poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Rozdział 68

      ...Niall spojrzał na nas.
-Co wy tu robicie ?! -Krzyknął po chwili
Odsunęłam się od Harrego.
-To ja byłem zazdrosny o Justina a ty tym czasem zdradzasz mnie z Harrym ! Jak możesz ?! -Powiedział i wybiegł z pokoju.
-Już wiesz o co mi chodzi ?! On o wszystko jest zazdrosny ! Niczego nie da mu się wyjaśnić ! -Powiedziałam zapłakana.
Zabrałam portfel, ubrałam wygodne buty i wybiegłam z domu. Przez jakiś czas chłopcy biegli za mną lecz na całe szczęście mnie nie dogonili. Dobiegłam do parku i usiadłam na ławce. 
-Beata ? -Spytał zdziwiony Adam
-Adam ? Co ty tutaj robisz ? -Spytałam połykając łzy.
-Siedzę, co się stało ?
-Pokłóciłam się z Niallem...
-O co ? Co się stało ? -Spytał, a ja zaczęłam mu wszystko wyjaśniać. -I co teraz chcesz zrobić ?
-Jeszcze nie wiem.. Do domu nie mam zamiaru wracać...
-Może... Nie wiem.. może pojedziesz do Justina ?
-Oszalałeś ? Przecież to wszystko przez to że z nim byłam..
-Ale u kogoś musisz się zatrzymać.
-Nie... pójdę potem do domu.. chyba... A wiesz co ?
-No co ?
-Pójdę do Justina, spytam się go czy to prawda, że mnie jeszcze kocha. -Wstałam z ławki i odeszłam jakieś 5 kroków.
-Czekaj ! Podwiozę cię. -Krzyknął Adam i chwycił mnie za rękę.
Po jakimś czasie byliśmy już w jego samochodzie i jechaliśmy do Justina. Gdy już byliśmy przed jego domem podziękowałam Adamowi i się z nim pożegnałam. Chłopak odjechał a ja poszłam zadzwonić do drzwi. Stanęłam przed nimi i przez chwilę wahałam się czy to zrobić. Zadzwoniłam jednak.
-Beata ? Co ty tutaj robisz ? -Spytał Justin
-Mogę ? -Spytałam
-Jasne. Chodź. Pójdziemy do mojego pokoju bo mama jest w domu...
-Heh. Jasne. Dzień dobry ! -Krzyknęłam gdy tylko zobaczyłam jego mamę.
Weszliśmy po schodach. Niedługo po tym byliśmy już w jego pokoju.
-Co ty tutaj robisz ? -Spytał ponownie Justin
-Muszę cię o coś zapytać.
-Tak ?
-Justin... czy ty... czy ty mnie jeszcze kochasz ?
Justin zamilkł i przez chwilę siedzieliśmy w ciszy.
-Szczerze ? -Spytał po chwili
-Tak.
-Szczerze to tak.. kocham cię jeszcze... kochałem, kocham i będę kochać...
-Niall miał racje... -Wyszeptałam po cichu
-W czym miał racje ?
-W tym, że mnie jeszcze kochasz..
-A ty ? Kochasz mnie jeszcze ?
Po policzku spłynęła mi najpierw jedna łza, potem druga i trzecia.
-To znaczy że tak ? -Spytał chłopak
-Kocham.. ale nie tak jak ty byś chciał... Ja kocham Nialla.. -Wybuchnęłam płaczem
-Nie płacz. Wszystko rozumiem.. -Po jego policzkach także zaczęła płynąć łzy.
-Nie płacz. -Powiedziałam uśmiechając się.
Justin mnie przytulił. Siedzieliśmy w swoich objęciach około godziny. Przez cały czas szeptaliśmy coę do siebie. 

Tomlinsonowa

4 komentarze:

  1. Świetne !! Next ! Next ! Next !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, przepraszam was za błędy ale moja klawiatura ma wady po ostatnim czyszczeniu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow jestem w szoku.... Rozdział zajebisty nie spodziewalam się takiego rozwoju akcji WOW WOW WOW

    OdpowiedzUsuń