niedziela, 21 kwietnia 2013

Rozdział 67

     ...Weszłam do domu machając Justinowi. Ściągnęłam buty i weszłam do salonu. Zobaczyłam chłopców siedzących na kanapie.
-Hej co tam u was ? -Spytałam siadając na sofie.
-A nic, a tam ? -Spytali chłopcy.
-A nic, wszystko dobrze. -Powiedziałam uśmiechając się.
-Widzieliśmy wywiad. Wypadłaś ślicznie kochanie. -Powiedział Niall
-Dziękuję. - Powiedziałam dając mu całusa w policzek.
-Niall jest zazdrosny ! -Krzyknął Louis wspazując na Nialla palcem i mówiąc dziecinnym głosem
-Cicho bądź ! -Krzyknął Niall szturchając Louisa
-Cicho bądź ! -Zaczął przedrzeźniać go Louis ciągle mówiąc dziecinnym głosem
Chłopcy zaczęli się kłócić. Liam odciągnął ich od siebie
-Dajcie sobie spokój ! -Krzyknął po chwili.
-Niall ! Jak możesz być o mnie zazdrosny ?! Przecież wiesz, że kocham tylko ciebie ! -Powiedziałam patrząc mu się prosto w oczy.
-No ale jak mam być o ciebie nie zazdrosny ?! -Spytał Niall ze łzami w oczach.
-No normalnie ! Przecież wiesz, że Justin jest tylko moim przyjacielem.
-No przecież wy byliście kiedyś razem ! A Justin chyba nadal cie kocha !
-Co ty wygadujesz ?!
-No przecież widziałem wasz wywiad ! Widziałam jak on na ciebie patrzy i słyszałem jak o tobie mówi ! -W tej chwili mnie zatkało.
-Może on do mnie jeszcze coś czuje ale ja do niego już nie ! -Krzyknęłam i wyszłam z salonu ze łzami na policzkach.
Zatrzasnęłam się w pokoju i zaczęłam płakać. To była nasza pierwsza kłótnia. Po około godzinie weszłam na laptopa i zaczęłam blogować i opisywać dzisiejszy dzień. To zawsze poprawiało mi humor. Przez jeszcze jakąś godzinę siedziałam w pokoju potem wyszłam z niego do kuchni ponieważ byłam głodna. Chłopcy siedzieli w salonie lecz nie zwracałam na nich uwagi. Zrobiłam sobie kanapkę i pobiegłam z powrotem do siebie. Chłopcy mnie wołali przez jakiś czas. Nie słuchałam ich i włożyłam słuchawki na uszy puszczając najsmutniejszą piosenkę jaką mam.  Siedziałam i patrzyłam się w ścianę. Nie minęło nawet 10 minut i do mojego pokoju wszedł Harry. Zapomniałam zamknąć drzwi.
-Mogę ? -Spytał Harry
-Nie ! -Krzyknęłam i rzuciłam w niego pluszakiem.
Harry nie zwrócił uwagi na moją odpowiedź i usiadł obok mnie. 
-Czemu poszłaś ? Co się stało ? -Spytał po chwili
-Widziałeś wszystko. Po co się pytasz ? On nie rozumie tego, że kocham tylko jego ! -Powiedziałam i znów zaczęłam płakać.
-Nie płacz. Nic się takiego nie stało. Ja o taką dziewczynę jak ty też byłbym zazdrosny. 
-Dobrze, ale wiesz jestem jego dziewczyną i powinien mi ufać i zrozumieć to że nikogo innego nie kocham. A on zachowuje się jak małe dziecko i o wszystko jest zazdrosny.
Gadaliśmy jeszcze jakiś czas. Po policzkach cały czas spływały mi łzy. Po jakimś czasie Harry przytulił mnie mocno do siebie i dał całusa w policzek. W tym momencie do pokoju wszedł Niall....

___________________________________________________________
Dziś chyba nie uda mi się dodać kolejnego rozdziału. Mam nadzieję, że ten wam się podoba :)
Tomlinsonowa

2 komentarze:

  1. Suuuper , czekam na kolejny rozdział. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Supe :D Ojojo 1 kłótnia małżeńska :D Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń