wtorek, 30 kwietnia 2013

Rozdział 81

      ...Gdy obudziłam się następnego dnia poczułam na sobie ciepło ciała Nialla. Chłopak spał słodko wtulony we mnie. Nie chciałam go budzić dlatego też się nie ruszałam. Zamknęłam jeszcze na chwilę oczy i próbowałam zasnąć. Po jakiś 5 minutach Niall otworzył oczy i zaczął się we mnie wpatrywać.
-Dzień dobry księżniczko. -Szepnął mi do ucha
-Dzień dobry. -Odpowiedziałam dając mu całuska.
Niall zaczął mnie namiętnie całować. Po chwili Niall wziął mnie na swoje kolana. Następnie zdjął moją bluzkę i sprawił, że zostałam w samym staniku i spodniach od piżamy. Ja zdjęłam mu koszulkę i w bardzo szybkim tempie leżałam na nim. Niall próbował ściągnąć mi stanik. W tym czasie do pokoju wszedł Harry.
-Ooo przepraszam... -Powiedział zakrywając oczy.
Nie minęła sekunda, a ja już zeszłam z Nialla i przykrywałam się kołdrą.
-Co ty tutaj robisz ?! -Krzyknął Niall
-Przyszła Kamila.. chciałem powiedzieć to Beacie.. nie wiedziałem, że przerwę wam zabawę. -Powiedział odkrywając oczy i dziwnie się uśmiechając. 
-Kamila ?! -Spytałam zdziwiona
-Tak ! Czeka na dole ! -Powiedział Harry
-Cześć Bea... -Powiedziała Kamila wchodząc do pokoju -A co tu...
-Przerwałem im zabawę.. wiesz co ? Może zostawmy ich samych... -Powiedział biorąc ze sobą Kamilę i zamykając drzwi.
-To ja może już pójdę.. -Powiedziałam zmieszana
Zabrałam bluzkę, ubrałam ją szybko i poszłam do siebie. Po 30 minutach byłam już ubrana, uczesana, umalowana i umyta. Wyszłam z pokoju i zbiegłam do salonu. Chłopcy siedzieli w salonie i o czymś gadali, a Kamila słuchała. Zabrałam kanapkę, przywitałam się z nimi i porwałam Kamilę. 
-Gdzie idziemy ? -Spytała biegnąc za mną
-Chodź ! -Powiedziałam w pośpiechu.
Wyszłyśmy na dwór i poszłyśmy w stronę parku.
-Co wy tam robiliście ? -Spytała zaciekawiona Kamila
-My.. no tylko się całowaliśmy.. -Wyjaśniałam
-No jasne, jasne mnie nie oszukasz
-Ale ja mówię prawdę !
-Dobra, dobra spytam Harrego co widział
-Kamila !
-No co ? -Spytała śmiejąc się na cały głos
-Grrry -Zawarczałam na nią jak zawsze kiedy mnie wkurzała
-Chciała bym zobaczyć twoją minę jak Harry was nakrył.
-Ale my nic nie robiliśmy !
-Widziałam przecież !
-No ale... no my się tylko całowaliśmy !
-Dobra mnie nie oszukasz. Jeszcze dowiem się prawdy
-Skończ ! -Powiedziałam, a po chwili dodałam próbując uspokoić sytuację. -Gdzie idziemy ?
-Nie wiem.. hmmm może pokażesz mi gdzie tu jest skate park ? Pojeździła bym sobie na desce
-O jasne, ja też. 
Pobiegłyśmy do skate parku. Wypożyczyłyśmy deski ruszyłyśmy na rampy. Zobaczyłam Adama. Zawołałam go, przedstawiłam Milce i razem zaczęliśmy gadać. Potem poszliśmy do Nandos coś zjeść. Gdy była jakaś 16:30 poszłyśmy do domu. Gdy tam przyszłyśmy było w miarę normalnie. Zayn przeglądał się w lusterku, Harry grał z Niallem w fifę, Louis jadł marchewkę, a Liam czytał książkę. Usiadłyśmy koło chłopców i zaczęliśmy rozmowę. O poranku nikt nic nie wspomniał i bardzo się z tego cieszyłam. Gdy była 19:00 poszłam zrobić kolację. Kiedy ją zjedliśmy Liam pojechał odwieźć Kamilę do domu, a reszta ( ja, Lou, Hazza, Zayn i Niall ) zaczęliśmy oglądać film. Wszyscy zasnęliśmy przed telewizorem. Nic dziwnego, to Liam polecił nam ten film na którym zasnęliśmy.

Tomlinsonowa

Rozdział 80 ,, Wspólna randka ''

      ...Po godzinie byłam już gotowa. Ubrałam jeszcze buty i poprawiłam makijaż. ,,Mała, wyglądasz zabójczo ! ''-pomyślałam patrząc na lusterko. Po chwili ktoś zapukał do mojego pokoju. Poszłam otworzyć drzwi. W korytarzu stał Niall.
-To dla ciebie. -Powiedział podając mi różę.
-Dziękuję. -Podziękowałam mu całusem.
-Idziemy ?
-Jasne.
Niall podał mi rękę i razem zeszliśmy do salonu. Pojechaliśmy po Justina. Gdy już z nim byliśmy pojechaliśmy po dziewczyny. Najpierw po Andzie z którą umówił się Harry, potem po Ness z którą umówił się Justin, a na sam koniec po Kamilę z którą umówił się Zayn. Następnie wszyscy razem pojechaliśmy do restauracji w której miała odbyć się randka. Usiedliśmy przy stoliku, a po chwili był koło nas kelner i dał nam menu. Ja i Niall zamówiliśmy wspólnie spagetti. Każdy zamawiał coś innego. Zaczęliśmy jeść i rozmawiać. Jejku jak patrzyłam na Zayna to widziałam, że podoba mu się Kamila. To było takie sweet. Ness i Justin świetnie się bawili tak samo jak Harry i Andzia. Ja i Niall także świetnie się bawiliśmy. Kilka razy zdarzyło się nam zabrać ten sam kosmyk makaronu i wiadomo jak to się kończyło, takie dwa zakochane kundle. Po jakimś czasie dziewczyny poszły do toalety ja poszłam z nimi.
-I jak ? -Spytałam gdy już tam byłyśmy
-Jej świetnie ! Justin jest taki słodki ! -Powiedziała Ness
-Hhaha wiem. -Powiedziałam śmiejąc się
-Beciu ty nawet nie wiesz jakie Zayn ma piękne i uwodzicielskie oczy. -Powiedziała  Kamila z uśmiechem
-Jak nie wiem ? Ja z nim mieszkam Kamilko. -Odpowiedziałam do nie
-Oj tam, oj tam !
-Zabiłaś jednorożca ! -Krzyknęła Andzia, a po chwili zaczęła się śmiać.
-Andzia, a jak tobie się podoba ? -Spytałam
-No wiesz... -Powiedziała czerwieniąc się
-OMG ZAKOCHAŁAŚ SIĘ ! -Krzyknęłam razem z dziewczynami
-A weź. -Powiedziała wychodząc z toalety
-Zakochała się -Powtórzyła Ness
-Widać to. -Powiedziała Kamila
Po chwili wyszłyśmy z toalety.
-Beatko.. -Powiedział Niall wstając z krzesła i stając na przeciwko mnie -Mam coś dla ciebie
-Ojej, a co takiego ? -Spytałam patrząc mu się prosto w oczy
-Tego małego misia. -Powiedział podając mi pluszaka.
-Kotku nie trzeba było. -Powiedziałam całując go
Usiadłam na krześle. Niall po chwili zrobił to samo. Wszyscy razem zaczęliśmy rozmawiać. Gdy była jakaś 23:30 musieliśmy opuścić lokal ponieważ musieliśmy odwieźć dziewczyny które miały być w domu o północy. ( Jak kopciuszek ). Odwieźliśmy je i Justina, a następnie pojechaliśmy do siebie. Niall chciał dziś spać ze mną dlatego też poszliśmy się przebrać i przyszłam do jego pokoju. Położyłam się obok niego i w krótkim czasie oboje zasnęliśmy.


___________________________________________________
Pojawił się nowy konkurs, zachęcam do brania w nim udziału :) Jak pewnie też zauważyłyście pojawiła się nowa zakładka ,, Spam '' możecie tam zostawiać linki do swoich blogów :)

Tomlinsonowa

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Rozdział 79

    ...Następnego dnia obudziłam się około 10:30. Zabrałam ubrania i poszłam się przebrać i uczesać.  Zeszłam potem do kuchni i zjadłam kanapkę która była już gotowa. Chłopcy siedzieli przy basenie. Poszłam do nich i się z nimi przywitałam. Gdy zjadłam zadzwoniłam do Kamili. Umówiłam się z nią w centrum handlowym. Chłopcy chcieli jechać z nami, zgodziłam się. Pojechaliśmy do centrum. Po jakiś 15 minutach już tam byliśmy. Kamila siedziała na murku i na nas czekała.
-Milka ! -Krzyknęłam wychodząc z samochodu
-Becia ! -Wstała z murku i podbiegła do mnie
Przytuliłyśmy się do siebie. Zaczęłyśmy rozmawiać o wszystkim.
-To co idziemy na te zakupy ? -Spytałam po chwili
-Jasne. -Powiedzieli wszyscy
Poszliśmy do chyba wszystkich sklepów. Nakupowaliśmy masę ubrań. Zayn kupił chyba 3 lusterka. Kamila szepnęła mi do ucha, że Zayn się jej podoba.
-Jezu, naprawdę ? -Spytałam zdziwiona
-Tak... -Odpowiedziała po chwili
-Mam pomysł -Powiedziałam podchodząc do Zayna
-Jak ci się podoba Kamila ? -Szepnęłam mu do ucha
-Jest bardzo ładna i miła i w ogóle jest taka, taka... nie potrafię tego określić. -Powiedział patrząc na nią
-Podoba ci się ?
-Aż tak bardzo to widać ?
-Umów się z nią
-Ale zgodzi się ?
-No jasne, że tak ! Będziemy mieli poczwórną randkę !
-Czyli na piątek tak ?
-Tak, czyli na dziś
-Okej.. -Powiedział podchodząc do Kamili
Milka zrobiła się strasznie czerwona. Zgodziła się. Gdy Zayn od nie odszedł ja podeszłam do niej i razem zaczęłyśmy skakać ze szczęścia. Takie dwie małe gówniary cieszące się z randki. Zabawnie to musiało wyglądać. Po zakupach poszliśmy do Nandos. Niall spytał się Milki jak smakuje jej jedzenie, a gdy ona powiedziała, ze jest to najlepsza knajpa w jakiej jadła, Niall powiedział ,, już cię lubię '' i zaczął się śmiać. Była jakaś 15:30 pojechaliśmy do domu, a po drodze odwieźliśmy jeszcze Kamilę. Gdy byliśmy już u siebie poszliśmy się przygotowywać na randki. Biedny Louis sam musiał zostać w domu, było mi go szkoda. ,,Kurcze, fajny chłopak, szkoda że nikogo nie ma'' - pomyślałam sobie. Louis poszedł do swojego pokoju. Gdy się już przebrałam poszłam do niego i zobaczyłam, że całuje Kevina.
-Louis ? -Spytałam z dziwną miną
-Tak ? -Spytał przytulając go
-Tęsknisz za Eleanor ?
-Skąd wiesz ?
-Całujesz Kevina na którym jest przywieszone jej zdjęcie
-Tak tęsknie.. ale ona mnie już nie chce.
-Nie przejmuj się walnij smaila i żyj dalej
-Heh -Zaczął się śmiać
-Znajdziesz kogoś. -Powiedziałam wychodząc z jego pokoju
Poszłam do siebie i zaczęłam robić fryzurę.

______________________________________________________
No hej kochane :) Dziś taki krótki rozdział bo weny nie ma ;( Jak by któraś z was nie wiedziała prowadzę także 2 bloga: Link. Jutro postaram się napisać dłuższy rozdział :)

Tomlinsonowa

niedziela, 28 kwietnia 2013

Rozdział 78

     ...Następnego dnia obudziłam się bardzo wcześnie. Zeszłam do kuchni zrobiłam wszystkim śniadanie, a potem poszłam się przebrać. Gdy to zrobiłam zeszłam z powrotem do kuchni i zaczęłam sprzątać cały dom. Przecież miała przyjechać Kamila. Po jakiś 30 minutach do salonu wszedł Liam.
-Co ty robisz ? -Spytał zaspany
-Sprzątam. -Powiedziałam nie przerywając
-Ale o 7 nad ranem ?
-Wybacz, po prostu dziś przyjeżdża moja koleżanka i chciałam by było tu posprzątane. Nie wiedziałam że jest tak wcześnie
-Dobra dobra, nie tłumacz się tak. -Powiedział uśmiechnięty i zaczął jeść kanapkę. -Pomogę ci jak zjem
-Dzięki.
Gdy Liam skończył jeść tak jak obiecał pomógł mi sprzątać. Chłopcy spali do jakiejś 10, a potem zjedli śniadanie i także pomogli. Cały dom wysprzątaliśmy w jakieś 4-5 godzin. Co się dziwić wielki dom to wielki bałagan. Elżbiet nie było od 2 dni ponieważ załatwiała jakieś sprawy, miała wrócić dopiero następnego dnia. Gdy skończyliśmy sprzątać zmęczeni tym wszystkim rzuciliśmy się na kanapę i zaczęliśmy oglądać jakiś film. Minęła jakaś chwila i zadzwonił telefon Harrego. Był trochę zdziwiony.
-Kto dzwonił ? -Spytał się go Louis kiedy ten odłożył telefon
-Moja mama.. -Powiedział po chwili
-Po co dzwoniła ?
-Chce... chce nas odwiedzić...
-Kiedy ? -Spytał Zayn
-Dziś... teraz jedzie na lotnisko... będzie za jakieś 2 godziny... -Powiedział Harry
-Ale to dobrze, przynajmniej poznam twoją mamę. -Powiedziałam śmiejąc się
Gadaliśmy jeszcze jakąś chwilę, a potem powiedziałam, że skoro przyjeżdża jego mama to ja zrobię jakiś obiad i potem nie trzeba będzie się męczyć. Chłopcy powiedzieli bym zrobiła coś polskiego. Pomyślałam chwilę i spytałam się czy mogą być pierogi z jagodami. Chłopcy się zgodzili
-Zaraz, ale nie m,a jagód. -Powiedziałam patrząc do lodówki
-Jak nie ma ? Przecież wczoraj kupiłem. -Powiedział Liam
-Niall !! -Krzyknęłam patrząc na niego.
Niall popatrzył się na mnie i zaklął.
-Przepraszam... -Powiedział po chwili
-Dobra, nic się nie stało. -Powiedziałam do niego
-A teraz do sklepu po jagody ! -Krzyknął Louis
-Dobra, dobra już idę. -Powiedział spuszczając głowę
-Niech ktoś z nim idzie bo znowu się zgubi. -Powiedział Liam
-Ale ja się wtedy specjalnie zgubiłem !
-Tak, oczywiście i dlatego potem płakałeś i podchodziłeś do każdego pytając się czy nas nie widziała.
Niall się trochę wkurzył, a ja zaczęłam się śmiać. Po chwili Zayn powiedział, że z nim pójdzie. Wyszli z domu, a ja zaczęłam robić pierogi zostawiając miejsce na jagody. Chłopcy przyszli po jakiś 30 minutach. Włożyłam jagody do pierogów. Po jakiejś godzinie były już gotowe. Gdy wykładałam je z garnka zadzwonił dzwonek do drzwi. Była to mama Harrego. Przywitaliśmy się z nią wszyscy. Potem wspólnie usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść. Mama Harrego zaczęła chwalić polską kuchnię. Pytała jak tam w szkole itp. Była bardzo miła. Niall zapytał się jej ile zostaje. Powiedziała, że 3 dni. Gdy skończyliśmy jeść zaczęłam zmywać naczynia, a ona podeszła do mnie i powiedziała, że ona to zrobi, a ja mam sobie odpocząć. Posłuchałam ją i poszłam na kanapę. Gdy skończyła przyszła do nas i powiedziała byśmy wyszli na dwór bo jest piękna pogoda, a my cały czas tylko siedzimy w domu. Poszliśmy z nią do parku. Była bardzo opiekuńcza i zachowywała się jak moja babcia. Gdy była jakaś 19:00 wróciliśmy do domu. Usiedliśmy przed telewizorem. O jakiejś północy zadzwoniła Kamila mówiąc, że jest już w Londynie. Wszyscy pojechaliśmy po nią na lotnisko. Chłopcy poznali Kamilę, a ja bardzo się cieszyłam, że znowu ją zobaczyłam. Niestety Kamila musiała jechać do cioci i powiedziała, że jutro się zobaczymy. Pojechaliśmy ją odwieść, a potem ruszyliśmy do domu. Poszliśmy spać.

Tomlinsonowa

sobota, 27 kwietnia 2013

Rozdział 77

     ...Gdy przyjechaliśmy do domu poszłam pod prysznic. Siedziałam tam jakąś godzinę, a potem poszłam do siebie i zaczęłam sprzątać.
-Co robisz ? -Spytał się Lou wchodząc do mojego pokoju
-Sprzątam. -Odpowiedziałam krótko
Lou usiadł na krześle przy biurku.
-Mogę skorzystać z laptopa ? -Spytał po chwili
-Jasne, a gdzie masz swój ?-Spytałam zaciekawiona
-No wiesz...
-Nie gadaj że znowu wpadł ci do wanny. 
-Nie moja wina.
-Jak nie jak tak ?
-No ale on sam wpadł
-Ale mu chyba pomogłeś
-Oj weź...
-Dobra, korzystaj..
Wróciłam do sprzątania, a Lou siedział na moim laptopie.
-Jakaś Kamila do ciebie pisze. -Powiedział po 15 minutach
-Co pisze ?
-Nie umiem czytać po polsku
-Okej czekaj.
Podeszłam do niego i zaczęłam czytać co pisze do mnie Milka. Napisałam jej, że teraz nie mogę pisać ponieważ Lou siedzi. Ona odpisała mi tylko, że okej i że zaraz zadzwoni. Po chwili zadzwonił mój telefon
-No hej Milka. -Powiedziałam do telefonu
-Cześć Beciu. Co tam ? -Spytała Kamila
-A dobrze, a u ciebie ?
-A też. Wiesz, że jadę do cioci na tydzień do Londynu ?!
-Serio ?! Ale fajnie tak dawno cię nie widziałam !
-Wiem ja ciebie też, strasznie się za tobą stęskniłam
-Ja za tobą też. Kiedy przylatujesz ?
-Jutro wieczorem mam samolot
-Nie mogę się doczekać ! Zadzwonisz do mnie jak będziesz na lotnisku ? Przyjadę po ciebie
-Jasne, że tak.
Obydwie zaczęłyśmy piszczeć z radości. Rozmawiałyśmy jeszcze jakiś czas i po chwili odłożyłam telefon
-Co się stało ? -Spytał Louis
-Kamila przyjeżdża do Londynu !! -Powiedziałam ciesząc się jak głupia
Louis nie wydawał się zainteresowany, przeglądał coś w sieci. Wróciłam do sprzątania. Gdy skończyłam była jakaś 21:05. Zeszłam do kuchni i zrobiłam sobie kolację. Louisowi też. Poszłam z powrotem do pokoju i dałam Lou kanapkę. 
-Długo jeszcze będziesz czegoś szukał ? -Spytałam zniecierpliwiona ponieważ też chciałam wejść
-Nie już kończę. -Powiedział po chwili
Louis był bardzo zaczytany więc spytałam z ciekawości co czyta. Powiedział, że artykuł pewnej gazety o sobie. Uśmiechnęłam się. Louis zszedł z laptopa i podziękował mi całusem. Weszłam na swojego bloga i zaczęłam pisać. Była jakaś 23:30 gdy skończyłam. Byłam zmęczona dlatego też zabrałam piżamę, poszłam się przebrać i od razu poszłam spać. Leżałam przez chwilę w łóżku, a po chwili zasnęłam.

Tomlinsonowa

piątek, 26 kwietnia 2013

Rozdział 76

       ...Następnego dnia obudziłam się o 6:00. Ubrałam się, uczesałam, umyłam itp. Poszłam zrobić śniadanie. Tym razem zrobiłam jajecznicę. Poszłam obudzić chłopców. Ku mojemu zaskoczeniu oni już nie spali. Zaczęli się ubierać, a potem zeszli do kuchni i zaczęli jeść.
-Mmmm pycha ! Rób to częściej ! -Powiedział zachwycony Harry
-Hhehe, okej nie ma problemu. -Powiedziałam uśmiechnięta.
Gdy była 7:30 wyszliśmy z domu zabierając wszystkie potrzebne rzeczy. Weszliśmy do szkoły, zostawiliśmy wszystkie rzeczy i poszliśmy na trening. Chłopcy poszli na swój, a ja i dziewczyny na swój. Dostałyśmy seksowne stroje dla czirliderek. Poszłyśmy się przebrać. Gdy wyszłyśmy na boisko szkolne ( tam miał odbyć się trening ) chłopcy zaczęli gwizdać. Zaczęłyśmy się śmiać. Dałam Niallowi buziaka. Zaczęłyśmy trening. Najpierw krótkie ćwiczenia, a potem trening. Chłopcy także zaczęli się przygotowywać. Ćwiczyłyśmy tak przez jakieś półtorej godziny, a potem zrobiłyśmy sobie krótką przerwę. Chyba przez przypadek ktoś rzucił we mnie piłką. Odrzuciłam chłopcom.
-Łoł, dziewczynka potrafi rzucać. -Zaczął mówić jakiś chłopak ze starszej klasy.
-No, a co zdziwiony ? -Zaczęłam mówić żartobliwym głosem
-No wiesz dzidzia, takie małe dziewczynki zazwyczaj nie potrafią tak rzucać.
-Sądzisz że dziewczyny nie są tak dobre jak chłopcy ? -Wstałam mówiąc to
-No pewnie. Dziewczyny są o wiele słabsze !
-Chcesz się przekonać ?! -Podeszłam do niego i odebrałam mu piłkę
-No dawaj mała, pokaż na co cię stać !
-Jasne ! Ja i ty przeciwko sobie na wzajem ? Idziesz na to ? Czy może boisz się małej dziewczynki ?!
-Ja ?! Dawaj, niczego się nie boję, a już na pewno nie takiej niuni jak ty !
-Jeszcze zobaczysz małą niunię !
Stanęliśmy przeciwko sobie i zaczęliśmy grać. Chłopcy mocno mi dopingowali oczywiście dziewczyny też. Reszta drużyny była za tamtym kolesiem. Było 2:1 dla mnie
-I co ?! Dalej uważasz, że dziewczyny nie potrafią grać ?! -Spytałam z zarozumiałym uśmieszkiem
-Nie spinaj się tak niunia bo ci żyłka pęknie. Jeszcze zobaczymy kto jest lepszy ! -Powiedział z takim samym uśmiechem.
Graliśmy jeszcze jakiś czas. Było 3:3
-Skończcie już ! Oboje jesteście tak samo dobrzy. -Powiedział Niall
-Nie wtrącaj się Niall ! Udowodnię mu, że dziewczyny jsą tak samo dobre jak chłopcy a nawet lepsze ! -Powiedziałam po chwili
Było 4:3, a potem 5:3 dla mnie.
-I co niunia ! Zdziwiony ?! -Krzyknęłam rzucając w niego piłką.
Chłopak nic mi nie odpowiedział. Po chwili podszedł do mnie trener chłopców.
-Cześć, jesteś Beata tak ? -Spytał trener
-Tak, a o co chodzi ? -Spytałam podejrzliwie
-Nie myślałaś może by dołączyć do drużyny ?
-Football'owej ?!
-Tak.
-Nie, to nie wypada dziewczynie. -Powiedziałam śmiejąc się
-Wiesz w 1998 roku, w drużynie męskiej była jedna dziewczyna. Była mistrzynią w football'u, kto wie może i ty osiągniesz to co ona.
-Hmmm. -Zaczęłam się zastanawiać
-Pomyśl o tym i daj mi znać jak się zdecydujesz. Jesteś na prawdę dobra.
-Dobrze. Zastanowię się.
Odeszłam od trenera i poszłam do dziewczyn.
-Byłaś niesamowita ! -Krzyknęła Ness
-Tak ! Cudowna ! -Powiedziała po chwili Andzia i reszta dziewczyn
-Na prawdę tak sądzicie ? -Spytałam
-No tak ! Pokazałaś mu ! -Powiedziały wspólnie. 
-Dzięki dziewczyny. -Powiedziałam, a one zaczęły mnie przytulać.
Po chwili podeszli do mnie Harry, Niall, Louis, Liam i Zayn.
-Byłaś świetna kotku ! -Powiedział Niall i dał mi całusa w usta
Chłopcy przytulili mnie i powiedzieli bym dołączyła do drużyny. Ja nie chciałam tego robić ponieważ nie chciałam zostawiać dziewczyn. Potem znowu zrobiłyśmy trening. Po 3 godzinach męczarni skończyłyśmy trening. Chłopcy też. Przebraliśmy się, zabraliśmy rzeczy i pojechaliśmy do domu.

Tomlinsonowa

czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział 75

     ...Po jakiejś godzinie przyszli Louis i Liam. Usiedli do stołu i zaczęli jeść. Nie mieliśmy żadnych lekcji więc mieliśmy luz. Była 15:00. Zaproponowałam chłopcom zaproszenie do nas Ness, Andzi i Justina. Chłopcy zgodzili się. Zadzwoniłam po nich. Po jakiś 15 minutach wszyscy już u nas byli. Zaczęliśmy rozmawiać. Przedstawiłam dziewczyny Justinowi. Wydawało mi się że Ness wpadła w oko Justinowi. Zaczęli coś pomiędzy sobą gadać. Andzia rozmawiała z Harrym. Potem wszyscy razem poszliśmy zagrać w siatkę. Dowiedziałam się, że Harry umówił się z Andzią, a Justin z Ness. Zaproponowałam potrójną randkę. Zgodzili się. Louis, Liam i Zayn powiedzieli, że posiedzą w domu. Na początku chciałam by poszli z nami, ale chyba czuli by się trochę niezręcznie dlatego nic nie proponowałam. Liam zrobił ognisko. Zabraliśmy pianki i zaczęliśmy jeść. Potem zaczęliśmy śpiewać piosenki, a następnie wskoczyliśmy do basenu. Potem urządziliśmy bitwę na balony z wodą. Było nas 9. Ja byłam w drużynie z Lou, Niall z Harrym, Liam z Zaynem, a Justin był z Ness i Andzią. Co się dziwić skoro Justin był z dwiema osobami to musiał wygrać. Gdy skończyliśmy bitwę poszliśmy się trochę osuszyć, a potem zaczęliśmy oglądać film. 
-Ej, a może tak zagramy w butelkę ? -Spytał Harry
-Jasne, czemu nie. -Powiedzieliśmy wspólnie.
Usiedliśmy na podłodze i zaczęliśmy grać.
-Oooo Beatka. -Powiedział ucieszony Jusytin -Zadanie czy pytanie ?
-Hmmm to ja wezmę pytanie. -Powiedziałam po chwili zastanowienia
-Kurczem.. miałem fajne zadanie. -Powiedział zasmucony -Hmmm to nie wiem... może kogo stąd  ?najbardziej lubisz ?
-Ej, a może będą same wyzwania ? -Zaproponował Zayn
-Okej, czemu nie. -Powiedzieliśmy razem
-Dobra to.. kurde zapomniałem zadania. -Powiedział Justin, a po chwili Harry szepnął mu coś do ucha - To pomysł Hazzy jak coś więc masz przelecieć się w samej bieliźnie po domu.
-Harry ! -Krzyknęłam po chwili
-No co ? Dawaj, dawaj ! -Powiedział i puścił mi oczko
-Ej nie ma tak ! -Krzyknął Niall
-No co ? To normalne zadanie !
-To sam się przeleć !
-Okej ! -Krzyknął i zaczął ściągać bluzkę
Harry ściągnął wszystko zostając w samych majtkach. Dziewczyny zaczęły głośno piszczeć, a ja siedziałam po cichu i zrobiłam taki ,,face palm''. Harry biegał tak jakieś 5 minut, a potem wrócił, usiadł i spytał się jak się podobało. 
-Teraz ty ! -Krzyknął po chwili Harry
-Dobra ! -Krzyknęłam
-Dobra ! -Powiedział Harry, a ja w tej chwili ściągałam ubrania
,,Po prostu masakra'' -pomyślałam. Zaczęłam biegać po domu, a chłopcy dziwnie na mnie patrzyli.
-I co zadowoleni ? -Spytałam gdy skończyłam i zaczęłam się ubierać.
-Nawet nie wiesz jak bardzo. -Powiedział Louis
Reszta także dostała takie zadanie żeby było fair. Graliśmy tak do 22:30. Potem Andzia, Ness i Justin wyszli z naszego domu i pojechali do siebie. Ja ustawiłam sobie budzik i poszłam się spakować. Chłopcy także. Potem posprzątaliśmy wszystko i poszliśmy spać.

Tomlinsonowa

środa, 24 kwietnia 2013

Like

Skoro już to czytacie to kliknijcie lubię to na tej stronce o One Direction :) LINK
Możecie też dać Like tej stronce :) LINK
LINK

Tomlinsonowa

Rozdział 74

Zanim przeczytacie 74 rozdział chciałam wam gorąco podziękować za 8000+ wejść. Nawet nie wiecie jaką przyjemność sprawia mi to, że wam się podobają te wszystkie historyjki i jak buzia mi się cieszy kiedy widzę wasze komentarze :)

       ...Wyszliśmy na korytarz i czekaliśmy przy swoich szafkach na chłopców. Gdy przyszli wrzuciliśmy tylko książki do szafki i poszliśmy na salę gimnastyczną. Było tam masę ludzi. Chłopcy poszli zapisać się do swojej drużyny ( znaczy tylko potwierdzili, że w tym roku też będą grać ), a ja Ness i Andzia poszłyśmy zapisać się do czirliderek. Wypełniłyśmy to co było potrzebne i usiadłyśmy na ławce czekając na swoją kolej ponieważ ,,przewodniczące'' czirliderek musiały zobaczyć czy się nadajemy. Chłopcy podeszli do nas. Harry zaczął zarywać do Andzi. Liam rozmawiał z Ness, a ja z Niallem. Zayn i Lou rozmawiali pomiędzy sobą. Nagle ,,przewodniczące'' zawołali Andzie. Zaczęła pokazywać układ. Dostała się. Potem poszła Ness i także się dostała. Po chwili nadeszła moja kolej. Wyszłam na środek i zaczęłam wykonywać swój układ. Zerkałam co chwilę na chłopców i zauważyłam minę Liama. Zaczęłam się uśmiechać lecz nie przerywałam układu. Ja także się dostałam. Niall podbiegł do mnie nagle i zaczął przytulać.
-Liam, twoja mina była bezcenna. -Zaczęłam się śmiać.
-Haha tak widziałem to. To było świetne ! -Powiedział Harry
Liam nie wiedział co powiedzieć siedział przez cały czas cicho. Zadzwonił dzwonek na lekcje. Chwyciłam Nialla za rękę i pobiegliśmy do sali w której była nasza lekcja. Po drodze zabraliśmy jeszcze książki. Usiedliśmy jak zawsze w ostatniej ławce. Mieliśmy język Polski. Pani podała wszystko co było potrzebne. Zajęło nam to jakieś 10 minut. Potem pani powiedziała, żebyśmy opowiedzieli co robiliśmy na wakacjach po polsku. Za to mieliśmy dostać ocenę. Nie martwiłam się o swoją ponieważ byłam polką i znałam polski. Na początek pani zaprosiła Andzię. Opowiedziała co robiła i dostała 4. Potem wyszedł jakiś chłopak o imieniu Dan. Prawie wszyscy już opowiedzieli zostałam tylko ja i Niall. Jako pierwsza wyszłam ja. Dostałam 5. Potem wyszedł Niall i także dostał taką ocenę. Jak tak patrzyłam na oceny klasy to wyszło całkiem dobrze około 5 osób dostało 5. Gdy lekcja się skończyła poszliśmy usiąść w stałe miejsce. Zrobiłam się głodna, a zapomniałam zrobić sobie śniadanie. Najlepsze było to, że chłopcom zrobiłam tylko sobie nie. Niall co jakiś czas dawał mi gryza.
-Dupa ci urośnie ! -Zażartował Louis
-Louis ! Dość ja już nie jem. Od dziś się odchudzam ! -Krzyknęłam do niego
-Żartowałem.
-Ja też, nie potrafię się odchudzać. -Powiedziałam śmiejąc się.
-Dla mnie nie musisz być chuda. -Powiedział Niall
-Nie musi ale i tak jest. Beata nie odchudzaj się nigdy masz świetną figurę. -Powiedział Liam
-Dzięki. -Powiedziałam i dałam mu całusa w policzek
Rozmawialiśmy jeszcze jakieś 5 minut i poszliśmy na lekcje. Matma -szkolna zmora, najmniej lubiany prze zemnie przedmiot. Siedziałam na tej lekcji i przez cały czas patrzyłam się przez okno. Gdy się skończyła wybiegłam z klasy i zabrałam plecak. ,,Koniec lekcji !'' -pomyślałam. Poczekałam na Nialla i razem pojechaliśmy do domu. Rzuciłam teczkę na ziemię i usiadłam na sofie.
-Jesteśmy sami... -Zaczął Niall
-A to oznacza ? -Powiedziałam podejrzliwie.
Niall usiadł obok mnie i zaczął mnie całować .
-Umówisz się ze mną ? -Spytał przerywając buziaki
-Hehe proponujesz randkę ?
-Tak. Jeśli nie chcesz to nie mus...
-Chcę. -Powiedziałam przerywając mu.
Znowu zaczął mnie całować. Gdy skończył powiedział, że przyjdzie po mnie w piątek.
-Przyjdziesz do mnie do mojego pokoju ? Ale się nachodzisz. -Powiedziałam ze śmiechem
-No wiem. Jesteś głodna ? -Spytał po chwili
-Troszku
-Co chcesz na obiad ?
-A co proponujesz ?
-Naleśniki !
-Tak ! Pomogę ci
-Nieee ja sam zrobię
-Ale proszę cię nie tak jak ostatnio.
-Dobra to pomóż mi..
Poszliśmy do kuchni i zaczęliśmy robić naleśniki. Miało nie być tak jak ostatnio, ale jednak było. Byliśmy cali w mące. Po jakimś czasie przyszli chłopcy, a ja w tym czasie schylałam się i zbierałam skorupki. Musiało to dość dziwnie wyglądać.
-Co wy tu robicie ?! -Krzyknął Harry
-My nic. -Powiedziałam podnosząc się z podłogi.
Uderzyłam się przy tym w głowę. Wstałam i usiadłam na krześle.
-Boli ? -Spytał Zayn
-Nie łaskocze. -Powiedziałam
Niall dokończył robienie naleśników. Gdy je zrobił zaczęliśmy jeść. Resztę zostawiliśmy Lou i Liamowi.

Tomlinsonowa

Rozdział 73

     ...Budzik zadzwonił mi o 5:30. Zerwałam się szybko z łóżka i poszłam przebrać w zestawik który wybrałam wczoraj. Pomalowałam się szybko, uczesałam włosy i umyłam zęby. Była 6:00. Poszłam zrobić śniadanie. Gdy je zrobiłam poszłam budzić chłopców. Ostatni do budzenia był Niall. Weszłam do jego pokoju i usiadłam obok niego. On tak słodko spał, że żal było go budzić, ale w końcu musiałam. Pocałowałam go w nos i powiedziałam ,, Dzień dobry kochanie ''. Niall otworzył swoje piękne niebieskie oczęta i patrzył na mnie przez chwilę.
-Cześć kotku. -Powiedział zaspany dając mi całuska.
-Chodź, śniadanie już na stole, a za niedługo szkoła. -Powiedziałam uśmiechnięta.
-Jeszcze pięć minutek. -Powiedział z proszącymi oczyma.
-Pięć minutek ?
-Tak.
-No dobra ale ja już po ciebie nie przyjdę.
-Okej. -Powiedział i zakrył się kołdrą.
Wyszłam z jego pokoju i poszłam do siebie zabrać plecak i telefon. Poszłam do kuchni. Chłopcy jedli swoje śniadania w samych bokserkach.
-Zawsze tak chodzicie ? -Spytałam zadowolona
-No pewnie. Znaczy wiesz ja czasami chodzę bez. -Powiedział uśmiechnięty Harry.
-O tak to jest prawda. Ale na szczęście chodzi tak tylko jak nie ma Elżbiet. -Powiedział Liam
-Ładne widoki musicie mieć. -Powiedziałam siadając na krześle.
-Żebyś wiedziała, że ładne. Chcesz zobaczyć ? -Powiedział Harry zsiadając z krzesła.
-Nie ! -Krzyknęłam zamykając oczy.
Chłopcy zaczęli się śmiać. Po chwili przyszedł Niall. Usiadł obok mnie i zaczął jeść.
-Ile macie dziś lekcji ? Ja i Niall 6. -Powiedziałam
-Ja i Zayn mamy 7. -Powiedział niezadowolony Harry
-Wesz ty jesteś niezadowolony z 7, a ja i Lou mamy 8. -Powiedział Liam
-A to jak robimy ? Czekać na was mamy czy do domu iść ? -Spytałam po chwili
-Nie no idźcie do domu my sobie dojedziemy. -Powiedział Liam
Rozmawialiśmy jeszcze jakiś czas. Gdy była 7:00 chłopcy poszli się przebrać i umyć. Była 7:20 mieliśmy już wychodzić, a mnie nagle zaczął boleć brzuch ( zresztą jak zawsze pierwszego dnia szkoły ). Powiedziałam to chłopcom, a oni powiedzieli, że zaraz mi przejdzie i że oni tak mają przed koncertami zawsze. Wyszliśmy po chwili z domu lecz musieliśmy z powrotem do niego wejść ponieważ nieogarnięty Louis nie zabrał plecaka. Gdy go zabrał wyszliśmy z domu. Wsiedliśmy do auta i zaczęliśmy jechać. Liam prowadził. W szkole byliśmy o jakiejś 7:40. Poszliśmy odstawić plecaki do szafek i zabraliśmy tylko te książki które były nam potrzebne na 1 lekcji. Ja i Niall mieliśmy godzinę wychowawczą, Harry i Zayn mieli Angielski, a Louis i Liam mieli wychowanie fizyczne. Poszliśmy do klasy ponieważ zadzwonił dzwonek. Usiedliśmy w ostatniej ławce. Zauważyłam, ze w naszej klasie jest Andzia. Siedziała przed nami. Poklepałam ją po plecach i przywitaliśmy się z nią. Ness była w innej klasie. Zaczęła się lekcja. Była to godzina wychowawcza i jak na razie nie było co zapowiadać więc pani dała nam czas na poznanie się. Prawie wszyscy zebrali się w okół nas. Zaczęli zadawać masę pytań. Okazało się również, że wiele dziewczyn z naszej klasy czyta mojego bloga. Poznałam chyba całą klasę. Jedna dziewczyna która do nas nie podeszła bardzo przy ciągła moją uwagę. Gdy wszyscy usiedli zapytałam się Nialla kim ona jest.
-To jest Bella. -Powiedział Niall
-Coś taka smutna chyba jest. -Powiedziałam
-Jak zawsze. Ona tak już ma.
-Aham.
Rozmawialiśmy jeszcze jakiś czas. Gdy skończyła się pierwsza lekcja wyszliśmy na korytarz i odłożyliśmy rzeczy do szafki. Niall pokazał mi gdzie zawsze siedzą z chłopcami. Od tamtego czasu zawsze siedzieliśmy w tym samym miejscu. Rozpoczęła się następna lekcja -Angielski. Usiedliśmy także w ostatniej ławce. Lekcja organizacyjna. Trwała jakieś 25 minut, a potem mieliśmy luzik. Nagle ogłoszono komunikat przez radiowęzeł  ,,Na następnej przerwie będziemy zapisywać do czirliderek i drużyny football'owej. Zapisy będą odbywały się na sali gimnastycznej''. Niall powiedział, że on i chłopcy idą się zapisać do drużyny football'owej.
-Może ty też się do czegoś zapiszesz ? -Powiedział po chwili
-Ja ? Proszę cię. -Powiedziałam kpiącym głosem
-Wiesz, całkiem nieźle się ruszasz.
-Heh dzięki. Nie wiem ale zobaczę. A może... -Powiedziałam i klepnęłam Andzię w plecy -Zapiszesz się ze mną do czirliderek ?
-Jasne, ja i Ness właśnie miałyśmy się zapisać. -Powiedziała Andzia
-Super. -Powiedziałam po chwili
Rozmawialiśmy jeszcze jakiś czas. Po jakiejś chwili zadzwonił dzwonek

Tomlinsonowa

wtorek, 23 kwietnia 2013

Rozdział 72

    ...Gdy przyjechaliśmy do domu poszłam się przebrać. Spięłam włosy w kucyk i zeszłam do salonu.
-I jak, podobał ci się pierwszy dzień ? -Spytał Liam
-Tak. -Powiedziałam krótko i usiadłam na kolanach Nialla.
-Ciężka jesteś. -Powiedział śmiejąc się Niall
-Pfff. -Powiedziałam z chodząc z jego kolan.
Gdy tylko zeszłam on chwycił mnie za brzuch i przyciągnął z powrotem do siebie sprawiając, że znów pojawiłam się na jego kolanach.
-Mówiłeś, że jestem ciężka. -Powiedziałam patrząc na niego
-Żartowałem, jesteś leciutka jak piórko. -Powiedział po czym dał mi całusa w nos.
Zaczęliśmy się namiętnie całować.
-Wiecie, jak ma być coś więcej to idźcie do pokoju. -Powiedział z uśmieszkiem Harry po czym dodał -Na łóżku lepiej.
-Harry ! -Powiedziałam przerywając całusa
-No co ? Ja wam daję dobrą radę.
-A weź wyjdź. -Powiedziałam ze śmiechem pokazując mu drzwi.
-Czemu ma wyjść, podał bardzo dobry pomysł. -Powiedział śmiejąc się Niall
Zaczęłam się śmiać, chłopcy zresztą też. Zaczęło mi się nudzić więc powiedziałam, że idę się spakować. Poszłam to zrobić, a następnie zaczęłam pisać posta na blogu. Prawie w tym samym czasei gdy skończyłam pisać do mojego pokoju wszedł Niall
-Co tak długo robisz ? -Spytał podejrzliwie.
-Piszę posta. -Odpowiedziałam patrząc na niego.
Niall usiadł obok mnie i zaczął czytać. Gdy widział swoje imię i to że często piszę tam, ze go kocham zarumienił się.
-Oooo słodziak. -Powiedziałam dając mu całusa
-Ja ? -Spytał po chwili
-No tak. Wiesz jak słodko wyglądasz kiedy się rumienisz ?
-No na pewno nie tak słodko jak ty kotku. -Powiedział i dał mi całusa
Chwyciłam go za rękę i poszliśmy razem na dół. Chłopcy oglądali film. Dołączyliśmy do nich. Gdy skończyliśmy oglądać była jakaś 19:05 i postanowiłam zrobić kolację.
-Co chcecie na kolację ? -Spytałam
-Bigos ! -Krzyknął Niall
-Oooo tak bigos ! -Krzyknęli pozostali
-Bigos ? Aż tak wam zasmakował ? -Spytałam
-Tak ! Polskie żarcie jest bardzo dobre. -Powiedział Niall
-Okej to będzie za godzinę. 
-Nie mogę się doczekać. A nauczysz mnie tego robić ?
-Jasne chodź. -Powiedziałam i razem z Niallem poszliśmy do kuchni
-Uczyłam Nialla gotować bigos. 
Co jakiś czas Niall go próbował lub dawał mi spróbować czy dobrze dodał składniki.
-Ej zakochańce ! Bo nam wszystko zjecie ! -Krzyknął Zayn
Po jakiś 15 minutach jedzenie było gotowe. Wszyscy zasiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść.
-Ej zostawmy trochę Elżbiet. -Powiedziałam
Chłopcy zgodzili się. Gdy skończyliśmy jeść załączyłam jakiś film i zaczęliśmy oglądać ( jak co dzień ). Gdy skończyliśmy była 21:30 i powiedziałam chłopcom by ustawili sobie budziki i poszli się spakować. Gdy to zrobili poszliśmy spać by nie zaspać.

Tomlinsonowa

Rozdział 71

     ...Następnego dnia obudził mnie Liam.
-Co się stało ? -Spytałam zaspana
-Wstawaj ! Za 3 godziny musimy być w szkole ! -Krzyknął wybiegając z pokoju
Natychmiast zerwałam się z łóżka i zabrałam rzeczy które wczoraj przygotowałam. To miał być apel więc ubrałam coś apelowego. Następnie umalowałam się i umyłam zęby.
-Beata ! Śniadanie ! -Krzyknął Niall widząc jak biegam z pokoju do łazienki.
-Już idę ! -Krzyknęłam i pobiegłam do kuchni.
Zjadłam śniadanie bardzo szybko i poszłam się dalej przygotowywać. Chłopcy ubrali garnitury. Poszłam zrobić jakąś fryzurę. Najpierw pomyślałam o koku ale potem rozpuściłam włosy bo uznałam, że tak jest ładniej. Pobiegłam jeszcze do pokoju i włożyłam telefon, długopis i notes do torebki. Mieliśmy jeszcze 30 minut. Zeszłam do salonu i usiadłam obok chłopców.
-Beata... chyba o czymś zapomniałaś.. -Powiedział Zayn
-O czym ?! -Spytałam zdziwiona
-A gdzie masz buty ?
-Kurczem, zapomniałam. Już po nie idę. -Powiedziałam i pobiegłam do pokoju po buty. Jakieś 15 minut wybierałam pasujące do zestawu buty. Gdy wybrałam chłopcy zawołali mnie na dół. Zeszłam i wraz z chłopcami poszłam do samochodu. Elżbiet nam pomachała na do widzenia. Zaczęliśmy jechać do szkoły. Byłam strasznie zestresowana. Gdy tam dojechaliśmy zobaczyliśmy strasznie dużo ludzi. Poszliśmy na salę gimnastyczną gdzie miał odbyć się apel. Dyrektorka kazała usiąść pierwszakom na ławkach, cała reszta miała stać. Widziałam kilka czerwonych twarzy. ,,Biedne pierwszaki'' - pomyślałam sobie. Apel się zaczął. Okazało się, że klasa moja i Nialla ( chodziliśmy do klasy razem ) ma inną wychowawczynię niż rok temu. Była to pani od polskiego, pani Derulo. Gdy apel się skończył Dyrektorka powiedziała, że mamy jeszcze zostać i poczekać na wychowawczynie. Pierwsze wyszły 1 klasy i poszły do swoich sal. Potem poszła moja klasa, a potem już nie wiem. Poszliśmy do sali 51. Przywitaliśmy się z panią Derulo i usiedliśmy w ławkach. Ja i Niall siedzieliśmy w ostatniej ławce przy oknie.
-Witam was moi kochani po tych pięknych wakacjach, mam nadzieję, że dzięki nim macie teraz bardzo wiele zapału do nauki. -Zaczęła wychowawczyni, a wszyscy zaczęli się śmiać. -Jak pewnie wiecie wasza była wychowawczyni przeszła na emeryturę i od teraz ja będę waszą wychowawczynią do końca waszej nauki tutaj. Pewnie też zauważyliście jedną zasadniczą rzecz, mamy w klasie nową koleżankę.. -Zrobiłam się strasznie czerwona - ma na imię Beata i przyjechała tu z Polski. Pokaż się nam wszystkim. -Powiedziała, a ja zawstydzona wstałam -Opowiesz nam coś o sobie ?
-No więc... nie ma za bardzo o czym mówić... Mam na imię Beata.. mam 14 lat i jestem z Polski... to chyba tyle.. -Powiedziałam trzymając mocno Nialla za rękę.
-Czym się interesujesz ? Jaki masz talent ? 
-No więc interesuję się... sztuką i gastronomią. Talent.. potrafię śpiewać.. -Wyjąkałam po chwili
-Zaśpiewasz nam coś ? -Spytał ktoś z przednich ławek
-Tak właśnie zaśpiewaj ! -Powiedzieli wszyscy razem
Wzięłam głęboki wdech i zaśpiewałam tą samą piosenkę, którą zaśpiewałam na ,, przesłuchaniu ''. Gdy skończyłam zaczęły krążyć po klasie jakieś szepty. Usiadłam zmieszana.
-To było piękne. -Powiedział Niall dając mi całusa.
Po chwili wychowawczyni zaczęła dyktować nam plan lekcji. Następnego dnia mieliśmy mieć 6 lekcji. ,,Na całe szczęście same lajtowe'' -pomyślałam. Gdy skończyła je dyktować zawołała mnie do siebie i podała mi kluczyk do szafki. Jak się potem okazało moja szafka znajdowała się pomiędzy szafkami Louisa i Nialla. Gdy wróciłam do ławki Niall powiedział mi, że muszę ją jakoś ładnie przystroić ponieważ każdy w tej szkole wyraża siebie na swojej szafce. Gdy wszystko było ustalone Niall pokazał mi całą szkołę, a potem wszyscy razem ( ja i 1D ) pojechaliśmy do domu.

Tomlinsonowa

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Rozdział 70

     ...Weszłam po cichu do domu i ściągnęłam buty. Zauważyłam chłopców. Byli w salonie i każdy miał telefon przy uchu.
-Beata !! -Krzyknął Louis i przybiegł się do mnie przytulić. -Nawet nie wiesz jak się o ciebie martwiliśmy !
Po chwili przybiegli pozostali i także zaczęli się do mnie przytulać. Tylko Niall stał tam gdzie przedtem i się nie ruszał. Gdy chłopcy odeszli on przyszedł do mnie.
-Nigdy więcej mi tego nie rób. -Powiedział i mocno mnie przytulił.
W oku zakręciła mi się łezka.
-Przepraszam. -Wyszeptał Niall
-To ja przepraszam. -Powiedziałam
-Już nigdy więcej się nie kłóćmy.
-Świetny pomysł.
-Kocham cię.
-Nawet nie wiesz jak bardzo brakowało mi tych słów. Ja ciebie też. -Powiedziałam, a Niall położył usta na moich.
-Jakie to słodkie. -Powiedział po cichu Liam
Poszłam się przebrać. Założyłam coś swobodnego i zeszłam do salonu.
-Gdzie byłaś całą noc ? -Spytał Louis
-Louis ! Daj sobie spokój najważniejsze, że wróciła cała i zdrowa. -Powiedział Zayn
Zaczęliśmy gadać. Po około 30 minutach poszliśmy po raz ostatni w te wakacje na plaże. Kąpaliśmy się w morzu, opalaliśmy się, graliśmy w piłkę plażową. Gdy była 18:00 Harry i Louis poszli do domu po rzeczy na piknik. Liam rozpalił ognisko i rozłożył koc. O jakiejś 19:00 już razem siedzieliśmy i śpiewaliśmy piosenki. Niall uczył mnie grać na gitarze. Zjedliśmy kiełbaski które sami upiekliśmy i zrobiliśmy też pianki. Po jakimś czasie znowu poszliśmy do morza. Spędziliśmy tam około 30 minut i ponownie poszliśmy usiąść obok ogniska. Zaczęliśmy się wygłupiać. Wszyscy zakopaliśmy Harrego w pisaku tak, ze było widać mu tylko głowę. 
-Odkopcie mnie !! -Krzyknął Harry
-Poczekaj, poczekaj najpierw zrobię ci zdjęcie. -Powiedziałam śmiejąc się
-To nie jest śmieszne ! 
-Jest ! I to bardzo ! -Krzyknął Niall
-Dlaczego nie zakopaliśmy Nialla ?! -Spytał Harry
-A dlaczego mnie ?
-No właśnie dlaczego Niallusia ? -Spytałam
-Bo on jest najmłodszy i się najlepiej wkurza ! -Powiedział próbując się wydostać z pisaku Harry
Zrobiłam mu zdjęcie i od razu zamieściłam na Twitterze i blogu. Usiedliśmy obok Harrego i patrzyliśmy jak próbuje się wydostać. Na prawdę bardzo zabawny widok :). Po jakiś 30 minutach ciągłego śmiechu odkopaliśmy Hazzę. Zabraliśmy rzeczy i poszliśmy do domu. Była 22:13. Usiedliśmy przed telewizorem i zaczęliśmy coś oglądać. Gdy było około północy poszliśmy spać. Następnego dnia miała zacząć się szkoło.

Tomlinsonowa

Rozdział 69

    ...Gdy odsunęłam się od Justina popatrzyłam na zegarek. Była 23:59.
-Późno już.. -Powiedziałam po chwili
-Widzę właśnie. -Powiedział Justin a po chwili dodał -A może zostaniesz na noc ?
-Nie no co ty.. chłopcy będą się martwić.
-Daj spokój. Jest już późno, zostań tylko na jedną noc. -Powiedział prosząc mnie
Po chwili zadzwonił telefon Justina.
-Halo ? -Powiedział Justin
-Kto to ? -Spytałam po cichu
-Harry. Pyta się czy tu jesteś
-Nie, powiedz mu ze nie wiesz gdzie jestem niech się trochę pomartwią.
-Nie, nie wiedziałem jej. -Powiedział do telefonu po chwili się rozłączył.
-Harry mówi, że Niall jest zrozpaczony oni zresztą też. -Powiedział do mnie
-Trudno, mógł się ze mną nie kłócić. -Udawałam, że mnie to nie rusza jednak mnie to bardzo zabolało.
-Więc co ? Zostajesz ?
-Jeśli mogę
-Oczywiście, że tak. -Powiedział uśmiechając się.
-Dziękuję. -Powiedziałam przytulając go.
Justin po jakimś czasie przyniósł mi swoją koszulę. Poszłam ją ubrać. Gdy wróciłam Justin był już w piżamie i leżał na sofie.
-Daj spokój. Idź na łóżko. Ja prześpię się na kanapie. -Powiedziałam do niego
-Idź że do łóżka. Musisz się wyspać, a ja i tak wolę spać na sofie.
-Na pewno ?
-No tak.
Położyłam się w jego łóżku. Gadaliśmy jeszcze jakiś czas. Niedługo po tym Justin zasnął. Ja także próbowałam zasnąć lecz zajęło mi to sporo czasu ponieważ miałam wyrzuty sumienia z powodu nie wrócenia do domu. Po około godzinie zasnęłam. Gdy obudziłam się następnego dnia Justin siedział obok na łóżku i się na mnie patrzył. Przywitałam się z nim a po chwili chłopak podał mi śniadanie. Gdy je zjadłam poszłam się przebrać. Powiedziałam Jusowi, że muszę już wracać. On powiedział, że mnie odwiezie. Poszedł się ubrać i po jakiś 10 minutach byłam u niego w aucie. Nie minęło nawet 15 minut, a ja byłam już w domu. Pożegnałam się z nim i poszłam do drzwi. 

_________________________________________________________________
Co najmniej 3 komy i daję kolejny rozdział :)
Tomlinsonowa


Rozdział 68

      ...Niall spojrzał na nas.
-Co wy tu robicie ?! -Krzyknął po chwili
Odsunęłam się od Harrego.
-To ja byłem zazdrosny o Justina a ty tym czasem zdradzasz mnie z Harrym ! Jak możesz ?! -Powiedział i wybiegł z pokoju.
-Już wiesz o co mi chodzi ?! On o wszystko jest zazdrosny ! Niczego nie da mu się wyjaśnić ! -Powiedziałam zapłakana.
Zabrałam portfel, ubrałam wygodne buty i wybiegłam z domu. Przez jakiś czas chłopcy biegli za mną lecz na całe szczęście mnie nie dogonili. Dobiegłam do parku i usiadłam na ławce. 
-Beata ? -Spytał zdziwiony Adam
-Adam ? Co ty tutaj robisz ? -Spytałam połykając łzy.
-Siedzę, co się stało ?
-Pokłóciłam się z Niallem...
-O co ? Co się stało ? -Spytał, a ja zaczęłam mu wszystko wyjaśniać. -I co teraz chcesz zrobić ?
-Jeszcze nie wiem.. Do domu nie mam zamiaru wracać...
-Może... Nie wiem.. może pojedziesz do Justina ?
-Oszalałeś ? Przecież to wszystko przez to że z nim byłam..
-Ale u kogoś musisz się zatrzymać.
-Nie... pójdę potem do domu.. chyba... A wiesz co ?
-No co ?
-Pójdę do Justina, spytam się go czy to prawda, że mnie jeszcze kocha. -Wstałam z ławki i odeszłam jakieś 5 kroków.
-Czekaj ! Podwiozę cię. -Krzyknął Adam i chwycił mnie za rękę.
Po jakimś czasie byliśmy już w jego samochodzie i jechaliśmy do Justina. Gdy już byliśmy przed jego domem podziękowałam Adamowi i się z nim pożegnałam. Chłopak odjechał a ja poszłam zadzwonić do drzwi. Stanęłam przed nimi i przez chwilę wahałam się czy to zrobić. Zadzwoniłam jednak.
-Beata ? Co ty tutaj robisz ? -Spytał Justin
-Mogę ? -Spytałam
-Jasne. Chodź. Pójdziemy do mojego pokoju bo mama jest w domu...
-Heh. Jasne. Dzień dobry ! -Krzyknęłam gdy tylko zobaczyłam jego mamę.
Weszliśmy po schodach. Niedługo po tym byliśmy już w jego pokoju.
-Co ty tutaj robisz ? -Spytał ponownie Justin
-Muszę cię o coś zapytać.
-Tak ?
-Justin... czy ty... czy ty mnie jeszcze kochasz ?
Justin zamilkł i przez chwilę siedzieliśmy w ciszy.
-Szczerze ? -Spytał po chwili
-Tak.
-Szczerze to tak.. kocham cię jeszcze... kochałem, kocham i będę kochać...
-Niall miał racje... -Wyszeptałam po cichu
-W czym miał racje ?
-W tym, że mnie jeszcze kochasz..
-A ty ? Kochasz mnie jeszcze ?
Po policzku spłynęła mi najpierw jedna łza, potem druga i trzecia.
-To znaczy że tak ? -Spytał chłopak
-Kocham.. ale nie tak jak ty byś chciał... Ja kocham Nialla.. -Wybuchnęłam płaczem
-Nie płacz. Wszystko rozumiem.. -Po jego policzkach także zaczęła płynąć łzy.
-Nie płacz. -Powiedziałam uśmiechając się.
Justin mnie przytulił. Siedzieliśmy w swoich objęciach około godziny. Przez cały czas szeptaliśmy coę do siebie. 

Tomlinsonowa

niedziela, 21 kwietnia 2013

Rozdział 67

     ...Weszłam do domu machając Justinowi. Ściągnęłam buty i weszłam do salonu. Zobaczyłam chłopców siedzących na kanapie.
-Hej co tam u was ? -Spytałam siadając na sofie.
-A nic, a tam ? -Spytali chłopcy.
-A nic, wszystko dobrze. -Powiedziałam uśmiechając się.
-Widzieliśmy wywiad. Wypadłaś ślicznie kochanie. -Powiedział Niall
-Dziękuję. - Powiedziałam dając mu całusa w policzek.
-Niall jest zazdrosny ! -Krzyknął Louis wspazując na Nialla palcem i mówiąc dziecinnym głosem
-Cicho bądź ! -Krzyknął Niall szturchając Louisa
-Cicho bądź ! -Zaczął przedrzeźniać go Louis ciągle mówiąc dziecinnym głosem
Chłopcy zaczęli się kłócić. Liam odciągnął ich od siebie
-Dajcie sobie spokój ! -Krzyknął po chwili.
-Niall ! Jak możesz być o mnie zazdrosny ?! Przecież wiesz, że kocham tylko ciebie ! -Powiedziałam patrząc mu się prosto w oczy.
-No ale jak mam być o ciebie nie zazdrosny ?! -Spytał Niall ze łzami w oczach.
-No normalnie ! Przecież wiesz, że Justin jest tylko moim przyjacielem.
-No przecież wy byliście kiedyś razem ! A Justin chyba nadal cie kocha !
-Co ty wygadujesz ?!
-No przecież widziałem wasz wywiad ! Widziałam jak on na ciebie patrzy i słyszałem jak o tobie mówi ! -W tej chwili mnie zatkało.
-Może on do mnie jeszcze coś czuje ale ja do niego już nie ! -Krzyknęłam i wyszłam z salonu ze łzami na policzkach.
Zatrzasnęłam się w pokoju i zaczęłam płakać. To była nasza pierwsza kłótnia. Po około godzinie weszłam na laptopa i zaczęłam blogować i opisywać dzisiejszy dzień. To zawsze poprawiało mi humor. Przez jeszcze jakąś godzinę siedziałam w pokoju potem wyszłam z niego do kuchni ponieważ byłam głodna. Chłopcy siedzieli w salonie lecz nie zwracałam na nich uwagi. Zrobiłam sobie kanapkę i pobiegłam z powrotem do siebie. Chłopcy mnie wołali przez jakiś czas. Nie słuchałam ich i włożyłam słuchawki na uszy puszczając najsmutniejszą piosenkę jaką mam.  Siedziałam i patrzyłam się w ścianę. Nie minęło nawet 10 minut i do mojego pokoju wszedł Harry. Zapomniałam zamknąć drzwi.
-Mogę ? -Spytał Harry
-Nie ! -Krzyknęłam i rzuciłam w niego pluszakiem.
Harry nie zwrócił uwagi na moją odpowiedź i usiadł obok mnie. 
-Czemu poszłaś ? Co się stało ? -Spytał po chwili
-Widziałeś wszystko. Po co się pytasz ? On nie rozumie tego, że kocham tylko jego ! -Powiedziałam i znów zaczęłam płakać.
-Nie płacz. Nic się takiego nie stało. Ja o taką dziewczynę jak ty też byłbym zazdrosny. 
-Dobrze, ale wiesz jestem jego dziewczyną i powinien mi ufać i zrozumieć to że nikogo innego nie kocham. A on zachowuje się jak małe dziecko i o wszystko jest zazdrosny.
Gadaliśmy jeszcze jakiś czas. Po policzkach cały czas spływały mi łzy. Po jakimś czasie Harry przytulił mnie mocno do siebie i dał całusa w policzek. W tym momencie do pokoju wszedł Niall....

___________________________________________________________
Dziś chyba nie uda mi się dodać kolejnego rozdziału. Mam nadzieję, że ten wam się podoba :)
Tomlinsonowa

sobota, 20 kwietnia 2013

Rozdział 66

    ...Następnego dnia obudziłam się z pełnią energii już o jakiejś 6:05. Przebrałam się, uczesałam i umalowałam i zeszłam do kuchni zrobić śniadanie. Gdy je zrobiłam wzięłam swoją porcję i zaczęłam jeść. Potem poszłam do pokoju i włączyłam laptopa. Była 1 wiadomość od Justina: ,,Hej Beata, mam prośbę, czy mogłabyś pojechać ze mną do studia na wywiad ? Nie mam z kim jechać, a nie mam ochoty siedzieć tam sam. Odpisz mi proszę. Wywiad rozpoczyna się o 11:00''. Gdy to przeczytałam zabrałam telefon i zadzwoniłam do Justina. Zapomniałam, że jest dosyć wcześnie.
-Halo ? -Powiedział Justin bardzo zaspanym głosem.
-Hej Justin to ja Beata. Przepraszam, że cie obudziłam ale teraz zobaczyłam wiadomość i ten... -Powiedziałam po chwili
-Nic nie szkodzi. I co jedziesz ze mną ? -Powiedział Justin
-Tak, jasne. -Powiedziałam uśmiechając się.
-Okej, to przyjadę po ciebie o 10:00.
-Okej czekam. Pa. -Powiedziałam i odłożyłam telefon.
Poszłam się przyszykować. Ubrałam coś porządnego ( to ) i zrobiłam ładny makijaż, poprawiłam także fryzurę. Była 9:30 zeszłam do salonu. Byli tam już chłopcy i zajadali się kanapkami. 
-Łał ale ładnie wyglądasz. -Powiedział Zayn
-Dzięki. Jadę z Justinem na wywiad.. Nie masz nic przeciwko Niall ? Jak by co to powiedz to nie pojadę. -Powiedziałam i czekałam przez chwilę na odpowiedź.
-Nie spoko jedź. -Powiedział spokojnie.
-Okej. Będzie po mnie o 10:00. -Powiedziałam i usiadłam koło Nialla.
Spytałam się ich jakie mają plany na dziś. Powiedzieli że nie wiedzą ale na pewno coś wymyślą. Gdy była 10:00 zadzwonił dzwonek do drzwi. To był Justin. Dałam Niallowi całusa, pożegnałam się z chłopcami i poszłam do jego auta. Przywitałam się z nim tak jak zawsze, czyli całusem w policzek. Przez całą drogę rozmawialiśmy. Gdy dojechaliśmy weszliśmy do środka i przywitaliśmy się z prowadzącą Allie. Justin zaczął się przygotowywać, a ja siedziałam obok niego i patrzyłam. Gdy była za 5 jedenasta Justin i Allie weszli na ,, scenę ''. Zaczął się wywiad. Allie zadawała Justinowi bardzo wiele pytań. Po jakimś czasie spytała czy ma jakąś dziewczynę. Odpowiedział jej ze jak na razie nie szuka związku ponieważ niedawno jeden zakończył ( chodziło o nasz związek ).
-Kto to był Justinie ? Zdradzisz nam to ? -Spytała Allie.
-To.. moja przyjaciółka.. Beata. -Powiedział nieśmiało.
-Ta co jest tu teraz z nami ?
-Tak właśnie ona.
-Więc teraz jesteście przyjaciółmi ?
-Tak.
-Opowiesz nam jakąś najlepszą chwilę w waszym związku ?
-No wiec.. ( jego minka ) to był.. ( poleciała mu łezka ) nasz pierwszy pocałunek.. to była najwspanialsza chwila. -Powiedział uśmiechnięty lecz w oczach miał łzy.
-Dlaczego zakończyliście związek ?
-Ponieważ... nie byliśmy na to gotowi i uznaliśmy, że tak będzie lepiej... -Z kłamał mówiąc to zdanie.
-Tęsknisz za wspólnymi chwilami spędzonymi razem ?
-Szczerze ? -Spytał a Allie po kiwała głową. -Tak, tęsknie.. kto by nie tęsknił ? -Gdy to usłyszałam zrobiło mi się strasznie przykro.
-Przedstawisz nam Beatę ?
-Tak, Beatko chodź tu na chwilę. -Powiedział wołając mnie. Weszłam do nich i usiadłam obok niego.
Allie mi także zadawała wiele pytań. Na samym końcu spytała się czy kogoś mam. Powiedziałam, ze chodzę z Niallem. 
-Nie jesteś o nią zazdrosny ? -Spytała Allie Justina
-Nie... jest z moim przyjacielem, skoro ona jest szczęśliwa to ja też. -Powiedział patrząc się na mnie. 
Przytuliłam go mocno. Allie zadała jeszcze kilka pytań. Po jakiś 2 godzinach zakończyliśmy wywiad. Allie nam podziękowała. Wyszliśmy z studia i Justin odwiózł mnie do domu.

___________________________________________________________________
Jej :D Udało mi się dodać rozdział :) Mam nadzije, że się podoba :) Proszę o komy :) 
Tomlinsonowa