...Następnego dnia obudził mnie ,,mokrusek"" od Nialla.
-Niall, fujjjj -Powiedziałam wycierając policzek
Chłopak zaczął się śmiać. Po chwili złapał mnie w pasie i przeciągnął tak, że wylądowałam na jego torsie. Zaczął mnie łaskotać, a ja zwijałam się ze śmiechu. Niedługo po tym on wylądował na mnie i zaczął namiętnie całować. Dałam się ponieść chwili, ale kiedy włożył swoją dłoń pod bluzkę od mojej bluzki oderwałam się od niego.
-Niall, przepraszam, ale... nie jestem jeszcze gotowa. -Powiedziałam smutno.
Chłopak popatrzył się na mnie z błagalnym wzrokiem. Nie wiedziałam co mam zrobić. Z jednej strony brakowało mi tego kontaktu intywnego, a z drugiej się czegoś obawiałam.
-Ymmm no dobra... ale jak by mogło być z... -powiedziałam nieźle speszona
-Wiem z czym. -Powiedział i poszedł do toalety.
Po chwili wrócił z... gumką... Czułam się jakbyśmy robili to po raz pierwszy. Było tak samo cudownie jak wtedy.
Kiedy skończyliśmy ,,zabawę" Niall położył się obok mnie i zaczął gładzić ręką moje włosy. Po chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. Niall niechętnie nałożył na siebie majtki i poszedł je otworzyć.
-Cześć Niall, jest Beata ?- usłyszałam osobę która przyszła.
-Jest.
Usłyszałam kogoś kroki. Ktoś biegł po schodach. Ja byłam cała naga. Naciągnęłam na siebie kołdrę. Niedługo po tym zobaczyłam Alex.
-Cześć Bea... -Zaczęła wchodząc do pokoju. -To ja może wpadne potem...
-Nie, nie. Czekaj daj mi chwilę. Spotkamy się w salonie.
Alex wyszła speszona. Niall wszedł do pokoju cały czerwony. Podał mi ubrania i sam zaczął się ubierać. Po chwili razem zeszliśmy do salonu.
-Robię śniadanie. Alex zjesz z nami ?- spytał chłopak
-Nie dzięki. Już jadłam.
Kiedy Niall poszedł do kuchni Alex trochę... rozpromieniała.
-Przerwałam wam ? - spytała podjarana
-Nie, nie no co ty...- zrobiłam się cała czerwona
-No nie wcale.
-A weź.
-Haha. Chciałam się pożegnać.
-Jak to ?!
-Jade na tydzień z Liamem do Paryża. On też zaraz przyjdzie się pożegnać.
-Boże, myślałam, że... nie wiem co myślałam ale się bałam, że gdzieś jedziesz i nie wracasz.
-Haha. Pefnie.
-Nie strasz mnie tak więcej.
Zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Otwarte !- wrzasnęłam, nie chciało mi się podejść.
Do pokoju wszedł Liam. Przywitał się z Niallem, a potem wszedł do salonu i przywitał się ze mną. Wszyscy zaczęliśmy rozmawiać. Niedługo potem; rzyszedł Niall i dał mi śniadanie.
-A rączki umyte ?- zaczęła śmiać się Alex.
Dla jaj powiedziałam, że tak i że zaraz przyjdę. Poszłam je umyć... Kiedy wróciłam mojej kanapki nie było.
-Kto zjadł mją kanapkę ?!- spytałam głosem małego dziecka
-Niall !- krzyknął Liam wraz z Alex. Oboje wskazali na niego palcem.
-O cholera...- przestraszył się chłopak.
-Jestem głodna !- mówiłam tym samym głosem
-Zaraz ci przyniosę kanapeczkę. Przepraszam kochanie - dał mi całusa i poszedł do kuchni
Ja i Alex zaczęłyśmy hihotać.
-Piesek ?- spytał śmiejąc się Liam
-Kotek !- krzyknął z kuchni Nialler.
Zaczęłam się coraz bardziej śmiać. Dobra.. po ,,rozrywce" zaczęliśmy gadać na serio. Liam mówił o tym wyjeździe. Brzmiało całkiem fajnie. Chłopak chciał zabrać Al do kilku fajnych miejsc. Gadaliśmy chyba ze 4 godziny. Potem pożegnaliśmy się. Ja i Niall zaczęliśmy oglądać telewizję.
Tomlinsonowa
FAJNY rozdział <3 <3 <3 <3 Super blogn<3 <3 <3
OdpowiedzUsuń-Niall !- krzyknął Liam wraz z Alex. Oboje wskazali na niego palcem.
OdpowiedzUsuń-O cholera...- przestraszył się chłopak.
Hahahahahahahah lol :D :D :D :D :D Lałam z tego pół dnia :D Pisz więcej takich zabawnych rozdziałów niż takich poważnych :D xDD
No,to było najlepsze.Tylko że poprzedni kom.w złym momencie to skopiował.:) Powinno być:
OdpowiedzUsuńDla jaj powiedziałam, że tak i że zaraz przyjdę. Poszłam je umyć... Kiedy wróciłam mojej kanapki nie było.
-Kto zjadł mją kanapkę ?!- spytałam głosem małego dziecka
-Niall !- krzyknął Liam wraz z Alex. Oboje wskazali na niego palcem.
-O cholera...- przestraszył się chłopak.
Hahahahahaha :D xDDDDDDD ,zgadzam się z Anonimem powyżej.Jak to czytałam spadłam z krzesła xDDDD :D ::D:D:D:D:D:GDf xDD Więcej takich rozdziałków :3
xD
OdpowiedzUsuńTęż się zgadzam z powyższymi anonimami xD
Brzuch mnie już boli a z oczu łzy leco xD
"Dla jaj powiedziałam, że tak i że zaraz przyjdę. Poszłam je umyć... Kiedy wróciłam mojej kanapki nie było.
-Kto zjadł mją kanapkę ?!- spytałam głosem małego dziecka
-Niall !- krzyknął Liam wraz z Alex. Oboje wskazali na niego palcem.
-O cholera...- przestraszył się chłopak."
CZYTAM TO PO RAZ KOLEJNY A TO NADAL JEST ŚMIESZNE XD
BOOOOOOSKI ROZDZIAŁ :d
Czekam na next
Pozdro ~Miśkax3