...Wyszliśmy na korytarz i czekaliśmy przy swoich szafkach na chłopców. Gdy przyszli wrzuciliśmy tylko książki do szafki i poszliśmy na salę gimnastyczną. Było tam masę ludzi. Chłopcy poszli zapisać się do swojej drużyny ( znaczy tylko potwierdzili, że w tym roku też będą grać ), a ja Ness i Andzia poszłyśmy zapisać się do czirliderek. Wypełniłyśmy to co było potrzebne i usiadłyśmy na ławce czekając na swoją kolej ponieważ ,,przewodniczące'' czirliderek musiały zobaczyć czy się nadajemy. Chłopcy podeszli do nas. Harry zaczął zarywać do Andzi. Liam rozmawiał z Ness, a ja z Niallem. Zayn i Lou rozmawiali pomiędzy sobą. Nagle ,,przewodniczące'' zawołali Andzie. Zaczęła pokazywać układ. Dostała się. Potem poszła Ness i także się dostała. Po chwili nadeszła moja kolej. Wyszłam na środek i zaczęłam wykonywać swój układ. Zerkałam co chwilę na chłopców i zauważyłam minę Liama. Zaczęłam się uśmiechać lecz nie przerywałam układu. Ja także się dostałam. Niall podbiegł do mnie nagle i zaczął przytulać.
-Liam, twoja mina była bezcenna. -Zaczęłam się śmiać.
-Haha tak widziałem to. To było świetne ! -Powiedział Harry
Liam nie wiedział co powiedzieć siedział przez cały czas cicho. Zadzwonił dzwonek na lekcje. Chwyciłam Nialla za rękę i pobiegliśmy do sali w której była nasza lekcja. Po drodze zabraliśmy jeszcze książki. Usiedliśmy jak zawsze w ostatniej ławce. Mieliśmy język Polski. Pani podała wszystko co było potrzebne. Zajęło nam to jakieś 10 minut. Potem pani powiedziała, żebyśmy opowiedzieli co robiliśmy na wakacjach po polsku. Za to mieliśmy dostać ocenę. Nie martwiłam się o swoją ponieważ byłam polką i znałam polski. Na początek pani zaprosiła Andzię. Opowiedziała co robiła i dostała 4. Potem wyszedł jakiś chłopak o imieniu Dan. Prawie wszyscy już opowiedzieli zostałam tylko ja i Niall. Jako pierwsza wyszłam ja. Dostałam 5. Potem wyszedł Niall i także dostał taką ocenę. Jak tak patrzyłam na oceny klasy to wyszło całkiem dobrze około 5 osób dostało 5. Gdy lekcja się skończyła poszliśmy usiąść w stałe miejsce. Zrobiłam się głodna, a zapomniałam zrobić sobie śniadanie. Najlepsze było to, że chłopcom zrobiłam tylko sobie nie. Niall co jakiś czas dawał mi gryza.
-Dupa ci urośnie ! -Zażartował Louis
-Louis ! Dość ja już nie jem. Od dziś się odchudzam ! -Krzyknęłam do niego
-Żartowałem.
-Ja też, nie potrafię się odchudzać. -Powiedziałam śmiejąc się.
-Dla mnie nie musisz być chuda. -Powiedział Niall
-Nie musi ale i tak jest. Beata nie odchudzaj się nigdy masz świetną figurę. -Powiedział Liam
-Dzięki. -Powiedziałam i dałam mu całusa w policzek
Rozmawialiśmy jeszcze jakieś 5 minut i poszliśmy na lekcje. Matma -szkolna zmora, najmniej lubiany prze zemnie przedmiot. Siedziałam na tej lekcji i przez cały czas patrzyłam się przez okno. Gdy się skończyła wybiegłam z klasy i zabrałam plecak. ,,Koniec lekcji !'' -pomyślałam. Poczekałam na Nialla i razem pojechaliśmy do domu. Rzuciłam teczkę na ziemię i usiadłam na sofie.
-Jesteśmy sami... -Zaczął Niall
-A to oznacza ? -Powiedziałam podejrzliwie.
Niall usiadł obok mnie i zaczął mnie całować .
-Umówisz się ze mną ? -Spytał przerywając buziaki
-Hehe proponujesz randkę ?
-Tak. Jeśli nie chcesz to nie mus...
-Chcę. -Powiedziałam przerywając mu.
Znowu zaczął mnie całować. Gdy skończył powiedział, że przyjdzie po mnie w piątek.
-Przyjdziesz do mnie do mojego pokoju ? Ale się nachodzisz. -Powiedziałam ze śmiechem
-No wiem. Jesteś głodna ? -Spytał po chwili
-Troszku
-Co chcesz na obiad ?
-A co proponujesz ?
-Naleśniki !
-Tak ! Pomogę ci
-Nieee ja sam zrobię
-Ale proszę cię nie tak jak ostatnio.
-Dobra to pomóż mi..
Poszliśmy do kuchni i zaczęliśmy robić naleśniki. Miało nie być tak jak ostatnio, ale jednak było. Byliśmy cali w mące. Po jakimś czasie przyszli chłopcy, a ja w tym czasie schylałam się i zbierałam skorupki. Musiało to dość dziwnie wyglądać.
-Co wy tu robicie ?! -Krzyknął Harry
-My nic. -Powiedziałam podnosząc się z podłogi.
Uderzyłam się przy tym w głowę. Wstałam i usiadłam na krześle.
-Boli ? -Spytał Zayn
-Nie łaskocze. -Powiedziałam
Niall dokończył robienie naleśników. Gdy je zrobił zaczęliśmy jeść. Resztę zostawiliśmy Lou i Liamowi.
Tomlinsonowa
-Liam, twoja mina była bezcenna. -Zaczęłam się śmiać.
-Haha tak widziałem to. To było świetne ! -Powiedział Harry
Liam nie wiedział co powiedzieć siedział przez cały czas cicho. Zadzwonił dzwonek na lekcje. Chwyciłam Nialla za rękę i pobiegliśmy do sali w której była nasza lekcja. Po drodze zabraliśmy jeszcze książki. Usiedliśmy jak zawsze w ostatniej ławce. Mieliśmy język Polski. Pani podała wszystko co było potrzebne. Zajęło nam to jakieś 10 minut. Potem pani powiedziała, żebyśmy opowiedzieli co robiliśmy na wakacjach po polsku. Za to mieliśmy dostać ocenę. Nie martwiłam się o swoją ponieważ byłam polką i znałam polski. Na początek pani zaprosiła Andzię. Opowiedziała co robiła i dostała 4. Potem wyszedł jakiś chłopak o imieniu Dan. Prawie wszyscy już opowiedzieli zostałam tylko ja i Niall. Jako pierwsza wyszłam ja. Dostałam 5. Potem wyszedł Niall i także dostał taką ocenę. Jak tak patrzyłam na oceny klasy to wyszło całkiem dobrze około 5 osób dostało 5. Gdy lekcja się skończyła poszliśmy usiąść w stałe miejsce. Zrobiłam się głodna, a zapomniałam zrobić sobie śniadanie. Najlepsze było to, że chłopcom zrobiłam tylko sobie nie. Niall co jakiś czas dawał mi gryza.
-Dupa ci urośnie ! -Zażartował Louis
-Louis ! Dość ja już nie jem. Od dziś się odchudzam ! -Krzyknęłam do niego
-Żartowałem.
-Ja też, nie potrafię się odchudzać. -Powiedziałam śmiejąc się.
-Dla mnie nie musisz być chuda. -Powiedział Niall
-Nie musi ale i tak jest. Beata nie odchudzaj się nigdy masz świetną figurę. -Powiedział Liam
-Dzięki. -Powiedziałam i dałam mu całusa w policzek
Rozmawialiśmy jeszcze jakieś 5 minut i poszliśmy na lekcje. Matma -szkolna zmora, najmniej lubiany prze zemnie przedmiot. Siedziałam na tej lekcji i przez cały czas patrzyłam się przez okno. Gdy się skończyła wybiegłam z klasy i zabrałam plecak. ,,Koniec lekcji !'' -pomyślałam. Poczekałam na Nialla i razem pojechaliśmy do domu. Rzuciłam teczkę na ziemię i usiadłam na sofie.
-Jesteśmy sami... -Zaczął Niall
-A to oznacza ? -Powiedziałam podejrzliwie.
Niall usiadł obok mnie i zaczął mnie całować .
-Umówisz się ze mną ? -Spytał przerywając buziaki
-Hehe proponujesz randkę ?
-Tak. Jeśli nie chcesz to nie mus...
-Chcę. -Powiedziałam przerywając mu.
Znowu zaczął mnie całować. Gdy skończył powiedział, że przyjdzie po mnie w piątek.
-Przyjdziesz do mnie do mojego pokoju ? Ale się nachodzisz. -Powiedziałam ze śmiechem
-No wiem. Jesteś głodna ? -Spytał po chwili
-Troszku
-Co chcesz na obiad ?
-A co proponujesz ?
-Naleśniki !
-Tak ! Pomogę ci
-Nieee ja sam zrobię
-Ale proszę cię nie tak jak ostatnio.
-Dobra to pomóż mi..
Poszliśmy do kuchni i zaczęliśmy robić naleśniki. Miało nie być tak jak ostatnio, ale jednak było. Byliśmy cali w mące. Po jakimś czasie przyszli chłopcy, a ja w tym czasie schylałam się i zbierałam skorupki. Musiało to dość dziwnie wyglądać.
-Co wy tu robicie ?! -Krzyknął Harry
-My nic. -Powiedziałam podnosząc się z podłogi.
Uderzyłam się przy tym w głowę. Wstałam i usiadłam na krześle.
-Boli ? -Spytał Zayn
-Nie łaskocze. -Powiedziałam
Niall dokończył robienie naleśników. Gdy je zrobił zaczęliśmy jeść. Resztę zostawiliśmy Lou i Liamowi.
Tomlinsonowa
Awww *_____* Jesteś genialna !!
OdpowiedzUsuńZachęcam do czytania : >
OdpowiedzUsuńhttp://tyijarazem.blogspot.com/
Świetne !! Pisz dalej :)Widać, że Beata i Niall się bardzo kochają, świetnie dobrałaś tę parę :)
OdpowiedzUsuńTomlinsonowa jak ci się uda to napisz jeszcze 1 rozdział Proszęęęę !!
OdpowiedzUsuńSuper rozdział czekam na nastempne <3
OdpowiedzUsuń