poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Rozdział 70

     ...Weszłam po cichu do domu i ściągnęłam buty. Zauważyłam chłopców. Byli w salonie i każdy miał telefon przy uchu.
-Beata !! -Krzyknął Louis i przybiegł się do mnie przytulić. -Nawet nie wiesz jak się o ciebie martwiliśmy !
Po chwili przybiegli pozostali i także zaczęli się do mnie przytulać. Tylko Niall stał tam gdzie przedtem i się nie ruszał. Gdy chłopcy odeszli on przyszedł do mnie.
-Nigdy więcej mi tego nie rób. -Powiedział i mocno mnie przytulił.
W oku zakręciła mi się łezka.
-Przepraszam. -Wyszeptał Niall
-To ja przepraszam. -Powiedziałam
-Już nigdy więcej się nie kłóćmy.
-Świetny pomysł.
-Kocham cię.
-Nawet nie wiesz jak bardzo brakowało mi tych słów. Ja ciebie też. -Powiedziałam, a Niall położył usta na moich.
-Jakie to słodkie. -Powiedział po cichu Liam
Poszłam się przebrać. Założyłam coś swobodnego i zeszłam do salonu.
-Gdzie byłaś całą noc ? -Spytał Louis
-Louis ! Daj sobie spokój najważniejsze, że wróciła cała i zdrowa. -Powiedział Zayn
Zaczęliśmy gadać. Po około 30 minutach poszliśmy po raz ostatni w te wakacje na plaże. Kąpaliśmy się w morzu, opalaliśmy się, graliśmy w piłkę plażową. Gdy była 18:00 Harry i Louis poszli do domu po rzeczy na piknik. Liam rozpalił ognisko i rozłożył koc. O jakiejś 19:00 już razem siedzieliśmy i śpiewaliśmy piosenki. Niall uczył mnie grać na gitarze. Zjedliśmy kiełbaski które sami upiekliśmy i zrobiliśmy też pianki. Po jakimś czasie znowu poszliśmy do morza. Spędziliśmy tam około 30 minut i ponownie poszliśmy usiąść obok ogniska. Zaczęliśmy się wygłupiać. Wszyscy zakopaliśmy Harrego w pisaku tak, ze było widać mu tylko głowę. 
-Odkopcie mnie !! -Krzyknął Harry
-Poczekaj, poczekaj najpierw zrobię ci zdjęcie. -Powiedziałam śmiejąc się
-To nie jest śmieszne ! 
-Jest ! I to bardzo ! -Krzyknął Niall
-Dlaczego nie zakopaliśmy Nialla ?! -Spytał Harry
-A dlaczego mnie ?
-No właśnie dlaczego Niallusia ? -Spytałam
-Bo on jest najmłodszy i się najlepiej wkurza ! -Powiedział próbując się wydostać z pisaku Harry
Zrobiłam mu zdjęcie i od razu zamieściłam na Twitterze i blogu. Usiedliśmy obok Harrego i patrzyliśmy jak próbuje się wydostać. Na prawdę bardzo zabawny widok :). Po jakiś 30 minutach ciągłego śmiechu odkopaliśmy Hazzę. Zabraliśmy rzeczy i poszliśmy do domu. Była 22:13. Usiedliśmy przed telewizorem i zaczęliśmy coś oglądać. Gdy było około północy poszliśmy spać. Następnego dnia miała zacząć się szkoło.

Tomlinsonowa

7 komentarzy:

  1. Super rozdział, dobrze, że się pogodzili :)
    Czekam na dalsze rozdziały
    I <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ! Czekam na nexta ! Kocham cię Tomlinsonowa <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak , świeetny . Kocham to czytac. Dzis dalam przeczytac mamie wszystkie rozdzialy , powiedziala ze masz talent . Ja tez tak uważam. : **

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamie dałaś ?XD O lol a ja tu takie rzeczy piszę :D Hahha chciała bym zobaczyć jej reakcję :D

      Usuń
  4. Ej ile masz zamiar pisać jeszcze rozdziałów? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jezu nie wiem na prawdę nie wiem :D Ale będzie ich dosyć dużo :D

      Usuń