Z dedykacją dla wszystkich czytelników :)
...Następny dzień przyszedł bardzo szybko. Obudziły mnie poranne promienie słońca. Otworzyłam oczy i spojrzałam uchyłkiem oka przez okno. Słońce mnie strasznie raziło dlatego też szybko przykryłam się kołdrą. Chciałam przytulić się do Nialla, ale gdy sięgnęłam ręką tam gdzie on zwykle śpi nikogo nie zastałam. Zrzuciłam ze siebie kołdrę i zaczęłam się rozglądać.
-Co ty robisz ? -Spytał Niall gdy mnie zobaczył.
-Szukam cię. -Odpowiedziałam z uśmiechem.
Chłopak lekko się zaśmiał. Widziałam, że coś go nurtuje. Nie wiedziałam jednak co.
-Stało się coś ? -Spytałam podchodząc do niego.
-Nie, nic takiego. Nie przejmuj się. -Uśmiechnął się smutno.
-Jesteś taki od wczoraj. Powiedz co się stało.
-Nie, na prawdę nic mi nie jest. Nie martw się. -Dał mi całusa w policzek.
-Niall. Czy to przez to co powiedział wczoraj Kamil ? To, że chciałam być z Louisem ?
-Tak, ale..
-Niall, to było dawno. Byłam młoda i głupia.
-Ale ja nadal mam wrażenie, że gdybym nie próbował się zabić to po zerwaniu z Justinem była byś z Lou, a prze zemnie nie możesz.
Nie chciałam mu mówić tego co mówiłam zawsze kiedy pojawiał się ten temat dlatego też szybkom ruchem pocałowałam go namiętnie.
-Mówiłam to już tysiąc razy.. -Zaczęłam -I powtórzę po raz ostatni. Kocham tylko ciebie i niezależnie od tego co by się stało i tak na pewno po pewnym czasie była bym z tobą.
Chyba poprawiłam mu humor. Chłopak się uśmiechnął i wyszeptał mi do ucha ,,Kocham cię''.
-Dobra, jestem głodna. Idziemy jeść. -Powiedziałam ,,surowo''.
-Ja też jestem głodny, ale wiesz może najpierw się przebież. -Powiedział to kiedy otwierałam drzwi.
Rzeczywiście byłam w majtkach i koszulce.
-Upsss. -Zaśmiałam się.
Zabrałam szybko ubrania i poszłam się ogarnąć. Po 10 minutach wyszliśmy z pokoju i poszliśmy do jadalni.
Omnomnom był szwedzki stół. Zabrałam z niego to co najlepsze i usiadłam przy stole. Zaczęłam jeść. Niall przyszedł po chwili z pełnym talerzem. Największym talerzem.
-Ty to wszystko zjesz ? -Zdziwiłam się bo porcja była jak dla trzech.
-Tak. Jestem głodny. -Odpowiedział zabierając się do jedzenia.
-Jak zawsze. -Zaśmiałam się. -Jeszcze z grubniesz.
-Ty patrz na swoją linię.
-No wiesz ! -Krzyknęłam cicho i parsknęłam śmiechem
-No, ale jak byś przytyła to... bym miał więcej ciałka do kochania.
-Słyszałam to już gdzieś, ale dzięki. -Dałam mu całusa ( Chodziło mi o wydarzenie w którym 4 lata temu byłam na randce z Justinem, wtedy powiedział dokładnie to samo ).
Kiedy zjedliśmy wyszliśmy z hotelu i poszliśmy na plaże. Zresztą jak zawsze. Opalaliśmy się tam jakiś czas. Około 19:00 poszliśmy do jednego z tamtejszych klubów trochę zaszaleć. Tańczyliśmy i świetnie się bawiliśmy. Około północy wróciliśmy do domu.
Tomlinsonowa

Awwww świetne ! Jak zawsze :)
OdpowiedzUsuńCzemu tylko 1 rozdział dziennie? To za mało! xD
OdpowiedzUsuńŚwietne ;*
HEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEJ!!!
OdpowiedzUsuńBOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOSKI :D
SOOOOOOOOORKA, ŻE NIE KOMENTOWAŁAM ALE NIE MIAŁAM CZASU WEJŚĆ NA BLOGA D;
Czekam na next
Pozdro ~Miśkax3