niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział 46

       ...Czekaliśmy pod jego salą może jakieś 15 minut. Potem lekarze i pielęgniarki opuścili salę.
-Przepraszam, panie doktorze ? -Spytał  Liam
-Tak ? -Odpowiedział po chwili doktor Nialla
-Czy możemy do niego wejść ?
-Naturalnie, ale tylko na chwilę.
-Dobrze.
Powiedział Liam i razem weszliśmy do sali. Niall leżał na szpitalnym łóżku, podpięty do tych wszystkich urządzeń. Usiadłam na krześle obok jego łóżka, wzięłam jego rękę i mocno trzymałam. Łzy nadal leciały mi po policzkach. Po chwili wymamrotałam po cichu ,, Przepraszam Niall, przepraszam '' Chłopcy zrobili się bardziej smutni niż dotychczas byli. Justin podszedł do mnie i mocno mnie przytulił. Byliśmy tam jakieś 15 może 20 minut, potem przyszedł lekarz. Kazał nam wyjść, ale ja go prosiłam bym mogła z nim zostać. Na całe szczęście mi pozwolił. Niall był przez cały czas nieprzytomny. Lekarz powiedział że dziś nie obudzi się na pewno. Chłopcy czekali przed salą. Zayn się nawet popłakał. Była 20:03. Chłopcy namawiali mnie bym pojechała do domu i odpoczęła. Odmawiałam im, ale mówiłam, że oni mają jechać. Harry przyniósł mi kanapkę i kawę, a potem wszyscy mnie pożegnali i pojechali do domu. Powiedzieli, że za jakiś czas zadzwonią. Byłam padnięta, ale nie mogłam od niego odejść. Pod moimi oczami pojawiły się straszliwe wory. Zastanawiałam się co mu powiem jak się obudzi. Nie miałam żadnego pomysłu. Może po prostu przepraszam ? Nie wiedziałam, nie miałam siły myśleć. Po jakiś 5 minutach ktoś zapukał do sali. To był Adam. 
-Co ty tu jeszcze robisz ? -Spytał chłopak wchodząc do sali.
-Czuwam nad nim, nie widzisz ? -Powiedziałam nie odrywając wzroku od Nialla.
-Widzisz która jest godzina ? Powinnaś odpocząć
-Nie zostawię go tu samego.
-Rozumiem. -Powiedział Adam siadając tuż obok mnie.
-Powiedz mi co ja mam teraz zrobić ?
-Ale, że w sensie ?
-On tu leży prze zemnie.
-Nie możesz się o to obwiniać.
-Ale to prawda, to prze zemnie. Proszę powiedz mi co mam zrobić..
-Wiesz z tego co mi mówiłaś to chłopak jest o ciebie zazdrosny.
-Tak. Co to ma do rzeczy ?
-No widzisz właśnie bardzo dużo. Może, hmmm może spróbuj być z Niallem..
-Ale ja jestem z Justinem.
-Ale może nie jest wam dane być razem. Może Bóg tego nie chciał byście byli ze sobą 
-Proszę cię, nie pieprz mi teraz o Bogu.
-Ale spróbuj przynajmniej, jeśli Justin cię kocha to zrozumie twój wybór. A w ogóle to przecież Justin i Niall to podobno przyjaciele. Więc moim zdaniem on też by nie chciał powtórki z rozrywki.
-Nie mam pojęcia.... ja go tak kocham..
-Rozumiem, ale możesz przecież spróbować. Możecie zostać przyjaciółmi.
-Możemy...
-Przynajmniej spróbuj. Uwierz ja chcę dla ciebie jak najlepiej, źle ci nie radzę.
-Dziękuję Adam.
-Nie ma za co. Na mnie zawsze możesz liczyć. -Powiedział Adam
Pożegnałam się z chłopakiem. Wyszedł ze sali i poszedł do domu. Ja zostałam przy Niallu. Siedziałam może jeszcze 30 minut, a potem zasnęłam przy jego łóżku. 

______________________________________________________________
Jak to pisałam to sobie troszku popłakałam :D Ale Wy nie płaczcie, obiecuję wam że wszystko się ułozy :)
Tomlinsonowa

4 komentarze:

  1. Teez sie popłakałam.. :( przy tym nie idzie nie płakać , to takie piękne .. Czekam na koleejne.. *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. <3 <3 <3 <3 czekam z nie cierpilwością na następne części

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za czytanie :) Ja wiem że przy tym nie idzie płakać ale się postarajcie, obiecuje że wszystko będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń