...Stanęłam przed drzwiami Justina, po chwili zadzwoniłam dzwonkiem. Otworzyła mi jakaś kobieta.
-Dobry wieczór, jest Justin ? -Spytałam nieśmiało.
-Ty pewnie jesteś Beata ? -Spytała, a ja pokiwałam głową. -Miło mi cię poznać, ja jestem jego mamą. Wejdź proszę.
Weszłam do domu.
-Justin jest w swoim pokoju na górze. -Powiedziała pokazując mi pokój Jusa. -Jeśli chcesz to idź do niego. -Powiedziała uśmiechając się.
Weszłam po schodach i zapukałam do pokoju.
-Proszę. -Powiedział głos zza drzwi.
Weszłam do pokoju.
-Część Justin. -Powiedziałam rozglądając się po pokoju.
-Tu jestem. -Powiedział wychodząc z łazienki.
-Cześć.
-No hej słonko. -Powiedział dając mi całusa.
-Poznałam twoją mamę.
-Nie martw się za chwilę wychodzi. Nie będzie jej do jutra. -Powiedział uśmiechając się.
-Justin słonko ja już wychodzę, bawcie się dobrze. Wrócę najprawdopodobniej jutro wieczorem. -Krzyknęła mama Justina z dołu.
-No widzisz, już jesteśmy sami. -Powiedział łapiąc mnie za biodra i całując mnie. -Pięknie wyglądasz wiesz ?
-Już tak. Ty też.
-Mam dla ciebie prezent.
-Dla mnie ? Jaki ? -Spytałam zdziwiona.
Justin kazał mi zamknąć oczy. Po chwili wkładał mi coś na szyję.
-Już możesz otworzyć. -Powiedział.
-Justin, jaki piękny dziękuję. -Powiedziałam oglądając naszyjnik.
-Ja mam taki sam przy bransoletce . -Powiedział pokazując mi swoją bransoletce.
Zeszliśmy na dół do kuchni i zaczęliśmy wspólnie gotować. Przygotowaliśmy pierogi z jagodami. Mniam. Po chwili usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść. Gdy skończyliśmy Justin spytał się czy teraz jemy deser.
-Teraz ?
-Tak. -Powiedział uśmiechając się.
-Ty chyba chcesz żeby mi dupa urosła. -Zaczęłam się śmiać.
-No wiesz... więcej ciałka do kochania. -Powiedział śmiejąc się.
-Bardzo śmieszne.
-Bardzo. -Powiedział nachylając się do mnie i dając mi całusa.
Poszliśmy na podwórko popatrzeć w gwiazdy. Położyliśmy się na trawie i zaczęliśmy rozmawiać.
Tomlinsonowa
Mam smaaka na pierogi.
OdpowiedzUsuńHa ha .. <33
Świetne (jak zwykle)
Dzięki :D Ja też mam smaka na te pierożki :D
OdpowiedzUsuńzajebisty :D
OdpowiedzUsuń