położył obok mnie. Po chwili zasnęłam.
Tomlinsonowa
Super rozdział :) <3
OdpowiedzUsuńDOOOOBRZE, ŻE NIE WPADŁA W DEPRESJE !!!
OdpowiedzUsuńxD
CuDoWnY RoZdZiAł!
Czekam na next
Pozdro ~Miśka:3
świetny jak zwykle czekam na nastepny
OdpowiedzUsuń