...Gdy obudziłam się następnego dnia zobaczyłam, że w moim pokoju siedzi Louis.
-Co ty tu robisz ? -Spytałam zdziwiona jego widokiem
-Siedzę. Nudzę się bo chłopcy pojechali na jakieś zakupy i postanowiłem przyjść. -Powiedział patrząc się na mnie.
-Ahaaa.
-Chcesz coś do jedzenia ?
-Nie dzięki nie jestem głodna.
-Ale musisz coś jeść.
-Zjem potem. -Lou popatrzył się na mnie złym wzrokiem. -No dobra, zjem teraz.
Louis poszedł po kanapkę. Po 5 minutach był z powrotem i podawał mi kanapkę. Gdy zjadłam wzięłam koc i poszłam z Lou do salonu gdzie zaczęliśmy oglądać film.
-Liam mnie zabije. -Powiedział po chwili chłopak.
-Czemu ? -Spytałam zdziwiona
-Bo pozwoliłem ci wyjść z łóżka.- Powiedział robiąc taką minkę.
-Powiem mu, że mi nie pozwalałeś ale ja cie nie posłuchałam. -Powiedziałam pokazując mu język.
-Tssa i on ci uwierzy. - Powiedział sarkastycznie.
-Dobra coś się wymyśli.
-No, pomyślę.
-Nie rozśmieszaj mnie, ty pomyślisz. Hhaha. -Zaczęłam się śmieć.
-Dobra cicho oglądaj. -Powiedział czochrając mnie.
Zaczęliśmy oglądać film. Po jakiś 2 godzinach przyszli chłopcy. Przywitali się ze mną.
-Dałeś Beacie lekarstwo ? -Spytał Liam.
-Yymmm zapomniałem... -Powiedział zmieszany Lou.
-Nosz kurcze ! Napisałem ci 3 esemesy i porozwieszałem po całym domu karteczki, że masz dać jej lekarstwo ! -Powiedział wkurzony Liam
-Liaś daj spokój, nic sie nie stanie jak wezmę je teraz. -Powiedziałam uspokajając go.
Liam wziął mnie za rękę i dał mi lekarstwo.
-Zaraz, czemu ty nie jesteś w łóżku ? -Spytał po chwili Liam
-Bo nudziło mi się i przyszłam oglądać film. -Powiedziałam, a Liam pokręcił głową.
Usiadłam ponownie na sofie i przykryłam się kocem. Zayn puścił jakiś film. Po raz pierwszy nie był to horror. Zaczęliśmy oglądać. Po jakimś czasie Harry poszedł zrobić naleśniki. Niall mu pomagał. Gdy skończyli byli cali w mące.
-Nie pieczcie ich czasem bo jeszcze spalicie kuchnie. -Powiedział Zayn. -Idźcie się umyć, a ja to zrobię.
Zayn zaczął smażyć naleśniki. Po 10 minutach wszyscy siedzieliśmy przy stole i je jedliśmy. Gdy skończyliśmy Louis pozmywał naczynia, a ja poszłam do swojego pokoju i się położyłam. Byłam trochę zmęczona wiec szybko zasnęłam. Gdy się obudziłam zeszłam do salonu i zobaczyłam, ze są u nas Ness i Andzia. Dziewczyny rozmawiały z chłopcami. Podeszłam do nich włączyłam się do rozmowy. Gadaliśmy tak do jakiejś 20:00 potem dziewczyny musiały już wracać więc Louis pojechał je zawieść do domu. Gdy przyjechali zjedliśmy kolacje i poszliśmy spać.
Tomlinsonowa
świetne :)
OdpowiedzUsuńKocham twojego bloga !! Świetne ( zresztą jak zawsze ! )!!!
OdpowiedzUsuńmegaaaa :d
OdpowiedzUsuń