...Budzik zadzwonił mi o 5:30. Zerwałam się szybko z łóżka i poszłam przebrać w zestawik który wybrałam wczoraj. Pomalowałam się szybko, uczesałam włosy i umyłam zęby. Była 6:00. Poszłam zrobić śniadanie. Gdy je zrobiłam poszłam budzić chłopców. Ostatni do budzenia był Niall. Weszłam do jego pokoju i usiadłam obok niego. On tak słodko spał, że żal było go budzić, ale w końcu musiałam. Pocałowałam go w nos i powiedziałam ,, Dzień dobry kochanie ''. Niall otworzył swoje piękne niebieskie oczęta i patrzył na mnie przez chwilę.
-Cześć kotku. -Powiedział zaspany dając mi całuska.
-Chodź, śniadanie już na stole, a za niedługo szkoła. -Powiedziałam uśmiechnięta.
-Jeszcze pięć minutek. -Powiedział z proszącymi oczyma.
-Pięć minutek ?
-Tak.
-No dobra ale ja już po ciebie nie przyjdę.
-Okej. -Powiedział i zakrył się kołdrą.
Wyszłam z jego pokoju i poszłam do siebie zabrać plecak i telefon. Poszłam do kuchni. Chłopcy jedli swoje śniadania w samych bokserkach.
-Zawsze tak chodzicie ? -Spytałam zadowolona
-No pewnie. Znaczy wiesz ja czasami chodzę bez. -Powiedział uśmiechnięty Harry.
-O tak to jest prawda. Ale na szczęście chodzi tak tylko jak nie ma Elżbiet. -Powiedział Liam
-Ładne widoki musicie mieć. -Powiedziałam siadając na krześle.
-Żebyś wiedziała, że ładne. Chcesz zobaczyć ? -Powiedział Harry zsiadając z krzesła.
-Nie ! -Krzyknęłam zamykając oczy.
Chłopcy zaczęli się śmiać. Po chwili przyszedł Niall. Usiadł obok mnie i zaczął jeść.
-Ile macie dziś lekcji ? Ja i Niall 6. -Powiedziałam
-Ja i Zayn mamy 7. -Powiedział niezadowolony Harry
-Wesz ty jesteś niezadowolony z 7, a ja i Lou mamy 8. -Powiedział Liam
-A to jak robimy ? Czekać na was mamy czy do domu iść ? -Spytałam po chwili
-Nie no idźcie do domu my sobie dojedziemy. -Powiedział Liam
Rozmawialiśmy jeszcze jakiś czas. Gdy była 7:00 chłopcy poszli się przebrać i umyć. Była 7:20 mieliśmy już wychodzić, a mnie nagle zaczął boleć brzuch ( zresztą jak zawsze pierwszego dnia szkoły ). Powiedziałam to chłopcom, a oni powiedzieli, że zaraz mi przejdzie i że oni tak mają przed koncertami zawsze. Wyszliśmy po chwili z domu lecz musieliśmy z powrotem do niego wejść ponieważ nieogarnięty Louis nie zabrał plecaka. Gdy go zabrał wyszliśmy z domu. Wsiedliśmy do auta i zaczęliśmy jechać. Liam prowadził. W szkole byliśmy o jakiejś 7:40. Poszliśmy odstawić plecaki do szafek i zabraliśmy tylko te książki które były nam potrzebne na 1 lekcji. Ja i Niall mieliśmy godzinę wychowawczą, Harry i Zayn mieli Angielski, a Louis i Liam mieli wychowanie fizyczne. Poszliśmy do klasy ponieważ zadzwonił dzwonek. Usiedliśmy w ostatniej ławce. Zauważyłam, ze w naszej klasie jest Andzia. Siedziała przed nami. Poklepałam ją po plecach i przywitaliśmy się z nią. Ness była w innej klasie. Zaczęła się lekcja. Była to godzina wychowawcza i jak na razie nie było co zapowiadać więc pani dała nam czas na poznanie się. Prawie wszyscy zebrali się w okół nas. Zaczęli zadawać masę pytań. Okazało się również, że wiele dziewczyn z naszej klasy czyta mojego bloga. Poznałam chyba całą klasę. Jedna dziewczyna która do nas nie podeszła bardzo przy ciągła moją uwagę. Gdy wszyscy usiedli zapytałam się Nialla kim ona jest.
-To jest Bella. -Powiedział Niall
-Coś taka smutna chyba jest. -Powiedziałam
-Jak zawsze. Ona tak już ma.
-Aham.
Rozmawialiśmy jeszcze jakiś czas. Gdy skończyła się pierwsza lekcja wyszliśmy na korytarz i odłożyliśmy rzeczy do szafki. Niall pokazał mi gdzie zawsze siedzą z chłopcami. Od tamtego czasu zawsze siedzieliśmy w tym samym miejscu. Rozpoczęła się następna lekcja -Angielski. Usiedliśmy także w ostatniej ławce. Lekcja organizacyjna. Trwała jakieś 25 minut, a potem mieliśmy luzik. Nagle ogłoszono komunikat przez radiowęzeł ,,Na następnej przerwie będziemy zapisywać do czirliderek i drużyny football'owej. Zapisy będą odbywały się na sali gimnastycznej''. Niall powiedział, że on i chłopcy idą się zapisać do drużyny football'owej.
-Może ty też się do czegoś zapiszesz ? -Powiedział po chwili
-Ja ? Proszę cię. -Powiedziałam kpiącym głosem
-Wiesz, całkiem nieźle się ruszasz.
-Heh dzięki. Nie wiem ale zobaczę. A może... -Powiedziałam i klepnęłam Andzię w plecy -Zapiszesz się ze mną do czirliderek ?
-Jasne, ja i Ness właśnie miałyśmy się zapisać. -Powiedziała Andzia
-Super. -Powiedziałam po chwili
Rozmawialiśmy jeszcze jakiś czas. Po jakiejś chwili zadzwonił dzwonek
Tomlinsonowa
OMG ostatni raz piszę taki długi :D Nawet mi się tego czytać nie chce :D
OdpowiedzUsuńŚwietne !! Pisz dalej takie długie <3
OdpowiedzUsuńBiste !! Next please !
OdpowiedzUsuńNo właśnie świetne !! Dodaj jeszcze dziś rozdział albo 2 !!
OdpowiedzUsuń