wtorek, 23 kwietnia 2013

Rozdział 71

     ...Następnego dnia obudził mnie Liam.
-Co się stało ? -Spytałam zaspana
-Wstawaj ! Za 3 godziny musimy być w szkole ! -Krzyknął wybiegając z pokoju
Natychmiast zerwałam się z łóżka i zabrałam rzeczy które wczoraj przygotowałam. To miał być apel więc ubrałam coś apelowego. Następnie umalowałam się i umyłam zęby.
-Beata ! Śniadanie ! -Krzyknął Niall widząc jak biegam z pokoju do łazienki.
-Już idę ! -Krzyknęłam i pobiegłam do kuchni.
Zjadłam śniadanie bardzo szybko i poszłam się dalej przygotowywać. Chłopcy ubrali garnitury. Poszłam zrobić jakąś fryzurę. Najpierw pomyślałam o koku ale potem rozpuściłam włosy bo uznałam, że tak jest ładniej. Pobiegłam jeszcze do pokoju i włożyłam telefon, długopis i notes do torebki. Mieliśmy jeszcze 30 minut. Zeszłam do salonu i usiadłam obok chłopców.
-Beata... chyba o czymś zapomniałaś.. -Powiedział Zayn
-O czym ?! -Spytałam zdziwiona
-A gdzie masz buty ?
-Kurczem, zapomniałam. Już po nie idę. -Powiedziałam i pobiegłam do pokoju po buty. Jakieś 15 minut wybierałam pasujące do zestawu buty. Gdy wybrałam chłopcy zawołali mnie na dół. Zeszłam i wraz z chłopcami poszłam do samochodu. Elżbiet nam pomachała na do widzenia. Zaczęliśmy jechać do szkoły. Byłam strasznie zestresowana. Gdy tam dojechaliśmy zobaczyliśmy strasznie dużo ludzi. Poszliśmy na salę gimnastyczną gdzie miał odbyć się apel. Dyrektorka kazała usiąść pierwszakom na ławkach, cała reszta miała stać. Widziałam kilka czerwonych twarzy. ,,Biedne pierwszaki'' - pomyślałam sobie. Apel się zaczął. Okazało się, że klasa moja i Nialla ( chodziliśmy do klasy razem ) ma inną wychowawczynię niż rok temu. Była to pani od polskiego, pani Derulo. Gdy apel się skończył Dyrektorka powiedziała, że mamy jeszcze zostać i poczekać na wychowawczynie. Pierwsze wyszły 1 klasy i poszły do swoich sal. Potem poszła moja klasa, a potem już nie wiem. Poszliśmy do sali 51. Przywitaliśmy się z panią Derulo i usiedliśmy w ławkach. Ja i Niall siedzieliśmy w ostatniej ławce przy oknie.
-Witam was moi kochani po tych pięknych wakacjach, mam nadzieję, że dzięki nim macie teraz bardzo wiele zapału do nauki. -Zaczęła wychowawczyni, a wszyscy zaczęli się śmiać. -Jak pewnie wiecie wasza była wychowawczyni przeszła na emeryturę i od teraz ja będę waszą wychowawczynią do końca waszej nauki tutaj. Pewnie też zauważyliście jedną zasadniczą rzecz, mamy w klasie nową koleżankę.. -Zrobiłam się strasznie czerwona - ma na imię Beata i przyjechała tu z Polski. Pokaż się nam wszystkim. -Powiedziała, a ja zawstydzona wstałam -Opowiesz nam coś o sobie ?
-No więc... nie ma za bardzo o czym mówić... Mam na imię Beata.. mam 14 lat i jestem z Polski... to chyba tyle.. -Powiedziałam trzymając mocno Nialla za rękę.
-Czym się interesujesz ? Jaki masz talent ? 
-No więc interesuję się... sztuką i gastronomią. Talent.. potrafię śpiewać.. -Wyjąkałam po chwili
-Zaśpiewasz nam coś ? -Spytał ktoś z przednich ławek
-Tak właśnie zaśpiewaj ! -Powiedzieli wszyscy razem
Wzięłam głęboki wdech i zaśpiewałam tą samą piosenkę, którą zaśpiewałam na ,, przesłuchaniu ''. Gdy skończyłam zaczęły krążyć po klasie jakieś szepty. Usiadłam zmieszana.
-To było piękne. -Powiedział Niall dając mi całusa.
Po chwili wychowawczyni zaczęła dyktować nam plan lekcji. Następnego dnia mieliśmy mieć 6 lekcji. ,,Na całe szczęście same lajtowe'' -pomyślałam. Gdy skończyła je dyktować zawołała mnie do siebie i podała mi kluczyk do szafki. Jak się potem okazało moja szafka znajdowała się pomiędzy szafkami Louisa i Nialla. Gdy wróciłam do ławki Niall powiedział mi, że muszę ją jakoś ładnie przystroić ponieważ każdy w tej szkole wyraża siebie na swojej szafce. Gdy wszystko było ustalone Niall pokazał mi całą szkołę, a potem wszyscy razem ( ja i 1D ) pojechaliśmy do domu.

Tomlinsonowa

6 komentarzy: